Winne wtorki: Dolcetto I

Winne Wtorki zabierają nas dziś do Piemontu, gdyż tematem odcinka jest Dolcetto! To szczep uprawiany prawie wyłącznie w tym regionie (a najpopularniejszy w rejonie Alby) i chyba najmniej szanowany z piemonckiej czerwonej trójki – za Barberą i królem Nebbiolo. Nazwa „Dolcetto” to efekt dużej ilości cukru, który zawierają jagody – można je jeść nawet na surowo. Zwykle daje bardzo owocowe wina o małej kwasowości. Zazwyczaj do szybkiej konsumpcji, z tego też powodu nie została nam żadna butelka przywieziona z urlopu w Albie. Materiał degustacyjny zakupiliśmy tym razem w sklepie Winkolekcja – mieliśmy do wyboru dwie różne butelki – z roczników 2005! i 2009. Kupiliśmy więc 2009. Wiosną, a więc już za chwilę 🙂 powinny być dostępne pierwsze butelki z 2011 roku.
Nasz wybór padł na Vigna Ciabot Russ Dolcetto d’Alba 2009, Gagliasso. Mario Gagliasso to producent mieszczący się w La Morra, czyli jednym z Cru apelacji Barolo. To Dolcetto przed wypuszczeniem na rynek jest starzone 6-8 miesięcy w stalowych kadziach i 6 miesięcy w butelkach, a więc w tym momencie mogliśmy liczyć co najwyżej na 2010 rocznik. Wino w kieliszku prezentuje się dosyć średnio – jest śliwkowe i niezbyt przezroczyste. Na początku w nosie pojawia się dużo nut asfaltowych (w raz z otwieraniem się wina powoli, ale jednak znikają), lekko metalicznych, wiśnie są, ale bardzo wycofane. W ustach wino jest ostre i palące, zdecydowanie bardzo wytrawne o nutach wiśni z pestkami. Kwasowość raczej mała a owoc ukryty. Ktoś chyba próbował udowodnić sobie i innym, że potrafi zrobić Dolcetto, wyłamujące się ze stereotypu; niestety, niekoniecznie mu to wyszło. Pomimo tego, iż wino otwierało się kieliszkach w sumie przez około dwie godziny, nie rozwinęło się w żadnym kierunku, a nawet wraz ze wzrostem temperatury – stawało się jeszcze bardziej ostre. 84/100 kupione w Winkolekcja cena: 53 PLN. Drogo, ale chyba nie tylko w Polsce.
Postanowiliśmy przetestować Vigna Ciabot Russ Dolcetto d’Alba 2009, Gagliasso do dwóch dań kuchni piemonckiej, zaczerpniętych z klasycznej, tradycyjnej książki kulinarnej, prezentujących potrawy z tego tylko regionu – „Nonna Genia”. Pisaliśmy już o tej pozycji półtora roku temu (ależ ten czas leci…) w tekście Piemont: Kurczak, królik i risotto wg. Nonny Genii. Każde z dziś pokazywanych dań jest przez autorów łączone z Dolcetto i stąd taki, a nie inny wybór.
Zaczynamy od tagliatelle z sosem z kurzej wątróbki . To klasyczne danie kuchni wiejskiej. Pożywny, mocny sos jest świetnym dopełnieniem tagliatelle – taki makaron czekał na rolników, wracających z pola. Kucharki używały wątróbek z kur lub królików hodowanych w zagrodach. Nie tylko jednak wątróbki są składnikiem tego sosu – mają służyć zagęszczeniu go i dodania bazy smakowej. Ci, co nie gustują w smaku wątroby, niech się nie martwią – smak sosu jest bardzo zbilansowany i wątróbka nie wychodzi na pierwszy plan. Przepis jest banalnie prosty! Na maśle z oliwą przesmażamy drobno posiekaną cebulę ze świeżym – również posiekanym rozmarynem – aż będzie złotawa. Dodajemy mieloną cielęcinę i drobniutko posiekane drobiowe (bądź królicze, jeśli macie) wątróbki. Smażymy tak długo, aż mięso będzie brązowe, dodając trochę bulionu w trakcie smażenia. Następnie dodajemy pomidory z puszki z sosem lub passatę, albo tez rozcieńczony wodą koncentrat pomidorowy. Gotujemy tak długo, aż sos zgęstnieje. Powinno być widać jedynie mieloną cielęcinę, gdyż wątróbki powinny się kompletnie rozpaść, zagęszczając sos. Mieszamy na patelni tagliatelle z sosem i podajemy. Vigna Ciabot Russ Dolcetto d’Alba 2009, Gagliasso w konfrontacji z tagliatelle z sosem z kurzej wątróbki stało się jeszcze bardziej ostre z mocniejszym uwypukleniem wiśni. Niestety, nie było to dobre połączenie, mimo iż nie tragiczne.
Kolejnym testem dla Vigna Ciabot Russ Dolcetto d’Alba 2009, Gagliasso była torta di riso e spinaci . Na potrzeby Winniczka możemy nazwać to danie zapiekanką z ryżem i szpinakiem . To również bardzo prosty przepis. Gotujemy al’dente 200 g ryżu. Odcedzony mieszamy z masłem. Blanszujemy około 500 g szpinaku i dosyć drobno siekamy. Na patelni rozgrzewamy 60 g masła i dwie łyżki oliwy z oliwek extra vergine, dodajemy pół posiekanej cebuli (gdy dodamy całą, zapiekanka będzie miała mocniejszy smak), szpinak, ryż i podsmażamy delikatnie razem kilka minut. Zdejmujemy patelnię z ognia. Do masy ryżowej dodajemy 2-3 łyżki Parmigiano Reggiano lub Grana Padano, trzy roztrzepane jajka, doprawiamy solą i pieprzem i przekładamy wszystko do natłuszczonego żaroodpornego naczynia. Zapiekamy aż do momentu, kiedy danie będzie rumiane, czyli około 20 minut, w piekarniku nagrzanym do 200oC. Podajemy ciepłe, ale nie gorące! Świetnie Sprawdzi się też na zimno. To bardzo delikatnie danie było kompletnym tłem dla wina, które przy nim aż biło wiśniowymi smakami. Vigna Ciabot Russ Dolcetto d’Alba 2009, Gagliasso kompletnie przyćmiło Zapiekankę z ryżem i szpinakiem. Oddzielnie tak, razem nigdy…
Wydaje się, że do tradycyjnych piemonckich dań dużo lepiej sprawdziłoby się bardziej klasyczne Dolcetto! Więc jeśli macie w głowie typowe aromaty tego szczepu i dopasowujecie jedzenie do butelki Dolcetto, której jeszcze nie piliście, zapomnijcie o Vigna Ciabot Russ Dolcetto d’Alba 2009, Gagliasso gdyż nie będzie dobrym partnerem.
Dwa dania, jedno wino, zero udanego połączenia to bilans dzisiejszych Winnych Wtorków – mamy nadzieje, że za dwa tygodnie będzie lepiej!
Linkujemy recenzje Dolcetto pozostałych wtorkowiczów:
Saluto!
A&W