Wina z Azerbejdżanu

Lubimy eksplorować butelki z mniej znanych zakątków winnego świat, ale nigdy w tych wyprawach nie zapuściliśmy się aż do Azerbejżdanu. Kaukaz słynie z winiarstwa, ale głównie za sprawą Gruzji, sprawdźmy jak sobie radzi jej wschodni sąsiad.
Kilka słów historii
Jeśli chodzi o początki winiarskiej tradycji, to są one w Azerbejdżanie równie stare jak we wspomnianej Gruzji. Pierwsze ślady produkcji wina (gliniane wazy do jego przechowywania) datowane są tutaj na drugie tysiąclecie przed naszą erą. Również w kolejnych wiekach zarówno greccy uczeni, jak i żyjący później odkrywcy arabscy, czy tureccy wielokrotnie wspominali o terenach dzisiejszego Azerbejdżanu, jako o miejscu słynącym zwłaszcza z produkcji słodkich win.
W czasach bliższych współczesności podwaliny pod nowoczesną produkcję wina położyli przede wszystkim niemieccy imigranci z Wirtembergii, którzy zjawili się w kraju na początku XIX wieku zachęceni do osiedlenia się tutaj przez cara Aleksandra I. Wspomagani przez carskie władze rozpoczęli w oparciu o europejską technikę uprawę winorośli oraz produkcję wina i koniaku.
W czasach sowieckich tutejsze wina podzieliły historię z jaką musiały się zmierzyć butelki z takich radzieckich republik jak Mołdawia, czy Gruzja. Powstawały więc tam hektolitry przemysłowych pozycji o fatalnej jakości.
Wina z Azerbejdżanu dzisiaj
Obecnie uprawa winorośli zajmuje w kraju jedynie 10% obszaru, na którym rosły one w czasach słusznie minionych. W kraju dominują duże winiarnie, odpowiadające za większość lokalnej produkcji, która w 2017 roku osiągnęła poziom ponad 1 mln hektolitrów.
Winorośle uprawiane są zarówno na górzystym obszarze na zachodzie kraju, w regionie Ganja-Qazakh, jak i na bardziej płaskich terenach położonych bliżej Morza Kaspijskiego. Do produkcji wina używa się ok. 20 odmian, jednak w większości (inaczej niż w Gruzji) są to odmiany międzynarodowe. Dużą popularnością cieszy się Pinot Noir, Syrah i Cabernet Sauvignon, a z białych odmian dominuje Pinot Grigio i Rkatsiteli.
Tradycyjnie w Azerbejdżanie do produkcji „wina” są używane również inne niż winogrona owoce jak granaty, jabłka, czy jeżyny. Taki trunek nazywany jest nəbiz, w odróżnieniu od wina z winogron, a więc şərab.
Spróbowane wina
Wina do degustacji otrzymaliśmy od ich importera, firmy TRANSNUSS. Są one dostępne m.in. w marketach Auchan. Butelki pochodzą z portfolio winiarni Ganja Sharab, która posiada ok. 400 hektarów upraw.
Ganja Sharab Yeddi Gozel

Nazwa „Yeddi Gozel” to jedna z tradycyjnych nazw azerskich win, oznaczająca w tłumaczeniu „siedem piękności”. Powstaje z odmiany Rkatsiteli oraz Bayan-Shire. Zapach może nie jest specjalnie charakterystyczny, ale wyczuwamy w nim nuty jabłek, białych kwiatów oraz delikatne muśnięcie brzoskwiń. Na podniebieniu ze sporym ciałem oraz nie za wysoką, ale wystarczającą kwasowością. Nieskomplikowane, choć świetne w upalny dzień do lekkiej sałatki nawet z dodatkiem owoców (np. podsmażonych na maśle moreli, czy gruszek). W winie jest nieco cukru resztkowego, który powinien zrównoważyć owocową słodycz. Dobre- (86/100).

Ganja Sharab Cinar Qirmizi Kamturs

To półwytrawne wino powstaje z lokalnej odmiany Madrasa (o różowych owocach) oraz Caberneta Sauvignon. W aromacie dominują wiśnie, truskawki i dojrzałe maliny. Słodyczy jest całkiem sporo, ale nie ocieramy się tutaj o karykaturę, wino jest owocowe, gładkie i spodoba się osobom, które szukają właśnie takich, ani niezbyt kwasowych, ani tanicznych pozycji. Jest znacznie kulturalniejsze niż większość spotykanych na marketowych półkach Primitivo, bo na szczęście oszczędzono mu beczki. Średnie (84/100).

Ganja Sharab Shiraz

Jak na wino z Syrah jest niezbyt charakterne, ugładzone i zachowawcze. Pachnie dojrzałymi truskawkami ubrudzonymi delikatnie ziemią, wiśniami i czerwonymi porzeczkami. Usta są soczyste, owocowe, z bardzo delikatną kwasowością i praktycznie bez tanin. Wino nieagresywne, można by powiedzieć bankietowe, bo choć brakuje nam jakiejś charakterystycznej cechy, to nie można mu zarzucić, że nie jest poprawnie wykonane. Średnie+ (85/100).

Wszystkie trzy spróbowane pozycje to dobry marketowy mainstream, wina niewybitne, ale przy tym wykonane naprawdę solidnie. W obecnym grillowo-piknikowym sezonie znaleźlibyśmy do nich z tuzin zastosowań, zwłaszcza ten Shiraz będzie wdzięcznym kompanem grillowanych kiełbasek, czy karkówki.