Winnice.eu – przegląd nowości

Udostępnij ten post

Bardzo lubimy importerów, o których może nie jest za głośno, którzy nie brylują w mediach społecznościowych, ale po prostu rzetelnie wykonują swoją robotę, jaką jest wyszukiwanie ciekawych win w przystępnych dla Kowalskiego cenie. Świetnym przykładek jest zlokalizowana w Forcie Okęcie firma Winnice.eu. Dyskontowe ceny, przyjazne, bardzo pijalne wina to był zawsze znak rozpoznawczy tego miejsca, dlatego dowiedziawszy się o organizowanej degustacji nowości z Beaujolais i Burgundii byliśmy bardzo ciekawi, jakie nowinki zostaną zaprezentowane.

Już pierwsza pozycja, a więc Maison Jean Loron Bourgogne Aligote 2015 (48,50 zł) pokazała, że nie będziemy zawiedzeni. Przypomnijmy, że Aligote to biała odmiana uprawia głównie właśnie w Burgundii. Obecnie, po przegranej rywalizacji z Chardonnay,  winiarze obsadzają nim zwykle gorsze stoki, lub najwyższe miejsca, tam gdzie jest zbyt chłodno dla Chardonnay czy Pinot Noir. Nawet w takich siedliska Aligote dobrze sobie radzi, będąc szczepem stosunkowo łatwym w uprawie, bardziej odpornym na mrozy i wcześniej dojrzewającym niż najpopularniejsze burgundzkie odmiany. Tu mamy wino o jabłkowym nosie, muśniętym dodatkowo przez delikatnie akcenty ziołowe. Na podniebieniu ze średnią kwasowością, lekko kremową fakturą, soczystością i czystością. Nie jest co prawda bardzo wyraziste, ale postępująca zwyżka temperatury za oknem sprawia, że coraz chętniej sięgamy po takie wina. Dobre+.

Takich emocji jak poprzednik nie zapewnia Château Canteloudette Entre-Deux-Mers 2015 (26,90 zł). Nie mamy zresztą serca do białych win z Bordeaux, które niezwykle rzadko przypadają nam do gustu. Tutaj mamy kupaż Sauvignon Blanc, Semillion oraz Colombard. Zapach jest słodkawy, pod dyktando moreli i dojrzałych jabłek, znów posypanych ziołami. Jednak usta są płytkie, mało wyraziste, wszystkie smaki gdzieś się rozpływają i rozwadniają. Dobre=.

Wiosna to również świetny czas na różowe wina. Jeśli szukacie takich (i tanich) butelek, to śmiało możecie zdecydować się na Les Vignerons Ardechois Les Terrasses d’Ardèche 2016 (21 zł). W kieliszkach znajdziecie kupaż Grenache i Merlot, który urzeka świeżym, wiśniowym zapachem. Do tego odnajdziemy tu akcenty czerwonych porzeczek. Usta są wytrawne (co w różowych winach jest bardzo dużym plusem), dość proste, ale gdy wyobrazimy sobie weekendowe popołudnie na tarasie, czy kocyku w parku, to naprawdę nie potrzeba nam wtedy jakiegoś nadmiernie skomplikowanej butelki. Dobre.

Kontynuujemy naszą krucjatę mającą na celu propagowanie odmiany Gamay, która jest dla nas jednym z podstawowych wyborów jeśli chodzi o lekkie, codzienne, owocowe wina i cieszy nas, że znajdują się importerzy, który podzielają nasze zdanie. Maison Jean Loron Brouilly 2015 (48,50 zł) to butelka pochodzącego z największego cru Beujolais, gdzie Gamay jest tu uprawiane na piaskach powstających z erozji granitowego podglebia. Mamy tu łagodne wiśnie w połączeniu z nutami ziemistymi i ziołowymi. Pojawiają się też delikatne nuty zielone, które jednak nie przykrywają owocowości. Całość pozostaje świeża, autentyczna i doprawiona delikatnymi taninami. Jedynie kwasowość mogłaby stać na nieco wyższym poziomie, z drugiej strony dzięki temu wino trafi do osób, którzy do ekstremalnych wyzwań jakie czasem może dostarczyć Gamay nie są jeszcze przyzwyczajeni. Dobre. Ze zwykle bardziej miękkiego cru jaki jest Fleurie przybyła tym razem butelka z bardziej skoncentrowanym owocem w tonacji dojrzałych wiśni. Maison Jean Loron Fleurie 2015 (49 zł) ma za to delikatniejsze usta, świeże, ziemisto-ziołowe z przyjemną soczystą kwasowością. Wielkanoc już za kilka dni, a to wino świetnie sprawdzi się do zimnych mięs, ale i powinno podołać smażonej białej kiełbasie. Dobre+.

Coteaux Bourguignons to regionalna apelacja z Burgundii leżąca na najniższym poziomie miejscowej klasyfikacji. Maison Jean Loron Du de Belmont Coteaux Bourguignons 2015 (36,90 zł) to mieszanka Gamay (80%) oraz Pinot Noir (20%). W efekcie mamy kwaskowe, nie do końca dojrzałe truskawki, posypane świeżo zmielonym czarnym pieprzem. Taniny tym razem są odrobinę zielone, drapiące, dodające całości pewnego nieokrzesania i pazura. Do tego wyrazista kwasowość, która dodatkowo ożywia wino. Dobre+. Trochę mniej ciekawy, bo bardziej ugładzony i jednowymiarowy był Maison Jean Loron Bourgogne Pinot Noir (55 zł). Czujemy kwaskowe wiśnie, kwasowość i soczystość. Do tego znów nieco nuty zielonych i ziół. Dość typowy przykład podstawowego burgunda w niezłej jak na ten region cenie. Dobre.

Może dojechać do Fortu Okęcie nie jest łatwo i szczególnie za pierwszym razem możecie chwilę naszukać się sklepu Winnice.eu, ale warto wybrać się tam choć raz i samemu ocenić prezentowane wina. Naszym zdaniem są one warte przetestowania i potrafią zaskoczyć.