Winnica Miłosz Gempler Sekt Pinot Noir 2020 – niesztampowy musiak z lubuskiego

Ostatnio Robert wybierając do artykułu polskie wino (postawił na rieslinga z Winnicy Saganum) kierował się kluczem geograficzno-rodzinnym, dziś kolej na mnie. Moje zadanie jest jeszcze prostsze, bo winiarstwo w moich zielonogórskich stronach tak szybko się rozwija, że mogę praktycznie przebierać w producentach zlokalizowanych dosłownie po sąsiedzku. Jest jednak miejsce najbliższe mojemu sercu, czyli Winnica Miłosz.
Człowiek renesansu
Krzysztof jest jednym z pierwszych polskich winiarzy, którego odwiedziliśmy i do którego regularnie wracamy. Pamiętam jak miał jeszcze niewielką, przydomową działkę, a dzisiaj obok niej gospodaruje na Winnicy Samorządowej w Zaborze (widocznej zresztą sprzed jego domu), gdzie jest jednym z winiarzy dzierżawiących parcele. Od początku imponowały nam jego chęci produkcji wina w naturalny sposób, a także stawianie na vitis vinifery i to jeszcze zanim stało się to w lubuskim oczywistym wyborem. Tutejszy klimat jest bowiem jednym z najcieplejszych w Polsce, więc nawet te wymagające odmiany winorośli dają sobie całkiem dobrze radę.
Obok świetnych win spokojnych znakiem rozpoznawczym Krzysztofa są również wina musujące. W tym zakresie był jednym z prekursorów tego dynamicznie rozwijającego się w lubuskim trendu. Co więcej, udało mu się odnaleźć i porozumieć ze spadkobiercami firmy Gempler Sekt w sprawie możliwości wskrzeszenia i używania nazwy tego przedsiębiorstwa.
Z ciekawostek – okolice Zielonej Góry (wówczas Grünbergu) były w XIX i na początku XX wieku prawdziwym zagłębiem, jeśli chodzi o produkcję win musujących. Pod względem liczby produkowanych butelek ustępowały w Europie jedynie Szampanii.
Jakby tego wszystkiego było mało, Krzysztof jest też znakomitym pisarzem. Jego książka „Zaświaty” była nominowana do Nagrody Literackiej Nike w 2021 roku i znalazła się w gronie finalistów. Opowiada ona zresztą metaforycznie o życiu Augusta Gemplera i jego podróży przez kolejne stulecia, oczywiście z winem i zielonogórskim winiarstwem w tle. To naprawdę świetna lektura.

Winnica Miłosz Gempler Sekt Pinot Noir 2020

To nietypowe wino, bardzo mało jest na rynku (nie tylko polskim) musiaków zrobionych na czerwono – zdecydowanie dominują białe i różowe. Powstało oczywiście za pomocą klasycznej, szampańskiej metody, z wtórną fermentacją w butelkach. Dojrzewanie na osadzie trwało 9 miesięcy. Pachnie owocowo i soczyście: wiśniami, dojrzałymi truskawkami, jeżynami. W ustach jest mniej owocowe, bardziej ziemiste, w końcówce mamy trochę (lekko gorzkich) garbników. Całość jest niezwykle apetyczna I smaczna. Trochę przypomina bardzo wytrawne lambrusco, ale ma też ten chłodny powiew polskiego, zimniejszego klimatu. Bardzo dobre- (89/100).
Krzysztof corocznie wypuszcza niewielkie serie win musujących, które bardzo szybko się rozchodzą (zwłaszcza unikatowe pozycje). Dlatego tej etykiety już u niego nie znajdziecie. Nic jednak straconego, bo w jego internetowym sklepie znajdziecie jeszcze Grempler Sekt Zweigelt Blanc de Noir, którego próbowaliśmy jakiś czas temu, i który również bardzo nam smakował. Wieść zaś niesie, że wkrótce światło dzienne ujrzy miks pinot blanc i johannitera, w którym dojrzewanie na osadzie trwało aż 5 lat. Can’t wait!