Winne wtorki: zaległe Mikołajki

Udostępnij ten post

Na dzisiejsze Winne wtorki Jongleur zaproponował Muscat. Niestety, musimy przeprosić i dziś zamieścimy nasze zaległe Mikołajkowe Wtorki. Nie dość, że byliśmy o jedno tempo spóźnieni to i tak nie udało nam się dostać odpowiedniej butelki na Jongleurowe degustacje.

A więc otwieramy mikołajkowe Sauvignon Blanc Penedes DO 2012, Miquel Jane ! Dla nas to super atrakcja, bo chyba tylko raz piliśmy Sauvignon z Katalonii i były to tylko dobre wrażenia 🙂 Producenta Miquel Jane nie znamy, a strona internetowa też nie za wiele mówi – mariaż tradycji z nowoczesnością, współczesne gusta, ale doświadczenia 4 pokoleń itp. Niech wino zatem przemówi samo. Kolor klasyczny, jasno-złoty, z cieplejszymi refleksami. Nos złożony, bogaty i mocny. Trochę może perfumowany – nuty bergamotki, mandarynki i bardzo dojrzałego agrestu. Naprawdę świetny. W ustach dosyć pełne o zaskakująco niskiej jak na Sauvignon Blanc kwasowości. Więcej jej ujawnia się dopiero w końcówce. Gdy się otworzy, pojawiają się bardzo ciekawe nuty mango i jałowca z dodatkiem śmietanki. Poważne wino! Można nazwać je zimowym Sauvignon – świetnie smakuje samo i może konkurować w tym względzie z niejednym czerwonym na wieczór. 89/100 A jak nam poszło w zestawieniu z daniem, piszemy poniżej.

Inspirowani kuchnią iberyjską przygotowaliśmy smażone kawałki piersi z indyka z cytryną i czosnkiem . Lekkie, proste danie, wydawało nam się, że powinno dobrze grać z Sauvignon. Najpierw pierś indyka kroimy na kotlety i lekko rozbijamy przez folię spożywczą. Następnie kroimy w około centymetrowe paski. Doprawiamy mięso ostrą papryką w proszku. Na patelni rozgrzewamy oliwę z oliwek, wkładamy paski indyka, posiekaną szalotkę oraz przeciśnięty przez praskę czosnek i smażymy na dość dużym ogniu przez około 3 minuty. Musimy cały czas mieszać, aby nie przypalić czosnku. Na koniec podlewamy sokiem z cytryny i posypujemy natką pietruszki. My podaliśmy to danie ze smażonymi ziemniakami i sosem czosnkowym, no i obowiązkowo z cząstkami cytryny. Mięso indyka można, oczywiście, zastąpić mięsem z piersi kurczaka. Można podawać je też samo, jako typ Tapa na imprezie.

Sauvignon Blanc Penedes DO 2012, Miquel Jane do indyka z cytryną i czosnkiem zrobiło sie bardziej owocowe – głównie nuty ananasa. Końcówka gęściejsza i gorzkawa. W sumie wszystko gra, ale trochę za poważnie to wszystko wygląda. Dla porównania spróbowaliśmy kieliszek Kleine Rust 2012, Stellenrust – blendu Chenin Blanc i Sauvignon Blanc z RPA. To proste i świetnie zrobione podstawowe wino od tego producenta. Mega świeże z brzoskwiniową końcówką. Znakomite wino bankietowe. 85/100 I tu z naszym indykiem zagrały zdecydowanie pozytywnie te świeże nuty i lekkość. Też świetnie pasuje do czosnku i szalotki.

Dziękujemy bardzo Mikołajowi! Sauvignon Blanc Penedes DO 2012, Miquel Jane to świetna butelka – godna jak najbardziej mikołajowego worka! Sprawiła nam dużą przyjemność i możemy z czystym sumieniem polecić ją Wam wszystkim!

Linki innych „wtorkowych mikołajów”:

Linki do aktualnych wtorków:

Pozdrawiamy,

A&W