Wina z dolnego biegu Loary – Tastin’France 2021

Dziwnie, ale i przyjemnie było po ponad roku siedzieć w sali degustacyjnej (oczywiście z zachowaniem odpowiedniego dystansu) i wraz z wieloma przyjaciółmi i znajomymi z „branży” słuchać opowieści o winie. W pierwszej degustacji po rozluźnieniu pandemicznych obostrzeń w ramach Tastin’France 2021 jak zwykle niezawodny Tomek Prange-Barczyński opowiadał nam o winach znad Loary.

Trudno mówić o Loarze jako o jednolitym regionie winiarskim, bowiem winnice są rozciągnięte wzdłuż rzeki na przestrzeni kilkuset kilometrów. Nic więc dziwnego, że nadmorskie okolice Nantes różnią się diametralnie od apelacji leżących daleko w głębi lądu, jak choćby Sancerre czy Pouilly-Fumé. Upraszczając bardzo sytuację, im dalej na wschód, tym klimat staje się mniej deszczowy, kontynentalny. Mamy też oczywiście zupełnie inne gleby, czy ukształtowanie terenu. Stąd trudno zebrać tak różnorodne regiony winiarskie w jeden zestaw degustacyjny, dlatego tym razem skupiliśmy się na winach leżących w dolnym biegu rzeki.

Nadmorskie terroir
W okolicach Nantes znajdziemy 6 apelacji, z których te najciekawsze dedykowane są odmianie melon de bourgogne. Aby jednak utrudnić zadanie konsumentów (niestety francuskie winiarstwo jest pełne takich „kruczków”) wina powstające z tego szczepu nazywane są Muscadetami. Winnice znajdują się najczęściej kilka-kilkanaście kilometrów od Atlantyku, więc tutejszy klimat jest wybitnie oceaniczny, wilgotny i deszczowy, a największym wyzwaniem dla miejscowych producentów jest walka z chorobami grzybiczymi.
Trudno jednak nie kochać Muscadetów. To wina charakterne, zwykle dość wątłe w nosie, ale o imponującej kwasowości i chrupkości. Jeśli szukacie idealnego partnera do owoców morza, czy chudych ryb, to Muscadet jest zwykle bardzo bezpiecznym wyborem. Dodatkowo przemawiają za nimi atrakcyjne ceny, zwykle solidnego Muscadeta znajdziecie w przedziale do 40 zł, a zdarzają się takie, które warte uwago kosztują jeszcze mniej.
Spróbowane wina z okolic Nantes

Domaine des Tilleuls Essentielle Muscadet Sèvre et Maine sur Lie 2020

Muscadet Sèvre et Maine to najciekawsza apelacja jeśli chodzi o wina z melon de bourgogne. Spróļowane wino pochodzi z ponad 15-letnich krzewów rosnących na gliniasto-kamiennej glebie. Nie pochodziło fermentacji malolaktycznej, aby zachować mocno kwaskowy charakter odmiany, a na osadzie spędziło 7 miesięcy. Zapach jest dość wycofany, łupkowy, cytrynowo-jabłkowy. Na podniebieniu z papierówkowym orzeźwieniem i długim, choć nieco zielonym posmakiem. Niezbyt skomplikowane, ale smaczne i świetnie orzeźwiające. Bardzo dobre- (89/100).

Domaine Delaunay Cru Communal Goulaine Vin de Loire 2018

Znów jest to melon de bourgogne, ale zaklasyfikowany jako Vin de Loire. Wino przez dwa lata dojrzewało w betonowych, podziemnych kadziach. Jest zupełnie inne od poprzednika, dymne, orzechowe, z kremową strukturą. Dodatkowo na podniebieniu bardzo żywe, smakujące krzesanym kamieniem i morską wodą. Bardzo dobre+ (91/100).
Okolice Anjou-Saumur i Tours
Region Anjou-Saumur graniczy od wschodu bezpośrednio z regionem Nantes. Znajdujemy się dalej w głąb lądu, stąd klimat jest trochę mniej deszczowy i cieplejszy. Dlatego też dominują już czerwone odmiany winorośli, głównie cabernet franc, ale nie brakuje też bieli produkowanych zwłaszcza z chenin blanc. Miejscowa gleba jest różnorodna, obejmuje między innymi czerwone łupki, piaskowiec, ale też gleby powulkaniczne.
Jeszcze dalej na wschód znajduje się Turenia, gdzie zaczyna dominować sauvignon blanc. Z odmian czerwonych znajdziemy zaś caberneta franc, gamay i grolleau (ten ostatni używany jest głownie do produkcji win różowych). Miejscowy klimat stanowi miks wpływów oceanicznych oraz kontynentalnych, a gleby to charakterystyczne tufy i glina.

Réthoré Davy Le Chapitre Pinot Gris Val de Loire IGP 2019

W kieliszku mamy pinot gris, odmianę która raczej nie jest kojarzona z Loarą. Wino dojrzewało w stali, a przed butelkowaniem było jedynie delikatnie filtrowane. Nos jest typowy dla szczepu, dość słodki, z dojrzałymi jabłkami i gruszkami. Za to na podniebieniu obok sporego ciężaru i akcentów miodowo-woskowych mamy też gumę balonową i przyjemnie kwaskowy nerw. Bardzo dobre- (89/100).

Loire Proprieties Château de Vallagon Touraine Chenonceaux 2019

W tym przypadku mamy wreszcie tak często przywoływane sauvignon blanc. Typowe dla odmiany trawiaste i ziłowe. Na podniebieniu raczej miękkie, choć ma ładną owocowość, to brakuje w nim czegoś więcej, drugie tła, niuansu. W kategorii prostego wina codziennego jest w porządku, ale nie oczekujcie czegoś więcej. Dobre (87/100).

Domaine de Terrebrune Rosé de Loire 2020

Rosé de Loire to najciekawsza z kilku apelacji dedykowanych produkcji różowych wina nad Loarą. Powstawać one mogą z kilku odmian, w tym przypadku jest to grolleau i gamay. Pachnie kwiatowo, płatkami róży, ale też wiśniami i brzoskwiniami. W ustach żywe i soczyste, smakuje jak poziomkowa galaretka, ale w finiszu pojawia się znów wyrazista, cytrynowa kwasowość. Bardzo dobre- (89/100).

Joseph Verdier Domaine des Iris Rosé d’Anjou 2020

Rosé d’Anjou to najszerzej eksportowane wina z Anjou, ale produkowane w półwystawnym stylu, co sprawia, że niekoniecznie są to butelki, które lubimy. W tym przypadku wino ma 18 gram cukru resztkowego, pachnie poziomkami i truskawkami. Bardzo podobne na języku, gdzie jednak czujemy sporą słodycz, wiśnie i pomarańczową skórkę. Do spróbowania z letnią, owocową sałatką. Dobre (87/100).
Zaprezentowane wina nie były butelkami, które wywołały jakąś nadmierną ekscytację, ale podobać się mogła solidność ich wykonania. To właśnie znak rozpoznawczy Loary – smaczne wina w jeszcze lepszych cenach (wina mieściły się w przedziale od 5-10 eur). Znajdziecie tam oczywiście również perełki, ale o tych napiszemy pewnie przy jakiejś innej okazji.