Winne wtorki: Pinotage

Winne wtorki w Afryce. Kiedy dowiedzieliśmy się, że w tym tygodniu przypadnie nam „wtorkowe” degustowanie Pinotage, nie byliśmy specjalnie zadowoleni. Nie przepadamy za winami z tego szczepu. Zbyt często trafiamy na wino, które ma bardzo dużo gumowo-asfaltowych aromatów. Przy okazji „masowych” degustacji mieliśmy okazję spróbować butelek od różnych producentów – jedynie chyba wyższe etykiety z winnicy Kanonkop były zrobione w eleganckim stylu; tu cena jednak mocno przekraczała 100 PLN – kupno tak drogiej butelki mijało się z celem – jechaliśmy na w/end i potrzebowaliśmy czegoś w rozsądniejszej cenie, do prostej kuchni. Z pomocą przyszedł nam Carrefour Express, gdzie za 41 PLN nabyliśmy Pinotage 2009, Landskroon . Importerem tego wina jest firma Waldipol, na jej stronie cena butelki to 35 PLN.
Pinotage 2009, Landskroon dojrzewało w 225 l dębowych beczkach – głownie drugiego i trzeciego użytku (tylko 12 % nowych) – przez 11 miesięcy. Wiśniowo-borówkowy kolor nas nie zdziwił. Wino było jaśniejące ku górze i nie do końca przezroczyste. Nos za to kompletnie nas zaskoczył – był zadziwiająco delikatny, można nawet powiedzieć, że „cienki” w stosunku do naszych poprzednich doświadczeń z Pinotage. Ta jego oszczędność stanowiła wg nas jego zdecydowany atut. Borówki z dodatkiem słodyczy to główna nuta, później gdzieś z tyłu pojawiają się słodkie suszone śliwki. Na szczęście nie znajdujemy tych charakterystycznych nut gumowych, które nam tak bardzo przeszkadzają. Usta dosyć słodkie i delikatnie przypalone z dodatkiem lukrecji. Tu już pojawia się charakterystyczny asfaltowy posmak, ale jest on bardzo przyjemnie wbudowany. Kwasowość raczej mała. Nieprzeładowane. Znakomicie się pije. Wino o dużej kulturze. Kompletne zaskoczenie na plus! 88/100
A co przygotować do Pinotage? Zdecydowaliśmy się na żeberka wieprzowe. Te w sosie bbq są bardzo często podawane jako przykład udanego połączenia z winami z tego szczepu. Z uwagi na dosyć polowe w/endowe warunki żeberka przygotowaliśmy w bardzo prosty sposób, posiłkując się przepisem dziennikarza kulinarnego The New York Times, Marka Bittmana. Miało być smacznie i prosto. Żeby zrobić żeberka wg Marka Bittmana potrzebujemy jedynie kilku składników – żeberek, kawy, czerwonego wina, cebuli, czosnku i suszonej papryczki chilli. Na początek w garnku lub na patelni rozgrzej oliwę. Obsmaż żeberka na średnim ogniu z obu stron tak, aby były bardzo brązowe. Przypraw mięso solą i pieprzem podczas smażenia. Następnie przełóż żeberka na talerz. Zmniejsz ogień. Na patelnię, na której smażyły się żeberka, wrzuć cebulę, czosnek i chilli. Smaż tak długo, aż cebula stanie się miękka, mieszając od czasu do czasu – powinno zająć to około 15 minut. Gdy cebula zmięknie wlej na patelnię wino i kawę. Zwiększ ogień. Kiedy połowa płynu odparuje, przełóż żeberka na patelnię, nakryj pokrywką i duś na małym ogniu przez ok. 1,5-2,0 godziny. Można też wstawić patelnię do piekarnika i piec w 150°C. Żeberka powinny dusić się tak długo, aż staną się miękkie, a mięso samo zacznie odchodzić od kości. Sos powinien być gęsty od rozgotowanej cebuli – może być trochę tłusty od tłuszczu wytopionego z mięsa. W trakcie pieczenia (duszenia) przełóż żeberka na drugą stronę. W sumie to prawie jak Quick&Easy tylko, że niezbyt Quick 🙂 Do tej pory poszukiwaliśmy różnych metod na zrobienie perfekcyjnych żeberek – czegoś zawsze brakowało. Te zbliżają się niebezpiecznie do poziomu, przy którym powiemy – „tak, są idealne!”. W kolejnej próbie może dołożymy do sosu kilka kawałków gorzkiej czekolady.
Pinotage 2009, Landskroon był dobrym partnerem żeberek wieprzowych wg Marka Bittmana . Wino stało się bardziej owocowe, ale też uwydatniły się te bardziej asfaltowe akcenty, co dobrze jednak komponowało się z kawowym, lekko pikantnym sosem. Nawet odczuliśmy wrażenie większej kwasowości. Świetna symbioza z daniem. Zdecydowanie polecamy to połączenie. Danie jest dosyć charakterystyczne i mamy wrażenie, że skoro delikatny i w sumie wyrafinowany Pinotage podołał wyzwaniu, to bardziej pospolity z typowymi nutami pikantności, przypieczenia i słodyczy mógłby sobie spokojnie dać radę w tej konfrontacji.
Receptą na udane Winne wtorki okazał się nie chciany przez nas a w rezultacie – zaskakująco dobry Pinotage 2009, Landskroon w połączeniu z żeberkami wieprzowymi w kawie i czerwonym winie.
Do następnego! A&W
Afrykańskie przygody innych wtorkowiczów znajdziecie jak zwykle pod linkami: