Włochy 2019: Enoteca di Cormons, Friulano i wieprzowina

Udostępnij ten post

W tym roku wracając z włoskiej części urlopu (przed rozpoczęciem austriackiej) postanowiłem zatrzymać się we Friulli w Cormons. Cormons to stolica winiarstwa w Collio a jego centralnym i najważniejszym miejscem dla każdego winopijcy jest Enoteca di Cormons. Miejsce kultowe. Właściwie instytucja przyciągająca codziennie mieszkańców miasta i takich ludzi jak Wy – czytelnicy. Nikt przypadkowy tam się nie pojawia, a lokal tętni życiem od samego rana. Możemy zjeść Friuliańskie przekąski, San Daniele (ręcznie krojoną), wybór wędzonych ryb, czy lokalnych serów. Zawsze znajdzie się coś co dopasujemy do konkretnego wina czy też szczepu, który degustujemy. A do dyspozycji mamy całą czołówkę producentów z miasta i okolic czyli apelacji Collio DOC. Od dużych i już od dawna świętujących sukcesy na światowych rynkach (Livio Felluga, Sturm), po mniejszych, ale produkujących równie znakomite wina. Możemy zamawiać wino na butelki, kieliszki lub też poprosić o zaimprowizowanie degustacji – tak jak ja to zrobiłem.

Rozpocząłem od leciutkiej, cytrusowej Ribolli Gialli – ale notki z tych wrażeń przekażę w kolejnych odcinkach a zakończyłem na Friulano, które będzie tematem tego odcinka. Friulano (Sauvignonasse), a właściwie oryginalnie Tocai Friulano (Węgrzy wygrali spór o nazwę w UE w 2007 roku) to odmiana typowa dla Wenecji Julijskiej. Często w opisach dowiecie się że wina z niej produkowane są lekkie i mają mało ciała. Nie dajcie się zwieść. Te z Collio są intensywne w smaku i mają porządną strukturę i kwas, pozwalające im pożyć kilka lat w butelce. Z reguły są raczej mało aromatyczne, dosyć tłuste, z często występującą nutą kwiatów, brzoskwiń, gruszek, migdałów czy też mineralności. To czyni je bardzo mocno kulinarnymi. Uwielbiają wieprzowinę (choć przeczytacie gdzie indziej że ryby i lekkie sałatki) – czy to pod postacią tłustych wędlin, czy to mięs z grilla, patelni czy też duszonych. A więc aby zmierzyć się z niektórymi butelkami przygotowałem potrawkę z łopatki wieprzowej z boczkiem i groszkiem.

Łopatkę wieprzową oczyszczamy z tłuszczu, błon i powięzi i kroimy w kostkę o bokach ok. 3 cm. Doprawiamy solą i pieprzem i obtaczamy w mące pszennej. W garnku o grubym dnie (lub głębokiej patelni) na oliwie z oliwek zrumieniamy kawałki łopatki. Zróbmy to partiami aby zawsze tłuszcz był bardzo gorący i szybko zamykał mięso. Wyciągamy wieprzowinę na talerz. Gdy tłuszczu w garnku nie pozostało za dużo a mąka nie jest przypalona możemy korzystać z niego dalej, jeśli jest inaczej wycieramy garnek ręcznikiem papierowym i dolewamy świeżej oliwy. Smażymy na niej posiekaną cebulę, seler naciowy, pokrojoną w plastry marchew, szałwię oraz pokrojony w słupki boczek. Podsmażamy kilka minut na średnim ogniu. Dodajemy mięso i wszystkie soki, które się z niego wydzieliły dodajmy wino i pozwalamy mu odparować. Następnie dolewamy bulion 100-150 mln i gotujemy pod przykryciem na małym ogniu 30 minut. Dolewamy resztę bulionu dodajemy pokrojone w ćwiartki ziemniaki i gotujemy 45-60 minut aż będą miękkie. 5 minut przed końcem dokładamy groszek. Mieszamy. Jeśli sos będzie za gesty dolewamy trochę wrzątku.     

Wszystkie degustowane wina były z 2018 rocznika. 3 poniższe butelki zrobiły na mnie szczególne wrażenie:

Friulano Bio Collio DOC 2018, Sturm – Chłopaki ze Sturm wprowadzają równolegle do swoich klasycznych etykiet te organiczne. I to jest jedna z 3 już funkcjonujących na rynku. Fermentacja z udziałem naturalnych drożdży około 7 dni na skórkach w temperaturze 18C. Wino dojrzewa na osadzie 6 miesięcy. Cytrynowy, ładny kolor. Nos o średniej (+) intensywności. Nuty polnych kwiatów, łąki, ziół z troszkę słodkawym wykończeniem. Usta średniej budowy o średniej kwasowości, bardzo ułożone. Finisz tez średniej długości. Trochę nut ziołowych, gruszki i cytryny. To takie wino gdzie, nic nie wystaje i jest eleganckie. 89/100 cena: 21 EUR. Jego wersja „normalna” jest bardziej „rumiankowa” 88/100, ale za to tańsza – 15 EUR.

Friulano Collio DOC 2018, Subida di Monte – krótka maceracja w niskiej temperaturze, fermentacja w 16C. Dojrzewa na osadzie przez 6 miesięcy. Cytrynowy kolor o średniej intensywności. Nos pełen łąkowych kwiatów (głównie rumianek) do tego dochodzą zioła (szałwia). Super świeży i przyjemny. Usta o średniej kwasowości  i mineralnej, wapiennej fakturze. Znowu pojawia się rumianek, do tego dochodzi cytryna, sok z brzozy, siano, trawa i trochę nut brzoskwiniowych. Trochę lżejszej, cieńszej budowy. Miękka, wapienno-lessowa końcówka. Bardzo dobre, z duża klasą. 90/100 świetny stosunek jakości do ceny – 14 EUR. Do duszonej wieprzowiny nie poszło źle, jednak trochę zabrakło struktury i było zbyt ziołowo. Kotlet schabowy i grillowana wieprzowina a także szynka dojrzewająca będzie lepszym partnerem dla tego wina.

Rotat Friulano DOC 2018, Dario Raccaro – to butelka od producenta będącego już w ścisłej czołówce apelacji. Tu również mamy fermentację w temperaturze 18C. Wino dojrzewa w stali i w butelce przed pojawieniem się na rynku. Mocny, cytrynowy, ładny kolor. Nos łąkowy z nutami polnych kwiatów i rumianku. Pojawia się lekka krzemowa mineralność i nuty stalowe. Z owocu mamy słodkie, dojrzałe cytryny i białą gruszkę. W ustach jest całkiem wysoka kwasowość, przykryta niezłym ciałem. Wino jest gęste o lekko syropowej teksturze. Nuty kwiatowe, lekko brzoskwiniowe i migdałowe wypełniają podniebienie. Do tego dochodzi konkretna mineralność i mocna struktura. Długi, słodkawo-gorzki finisz nie pozostawia wątpliwości ze mamy do czynienia z poważnym winem. Z jednej strony jest „duże”, ale z drugiej nie brakuje mu świeżości. Świetne. 91/100 Cena: 22 EUR Do duszonej wieprzowiny z boczkiem i groszkiem to był strzał w dziesiątkę. Wino ciałem grało z ciężarem dania, kwasowość przecinała gęsty sos  a lekka kwiatowo-słodkawa nuta podbita mineralnością zagrała marchewkowo-groszkowym dodatkiem.   

Podobały mi się również Friulano od Caccese z lekko mięsnym nosem  i mocnym gruszkowym smakiem ze słonym dodatkiem 87/100 i od Zorzona z zaskakująco aromatycznym pikantnym nosem i ustami pełnymi gorzkawych migdałów. 87/100

Nie bójcie się Friulano i wykorzystajcie jego kulinarne możliwości!

Do następnego!

W

Zobacz więcej naszych podróży