Winne Wtorki i Sauvignon znad osadu – Cantino Terlano Sauvignon Blanc Winkl 2014

Udostępnij ten post

_DSC0509Temat dzisiejszego Winnego Wtorku wybierał Kuba z bloga Czerwone czy białe, który obecnie mieszka w Nowej Zelandii. Przynajmniej w Polsce, kraj ten jest słynny z dwóch szczepów – czerwonego Pinot Noir i białego Sauvignon Blanc.  Na warsztat trafił ten drugi, a Kuba zaproponował żebyśmy poszukali wina, które podczas winifikacji dojrzewało na osadzie.

W tym celu udaliśmy się do Włoch, a dokładniej do ich północnej części, pod samą austriacką granicę. Zawitaliśmy do lubianej przez nas Górnej Adygi, a w nasze ręce wpadł Terlan Sauvignon Blanc Winkl 2014. Wino zakupione u lubelskiego importera Magia del Vino w cenie 59,90 zł. Jak przystało na dzisiejszą tematykę wino przez 8 miesięcy dojrzewało na osadzie.

Butelka pochodzi od Cantina Terlano, czyli jednej z lepszych spółdzielni w Alto Adige. Spółdzielnia zrzesza 143 producentów posiadających łączny areał 163 hektarów. Roczna produkcja firmy to ok. 1,2 miliona butelek z czego 70% stanowią wina białe, a pozostałe 30% czerwone. Portfolio firmy jest podzielonych na kilka linii. Nasza etykieta pochodzi z selekcji oznaczonej jako „Vineyards”. Winogrona użyte do jej produkcji są uprawiane na zboczach wznoszących się bezpośrednio na północ od miejscowości Terlano. Nachylenie stoków sięga miejscami 70% i wysokości 900 m.n.p.m. Parcele posiadają południowo i południowo-zachodnią ekspozycję.

W nosie chłodne, kamienne, z delikatnym owocowym posmakiem. Nuty trawiaste, tak kojarzone z Sauvignon Blanc pochodzących choćby z Nowej Zelandii, tutaj pojawia się dopiero, gdy wino trochę się ociepli. Mamy też morele, jabłka. Usta z ładną kwasowością, o podobnym jedynie unoszącym się daleko w tle niuansie owocowym. Jest świeże i bardzo eleganckie, ale jeszcze młode, zamknięte. Należałoby je odłożyć co najmniej na rok.

Robert: Siła tego wina nie tkwi w jego aromatach, czy wybujałych smakach. Tutaj charakter zbudowany jest w oparciu o wewnętrzną, skupioną i precyzyjnie skonstruowaną harmonię. Nic nadmiernie się nie wybija, ani też nie dominuje nad pozostałymi elementami. Po prostu wszystko wydaje się być na swoim miejscu.

Marta: Faktycznie wino kreuje nieco mistyfikację (dla mnie!) równowagi i harmonii. Jednak nie mogę oprzeć się pokusie, by stwierdzić że jego zimna dusza w połączeniu z egzotycznymi owocami jakby kurczowo trzyma się tylko i aż tego by zachować charakter Sauvignon, tracąc przy tym dużo na indywidualnych odczuciach. Wino rzeczywiście ma bardzo poukładane wszystkie swoje składowe, jakby było robione perfekcyjnie i tu doszłam chyba do momentu, w którym najbardziej uwidaczniają się moje mieszane uczucia. Nos owocowy: brzoskwinia, mango, odrobina jabłkowej nuty. Usta mają delikatny posmak ziół, nieco skórki zielonego ogórka, podniebienie jest świeże, dalekie od miękkości w posmaku, byłabym skłonna, że precyzja wyznaczyła mu sztywne granice. Nie jest skomplikowane, mieści się w swoich smakowych ramach a że i cenowo klasuje się bardzo dobrze sprawia, że dostaje ode mnie plusa!


Podsumowanie:

ZaCzyste, kamienne, eleganckie.

PrzeciwZa młode, do odłożenia.

Ocena – dobre+.


Pozostali blogerzy skusili się na:

Italianizatto

Dolina Mozeli

Czerwone czy białe

Winiacz