Winne wtorki: Sherry

Udostępnij ten post

Mieliśmy, niestety, krótką przerwę w winnowtorkowych spotkaniach. Nie mogło nas więc znów zabraknąć przy pierwszych listopadowych Wtorkach. Dziś tematem jest Sherry. Dla nas to nie do końca zbadany temat. Andaluzyjska apelacja Jerez, czyli Sherry, znana jest z produkcji bardzo dużej gamy win; od bardzo wytrawnych Fino, poprzez bardziej utlenione Amontillado, aż po najdłużej starzone Oloroso. Są to wszystko wina wytrawne, wzmacniane spirytusem. Nie rocznikowe z uwagi na proces starzenia w beczkach – typu Solera, czyli uzupełniania wina odciągniętego z jednej beczki młodszym, pochodzącym z poprzedniej. W ten sposób producenci są w stanie wytworzyć co roku wino o podobnej charakterystyce. W Andaluzji i w Jerez produkowane są też wina słodkie. Z podsuszanych gron białej odmiany Pedro Ximenez (PX) powstają bardzo słodkie wina wzmacniane. Nie cieszą się zbyt dużą estymą a najbardziej znaną apelacją nie jest Sherry a leżąca pomiędzy Cordobą a Malagą Montilla-Moriles.

A więc nagięliśmy trochę temat Winnych Wtorków i sięgnęliśmy po słodkie wino wzmacniane z Montilla-Moriles od chyba najbardziej znanego producenta regionu – Alvear. Dodatkowo, jest sezon na dynię, więc do 1927 Pedro Ximenez Montilla-Moriles N.V., Alvear przygotowaliśmy muffiny z dynią i pomarańczą .

1927 Pedro Ximenez Montilla-Moriles N.V., Alvear swoją nazwę zawdzięcza dacie rozpoczęcia procesu Solera. A więc zawartość beczek jest uzupełniana nieprzerwanie od 1927 roku. Winogrona do produkcji tego wina są późno zabierane i suszone na matach, aż osiągną prawie rodzynkową postać. Wino jest wzmacniane spirytusem, aby przerwać fermentację i zapobiec utracie słodyczy. Dojrzewa około 5 lat w amerykańskim dębie. Wino wytworzone z białych winogron osiąga bardzo ciemno kasztanowy kolor, od orzechowej nalewki odróżnia go właściwie tylko to że jest zróżnicowany i jaśniejący ku górze. Nos bardzo mocny, mnóstwo orzechów i konfitury śliwkowej z dodatkiem migdałów. Wino zdecydowanie słodkie i pełne. Bardzo dużo różnych odcieni karmelowych z dodatkiem orzecha włoskiego. W końcówce czekolada i rodzynki. W tym przypadku brak kwasowości nie przeszkadza. To bardzo dobre, zdecydowane wino. W kategorii słodkich wzmacnianych win to najlepsze jakie piliśmy do tej pory, aksamitne i pomimo zdecydowanej słodyczy, prawie eleganckie. Hedonistyczne 🙂 91/100 Wino kupiliśmy w Winkolekcji, cena 82 PLN.

Jesteśmy w środku sezonu dyniowego. Dwa lata temu prezentowaliśmy dyniową zupę Michała z podkręcającym imbirowym dodatkiem i dyniowe ciasteczka. W zeszłym roku pokazywaliśmy risotto z dynią i kozim serem, a teraz przyszedł czas na dyniowe muffiny z pomarańczowym dodatkiem. Bardzo proste i bardzo smaczne. W misce mieszamy razem: szklankę mąki, proszek do pieczenia, cynamon i przyprawy do piernika. Dodajemy niecałe pół szklanki cukru, mniej więcej tyle samo oleju roślinnego, 2 żółtka, puree z 200g gotowanej dyni, skórkę oraz sok z pomarańczy, a na koniec – ubitą pianę z białek. Pieczemy w piekarniku nagrzanym do 190°C przez ok. 25-30 min. Podajemy po ostudzeniu.

Wszędzie można przeczytać, że słodkie Sherry (czy jak w tym przypadku Montilla-Moriles) służą głównie jak dodatek do lodów waniliowych… A więc konfrontacja z muffnami dyniowymi mogła być zabójcza. I rzeczywiście wino chyba trochę za bardzo przytłaczało babeczki. Jednak w pewnym momencie uznaliśmy, że może ono z powodzeniem służyć jako imitacja polewy czekoladowej 🙂 Tak jakbyśmy zjedli po kęsie ciasta, czekoladkę z likierem. Wino chyba najlepsze samo w sobie, choć z lodami nie próbowaliśmy.

Jaki styl Sherry pili inni wtorkowicze i jakie mieli wrażenia z degustacji możecie jak zwykle zobaczyć pod poniższymi linkami:

A&W