Winne wtorki: Marsala

Pierwsze listopadowe Winne wtorki wypadają w święto, ale decyzja zapadła, że piszemy. Chłopaki z „Winnych Przygód” zaproponowali Marsalę – a więc jedziemy na południe – Sycylia. Będzie mocno i słodko!
Marsala to wino wzmacniane, czyli w procesie produkcji dodawany jest alkohol w celu zatrzymania fermentacji i przedłużenia jego żywotności. Bardzo podobnie produkowane są Porto, Madera czy Sherry. To właśnie Marsala zastąpiła na początku XIX wieku znacznie droższą Sherry na pokładach statków Royal Navy Admirała Nelsona. Dzisiaj Marsala to apelacja jedynego wzmacnianego wina we Włoszech. Zajmuje całą zachodnią część Sycylii – od Palermo aż po właśnie najbardziej wysuniętą na zachód portową miejscowość Marsala. Produkuje się tam całą masę stołowych win wzmacnianych – zwykle białych, słodkich o mocy około 18 %, o nużących, miodowych nutach. Mówiąc szczerze, nie jesteśmy fanami tych win. Generalnie, pijamy mało win wzmacnianych, a jeśli mamy ochotę na wino do niebieskich serów pleśniowych to zwykle kupujemy Porto. No ale cóż – trzeba degustować. Ponieważ zazwyczaj mieliśmy do czynienia z białą Marsalą, tym razem kupiliśmy czerwoną. Od wielkiego i bardzo „supermarketowego” producenta. A więc degustujemy Fine Rubino Dolce Marsala DOC N.V. , Cantine Pellegrino. Pellegrino szczyci się swoja długą historią – firma została założona w 1880 roku. Oprócz Marsali produkuje klasyczne wina pod innymi markami (w tym roku degustowaliśmy do łososia w sosie koperkowym ich Centare Inzolia Chardonnay Sicilia IGT 2010, Duca di Castelmonte i wypadło całkiem porządnie). Wracając do tematu. Degustowana Marsala powstaje ze szczepu Nero d’Avola. Określenie „Fine” informuje nas, że wino leżakowało co najmniej rok w beczce i tak jest właśnie w naszym przypadku. Dostajemy wino o bardzo ciemnym, trochę matowym kolorze. Nos delikatnie utleniony. Ciemne owoce, utarte z cukrem i alkoholem są główną nutą. Generalnie, raczej niczym niewyróżniający się. Kompletnie nas nie zaskoczył. Wino w odbiorze bardzo łatwe, nie znależliśmy wad. Dużo wiśni z konfitury. Nawet dostrzegliśmy minimalną kwasowość. 82/100 Dużo przeciętności, ale zaskakująco dobrze się pije. Producent poleca schłodzić do 10-12ºC i nie jest to zły pomysł. Alkohol jest wtedy lepiej ogarnialny. Na pewno będzie pasowało do cioci, a w zimie do kominka, ciasta i kawy. No właśnie! Do wina, a właściwie z użyciem Fine Rubino Dolce Marsala DOC N.V. , Cantine Pellegrino, przygotowaliśmy deser!
Chyba najbardziej znanym przepisem z Marsalą są eskalopki cielęce w sosie Marsala i jak dowiedzieliśmy się o temacie dzisiejszych Winnych Wtorków to byliśmy już prawie zdecydowani na tą potrawę. Kupiliśmy jednak słodką i do tego czerwoną wersję wina (do sosu używamy białej wytrawnej), więc zdecydowaliśmy się na deser, w którym właśnie wykorzystaliśmy kieliszek Fine Rubino Dolce Marsala DOC N.V. , Cantine Pellegrino. Zalaliśmy nim rodzynki do ciasta, aby się go napiły!
Ciasto przygotowujemy w sposób następujący: w misce mieszamy mąkę, masło, żółtko, cukier i otartą skórkę z cytryny. Całość zagniatamy. Gotowe ciasto zawijamy w folię spożywczą i wkładamy na godzinę do lodówki. W tym czasie szykujemy masę serową. Zaczynamy od utarcia żółtka z cukrem do otrzymania jasnej barwy i puszystej konsystencji. Do masy jajecznej dodajemy Ricottę, rodzynki nasączone Marsalą, otartą skórkę z cytryny i dwie łyżki bułki tartej.
Formę smarujemy masłem i posypujemy mąką. Ciasto dzielimy na dwie części. Jedną rozwałkowujemy do grubości około 3-4 mm i wykładamy nim formę (nie zapominając o brzegach). Równomiernie rozsmarowujemy masę serową na cieście. Z drugiej – tak samo rozwałkowanej części ciasta – wykrawamy paski i układamy na wierzchu tarty w kratkę oraz obklejamy brzegi dookoła. Pieczemy w 180˚C przez ok. 45 minut.
Do tarty z Ricottą oraz rodzynkami wino pasowało nadspodziwanie dobrze. Jego moc bardzo przyjemnie kontrastowała z łagodnością sera Ricotta. Z drugiej strony, tarta nie jest bardzo słodka i nie zagłusza wina. Fajna para. O ile samo wino nie spowodowało specjalnych emocji, to połączenie go z deserem jeszcze je dodatkowo uspokoiło – jak widać, butelka jednak znajdzie swoje zastosowanie! Tylko ta cena – 42 PLN – tanio nie jest, ale przy dzisiejszej zniżce w sklepach Centrum Wina 25 % jest już fair.
- www.czerwone-czy-biale.blogspot.com
- www.kontretykieta.wordpress.com
- www.mariuszboguszewski.blogspot.com
- www.dotrzechdych.pl
- www.jongleur.pl
- www.nasze-wina.pl
- www.sstarwines.pl
- www.winne-przygody.pl
- www.bialenadczerwonym.blogspot.com
- www.viniculture.pl
- www.amarone.blog.pl
- www.ksiazkaiwino.blogspot.com
- www.winezine.pl
- www.wine-trip-into-your-soul.blogspot.com
- www.owinie.blogspot.com
- www.bordowe.pl
- www.srodkowapolka.com
A&W