Winne wtorki: noworoczne bąbelki

Udostępnij ten post

Na noworoczne Winne wtorki wybrane zostało wino musujące – bez wskazania szczególnego regionu, czy typu fermentacji. Tego typu wino warto otworzyć nie tylko w Sylwestra, ale też przy innej okazji. Świetnie nada się na aperitif, wytrawne wersje – do ostryg, kawioru oraz innych owoców morza, półwytrawne – do szynki dojrzewającej, a te najsłodsze – do deserów. My wybraliśmy na dzisiejszą degustację dwie butelki Cavy. Cava to chyba najbardziej lubiane przez nas wino musujące o – z reguły – bardzo dobrym stosunku jakości do ceny. Produkowane jest tradycyjną metodą szampańską, czyli wtórnej fermentacji w butelce. Obie butelki kupiliśmy na Sylwestrowej promocji w sklepie wielkiego Importera – Centrum Wina. Obie Cavy są w wersji wytrawnej, czyli brut. Testowaliśmy je do blinów z czerwonym kawiorem. To był idealny moment! Bliny robimy już od dawna, są świetną przystawką. Możemy je podawać również w najbardziej ekskluzywnej wersji, czyli z czarnym kawiorem, ale też wędzonym łososiem, gravlexem czy śledziem. A jako dodatki świetnie posłużą – kwaśna śmietana, pokruszone białko i żółtko jajka ugotowanego na twardo. Nie było wcześniej pretekstu, żeby zaprezentować to danie w Winniczku. Przy okazji wytrawnej winno-wtorkowej Cavy nastał, naszym zdaniem, idealny moment.

Zaczynamy od wina. Na pierwszy ogień otworzyliśmy Cava Brut N.V., Pares Balta. Kolor dosyć złoty – bardziej ciemny niż zazwyczaj przy Cavie. Nos bardzo delikatny – dużo dojrzałej, okrągłej cytryny. W ustach słodkie pomarańcze z dodatkiem łagodnych nut brzoskwiniowych, orzeźwiające. W finiszu pojawia się smak rozpuszczalnego preparatu witaminowego (typu Multivitamina), co zdecydowanie obniża ocenę tej butelki. Niektórym może to jednak nie przeszkadzać. 83/100 Ogólnie ten niepasujący nam absmak z końcówki jest wyróżnikiem tego wina, bo niespecjalnie dużo się w nim dzieje i jest raczej nie narzucające się. Cena: 45 PLN (przed rabatem sylwestrowym)

Drugą degustowaną butelką była Cava Brut N.V., RigolCava Brut N.V., Rigol. Nie mogliśmy odnaleźć strony producenta, ale na butelce odczytaliśmy, że jest to marka należąca do cavowego giganta „Freixenet”. Kolor dużo jaśniejszy od poprzednika – białego złota, do tego mała ilość niewielkich bąbelków. Wyraźny owocowy nos z przewagą niedojrzałej brzoskwini. Usta wytrawne – skórka z limonki, cytryna. Bardzo orzeźwiające. Delikatna słodycz pojawia się dopiero w końcówce. 85/100 Generalnie butelka w preferowanym przez nas stylu – czyli bardziej wytrawna i odświeżająca. Podobało nam się. Dobry stosunek jakości do ceny. Cena: 33 PLN (przed rabatem sylwestrowym)

A więc zostały nam do zrobienia bliny! Od wielu lat robimy je z przepisu Agnieszki Kręglickiej zamieszczonego dokładnie 10 lat temu! bo 5 stycznia 2002 roku w „Wysokich Obcasach”. Tak więc tu przypomnimy właśnie tę recepturę. Na początku musimy przygotować drożdże do wyrośnięcia. W tym celu mieszamy je z cukrem, łyżką mąki i ciepłym mlekiem, tak aby miały konsystencję śmietany i odstawiamy. Mieszamy mąkę gryczaną z pszenną, dodajemy żółtko, roztopione masło, ciepłe mleko i rozczyn drożdżowy. Wyrabiamy ciasto i odstawiamy do wyrośnięcia. Gdy podwoi objętość mieszamy, aby opadło i pozwalamy mu wyrosnąć jeszcze raz. Pozostałe białko ubijamy na sztywno i dodajemy do ciasta. Smażymy bliny na średnio-dużym ogniu z obu stron na małej ilości oleju roślinnego (my używamy z pestek winogron) lub na klarowanym maśle. Teraz już nie pozostaje nic innego jak – po odsączeniu blinów z nadmiaru tłuszczu na ręczniku papierowym – podawać je z ulubionymi dodatkami.

Jak obie butelki sprawdziły się do blinów z czerwonym kawiorem (z łososia) polanych sokiem z cytryny z dodatkiem kwaśnej śmietany?

Cava Brut N.V., Pares Balta – zadziwiająco, pomimo swojej okrągłości, współpracowało ze słonym kawiorem. Pojawiło się więcej brzoskwini, które obłaskawiły ikrę i jej słoność. Końcówka już bardziej cytrynowa i tematy farmaceutyczne przy blinach uleciały w niepamięć. Bardzo udane połączenie!

W przypadku Cava Brut N.V., Rigol wino wydaje się być bardziej dyskretnym dodatkiem do blinów z kawiorem. Jest leciutko wodniste z cytrynowo (może delikatnie) lemoniadowym finiszem. Bardzo odświeżające, klasyczne połączenie wytrawnego wina o cytrynowych nutach ze słonym kawiorem. Dobra rzecz.

Właściwie ciężko powiedzieć, które połączenie było bardziej udane. Jeśli chodzi o początkową ocenę, to z blinami Cava Brut N.V., Pares Balta awansowała 🙂 . Natomiast naszym zdaniem oba wina poradziły sobie z blinami z kawiorem z łososia (ze śmietaną również) i jest kwestię indywidualnych preferencji, która z butelek do tego dania przypadnie bardziej do gustu. A więc namawiamy do picia win musujących, nie tylko w Sylwestra, ale także przy innych okazjach – jak np. kolację, gdzie na przystawkę podamy bliny!

Wszystkiego dobrego w 2012 roku!

A&W

Inne spojrzenie: