Winne wtorki: wytrawny Tokaj

To już trzeci raz, kiedy w Winne Wtorki degustujemy wino z Węgier. W naszym przypadku działa to mobilizująco, bo sami z siebie raczej rzadko kupujemy wina bratanków. Dziś więc poszerzamy swoje horyzonty i otwieramy wytrawną butelkę ze znanego głównie z win słodkich Tokaju. Postawiliśmy na tego samego producenta, od którego Furmint 2009 okazał się dobrym strzałem do sałatki śledziowej przy okazji bożonarodzeniowych Winnych Wtorków – Patricius. Tym razem mamy do czynienia ze szczepem Sarga Muskotaly, czyli Muszkatem (yellow muscat, muscat blanc, muscat lunel). I znowu to dla nas całkiem nowe doświadczenie, bo nie często też pijamy aromatyczne białe wina. A że wieczory ostatnio gorące, to moment na otwarcie chłodnego białego wtrawnego wina w sam raz. Do Sarga Muskotaly Tokaj 2009, Patricius przygotowaliśmy pieczoną pierś indyczą w miodzie .
Sarga Muskotaly Tokaj 2009, Patricius jak objaśnia nam strona internetowa producenta, został nagrodzony brązowym medalem Decantera przy okazji corocznych jesiennych degustacji tego prestiżowego magazynu (październikowy numer zawsze w całości poświecony jest nagrodom). Jest to generalnie dosyć drogi producent i degustowana przez nas butelka do budżetowych nie należała – 58 PLN Czy było warto? Jest to dużo, ale wino okazało się naprawdę znakomite. Kolor -bardzo jasny z zieloną poświatą – od razu dał wrażenie rześkości. Nos totalnie nas oczarował mocnymi nutami kwiatów czarnego bzu -akurat jest sezon 🙂 z lekko miodowo-cytrynowym tłem. W swojej słodyczy bardzo świeży, nie ma wcale tonów mdłych czy duszących, jakie czasami występują w tak aromatycznych winach. Usta wytrawne i pełne przypraw. Gałka muszkatołowa (nomen-omen 🙂 ) i ziele angielskie zaznaczają swoją obecność. Wino o bardzo lekkiej strukturze – woda z cytryną i przyprawami. Końcówka o mocnych, pikantnych aromatach białego pieprzu. 90/100 Bardzo udana degustacja!
Białe mięso indyka o lekko miodowo-tymiankowych aromatach było towarzyszem Sarga Muskotaly Tokaj 2009, Patricius. Pieczoną pierś indyczą w miodzie przygotowuje sie bardzo prosto. Pierś indyka (około 70-80 dag) solimy, pieprzymy i umieszczamy w naczyniu żaroodpornym. Rozgrzewamy piekarnik do 220°C. Pierś polewamy 1/3 kostki sklarowanego masła (aby uzyskać sklarowane masło podgrzewamy masło delikatnie w rondelku i zdejmujemy białko wytrącające się w postaci białej pianki) i wstawiamy na 25 minut do piekarnika. W tym czasie polewamy ją kilka razy masłem z dna naczynia i przekręcamy około 2-3 razy w trakcie pieczenia. Gdy indyk się piecze, w misce łączymy 2 łyżki miodu (ostrzejszego np. gryczanego, rzepakowego) z 1 łyżką musztardy Dijon i łyżką posiekanego świeżego tymianku. Siekamy jedną cebulę i jedną marchew. Wyjmujemy indyka z piekarnika, do naczynia (naokoło piersi) wsypujemy warzywa, a następnie samą pierś smarujemy miodową glazurą. Wkładamy wszystko znowu do piekarnika na kolejne 10 minut. Wyjmujemy pierś i utrzymujemy w cieple. Do naczynia żaroodpornego wlewamy 300 ml bulionu z kurczaka, 3-4 łyżki miodu pitnego (trójniaka) i oskrobujemy dno. Przelewamy całą zawartość do rondelka i redukujemy o około 30-50%. Przecedzamy sos. Jeśli mamy ochotę możemy przetrzeć warzywa przez sitko, aby zagęścić bardziej sos. Pierś kroimy w plastry i polewamy sosem. My podaliśmy z młodymi ziemniakami i pomidorem.
Sarga Muskotaly Tokaj 2009, Patricius był bardzo dobrym partnerem do pieczonej piersi indyczej w miodzie . Stawał się bardziej ziołowy, co neutralizowało słodycz sosu a jednocześnie świetnie z nim grało. Końcówka była jeszcze bardziej pieprzowa, co w połączeniu z delikatnym białym mięsem dawało bardziej wyrazisty smak dania.
Winne Wtorki bardzo udane – chyba jeden z najlepszych zestawów testowanych do tej pory. Jakie wytrawne Tokaje degustowali inni stali Wtorkowi kontrybutorzy możecie zobaczyć pod poniższymi linkami:
Do następnego!
A&W