Weinviertel – gdzie rośnie „Pfefferl”

Udostępnij ten post

Gdy wracacie z wojaży w południowej Europie przez Wiedeń i zbliżacie do granicy austriacko-czeskiej, mijając Poysdorf warto wypatrywać sklepu winarskiego, który znajduje się przy wylocie z tego miasteczka w kierunku Czech. Znajdziecie tam niezły wybór okolicznych win w cenach takich, jak przy zakupie bezpośrednio u producentów. Kilka lat temu w tym miejscu pierwszy raz przekonaliśmy się do win z Weinviertel, a więc dużego regionu rozciągającego się na północ od Wiednia. Co jest w nich takiego niezwykłego?

W kraju, gdzie znajdują się tak renomowane regiony jak Wachau, Kamptal, czy Kremstal, wina z Weinviertel nie mają lekkiego życia. To, co je wyróżnia, to spora różnorodność. Z ponad 13 tysięcy hektarów winnic powstają wina musujące, typowe dla Austrii Grüner Veltlinery, ale i Rieslingi, a nawet Chardonnay, Pinot Noir, czy Zweigelty. Region rozpościera się na prostokącie o wymiarach około 50 na 30 kilometrów, trudno więc mowić o jakimś jednolitym terroir. Znajdziemy tu zarówno gleby lessowe, jak i skaliste, piaski czy nawet wapienie. Jest dość wietrznie, docierają tu zarówno chłodne wiatry północno-wchodnie, jak i cieplejsze masy powietrzna znad Kotliny Panońskiej.

Weinviertel doczekało się również swojej własnej apelacji DAC. Jest ona dedykowana wyłącznie odmianie Grüner Veltliner (który stanowi niemal połowę wszystkich nasadzeń). W tym regionie szczep daje wina o wyraźnie pieprznym i przyprawowym charakterze (znane jako „Pfefferl”), które powinny powstawać bez użycia beczki. Białe wina stanowią ponad 3/5 upraw, a w regionie działa 3000 producentów. Jedynie połowa z nich butelkuje samodzielnie wina, a zaledwie 500 posiada ponad 5 hektarów winnic.

Te wszystkie fakty poznaliśmy przy okazji masterclass win z Weinviertel, która odbyła się niedawno w Winosferze na Chłodnej i którą poprowadziła Ulli Hager, dyrektor zarządzająca Regional Wine Comittee Weinviertel. Impreza została zorganizowana przez Collegium Vini.

Rozpoczęliśmy od Weinviertel Sektmanufaktur Sekt 2008, czyli mieszanki Sauvignon Blanc (70%) i Welschrieslinga. Segment win musujących znacznie rozwinął się w ostatnich latach i obecnie jest to ok. 10% całej produkcji regionu. Ulli nazwała to efektem „Prosecco wave”. Wino dojrzewało na osadzie aż 72 miesiące i obecnie jest ładnie musujące, z nutami truskawek w śmietanie i delikatną słodyczą (5,5 gram cukru resztkowego). Na podniebieniu świeże, choć trochę miękkie, brakuje większej wyrazistości. Dobre+.

Z okolic Poysdorfu, z gleb o dużej zawartości iłu i gliny pochodzą grona użyte do produkcji Weingut Walek Weinviertel DAC 2016. Jak już wspomnieliśmy takie oznaczenie wskazuje, że w butelce musimy znajdować się 100% Grüner Veltlinera. Ten pachnie szałwią i pokrzywą, jabłkowa owocowość znajduje się dopiero gdzieś na dalekim tle. W smaku czujemy sporo nut zielonych (szparagi), ale i ładną kwasowość. Dość proste, raczej nie zachęca do pozostania z nim na dłużej. Dobre.

Nieco dalej na południe zlokalizowana jest winnica Weingut Faber-Köchl, prowadzona przez Marię oraz jej córkę Annę. Obecnie ich 10 hektarów upraw przechodzi konwersję na uprawę organiczną. Weingut Weingut Faber-Köchl Weinviertel DAC klassik 2016 dojrzewa od 4 do 6 miesięcy na osadzie. W porównaniu do poprzednika wino ma dzięki temu więcej struktury, a zamiast akcentów zielonych, mamy tu nuty melona i papierówek, całość zaś posypana jest białym pieprzem. W ustach czyste, przyjemnie soczyste, z długim kwaskowym finiszem. Typowy przykład wina z regionu. Dobre+.

Ostatnim z serii tych trzech Grüner Veltlinerów było wino z pojedynczej winnicy – Weingut Prechtl Ried Längen Weinviertel DAC 2016. Tutejsze gleby to głównie less, a owoce pochodzą z 40-letnich krzewów. W pierwszej chwili wydaje się być nieco mało wyraźne, ale po kilku mocniejszych ruchach kieliszkiem zaczynamy czuć nuty ziołowe i jabłkowe. Ma ładny balans pomiędzy kwasowością, strukturą i pikantnym, pieprznym finiszem. Wszystkiego jest tu więcej, ale jednocześnie poszczególne elementy bardzo ładnie układają się w jednorodną całość. Bardzo dobre-.

Kolejny set win miał pokazać nam, że Weinviertel to nie tylko Grüner Veltliner. Roter Vetliner pomimo podobnej nazwy nie ma z nim nic wspólnego, jest odmianą kapryśną, wymagającą dobrego nasłonecznienia, wrażliwą na przymrozki i dojrzewającą bardzo późno. Jednym z producentów, którzy darzą go dużą atencją jest małżeństwo Uli i Hanz Setzer. Posiadają oni 40-letnie krzewy tej odmiany na wzgórzu Kreimelberg, gdzie krzewy winorośli rosną na żwirowych pokładach. Weingut Setzer Ried Kreimelberg Roter Veltliner 2016 dojrzewa kilka miesięcy na osadzie, dzięki czemu zyskuje ładną, kremową fakturę. Do tego odnajdujemy w nim słodkie jabłka i gruszki. W ustach początkowo kwaskowe, ale w finiszu dochodzi do głosu więcej słodyczy. Całość bardzo intensywna, ale i młoda, do odłożenia na 2-3 lata. Bardzo dobre.

Przy samej granicy z Czechami znajduje się siedziba producenta Weingut Rockabilly Wein Kult. Właściciele pozwolili poprowadzić winifikację jednego ze swoich win praktykantom, którzy pracowali w winiarni, stąd nazwa tej etykiety – Weingut Rockabilly Wein Kult Chardonnay „Der Praktikant” 2016. W chwili obecnej owocowość jest przykryta intensywnymi nutami waniliowymi. W ustach czujemy co prawda sporo mineralności, ale jednak już po chwili ginie ona pod tym beczkowym makijażem. Może za 2-3 lata wino uzyska lepszą równowagę. Dobre.

Weingut Weinrieder to bodajże najbardziej rozpoznawalny producent z Weinviertel i naszym skromnym zdaniem najlepszy z tamtejszych winiarzy. Tym razem mogliśmy spróbować jego Rieslinga z pojedynczej parceli. Weingut Weinrieder Riesling Ried Kugler 2015 dojrzewał na osadzie przez pół roku, a około 5% zebranych owoców było dotknięte szlachetną pleśnią. Wino jest bogate, barokowe, z niezłą koncentracją i naprawdę poważną strukturą. Wydaje się być miękkie, ale w finiszu do głosu dochodzi potężna kwasowość. Świetne wino, które pełnię klasy uzyska za jakieś 3 lata. Bardzo dobre+.

Winiarze z Weinviertel nie boją się eksperymentów, o czym przekonał nas kolejny zestaw trzech win. Najpierw spróbowaliśmy Grüner Veltlinera, który po 4-8 godzinach maceracji na skórkach dojrzewał przez 6 miesięcy na osadzie w 1500-litrowych beczkach. W efekcie Weingut MG vom SOL Buteo 2015 ma słodkawy morelowo-maślany nos, a po chwili pojawia się również nieco jabłek. Na podniebieniu bardzo czyste, ascetyczne, pięknie kwaskowe, z ziołowym finiszem. Bardzo dobre-.

Jeszcze inną drogę winifikacji obrał Leo Uibel w swoim Weingut Uibel Grüner Veltliner Apertus 2015. Tutaj wino przez 6 tygodni fermentowało w otwartych kadziach, a owoce pochodzą ze starych, ponad 50-letnich krzewów. Nie jest to wino łatwe, pachnie sianem i zieloną herbatą, w smaku jest intensywne, z tanicznym finiszem. Ciekawe, na pewno nieszablonowe, ale nie każdemu się spodoba. Dobre+.

Weingut Hang to producent znany ze swojego Rieslinga, którego wiosną można było dostać w sklepach sieci Biedronka. Tym razem mogliśmy spróbować Weingut Hang Chardonnay Unique 2015. Owoce wykorzystane do jego produkcji po trzech dniach maceracji trafiają na 12 miesięcy do 1000-litrowych beczek. Podobnie jak w przypadku poprzednio próbowanego wina z tej odmiany, również tym razem beczka zagłusza odbiór całości. Wino jest krągłe, maślane i intensywnie waniliowe. Może poprawi się z czasem? Dobre.

Weinviertel Reserve to kategoria wyodrębniona w 2009 roku. Mogą być do niej zaliczone wina z najbardziej dojrzałych winogron, mające co najmniej 13% alkoholu, wyróżniające się kompleksowym charakterem i ekspresją owocowości. Przegląd tej kategorii rozpoczęliśmy od Weingut Gruber Röschitz Mühlberg Weinviertel Reserve 2016. Ponad 60-letnie winorośle rosną na wysokości 330 metrów na skalistej glebie. Zbiory mają miejsce pod koniec października, fermentacja odbywa się w stali, a w dalszej kolejności wino dojrzewa przez pół roku w dużych 20-hektolirtowych beczkach. Zapach jest ułożony, nieco skryty, z nutami dymnymi i kamiennymi. W ustach bardzo solidne, skoncentrowane, choć na razie jeszcze bardzo młode, potrzebuje czasu aby dojrzeć. Bardzo dobre-.

Amerykański magazyn Wine Enthusiast uznał producenta Weingut R&A Pfaffl najlepszym winiarzem Europy 2016. Posiada on ponad 100 hektarów winnic zarówno na południu Weinviertel jak i w samym Wiedniu, a choćby samego Grüner Veltlinera produkuje aż w sześciu różnych odsłonach. My spróbowaliśmy najwyższej etykiety – Weingut R&A Pfaffl Hommage Weinviertel Reserve 2016. Owoce pochodzą z 50-letnich krzewów, a wino przez 5 miesięcy dojrzewa w 20-hektolitrowych akacjowych beczkach. Jest w tym momencie ekstremalne młodziutkie, dominują postfermentacyjne akcenty drożdżowe i kiszone. Struktura wydaje się być naprawdę solidna i powoli zaczynają się pojawiać nuty dojrzałych jabłek i ziół, ale to tego wina trzeba wrócić dopiero za 2-3 lata. Bardzo dobre-.

Weingut Dürnberg to producent, którego wina swojego czasu można było zakupić w sieci sklepów Alma. Niestety jego wino Weingut Dürnberg Rabenstein Weinviertel Reserve 2015 było najsłabszym z próbowanych z tej trójki. Niby jedynie przez 6 miesięcy było starzone w 1000-litrowych beczkach, ale to właśnie nuty waniliowe i palone zdominował wino. Dobre-.

Falstaff podaje, że Schrattenthal to najmniejsza z winiarskich wiosek w Austrii. To właśnie tutaj, na północy regionu ma swoją siedzibę ma Weingut Zull. W latach 80-tych ubiegłego wieku Werner Zull poświęcił studia, aby zająć się rodzinną winiarnią. To był świetny ruch, bowiem szybko awansował do ekstraligi miejscowych producentów. Weingut Zull Pinot Noir 2013 pochodzi z piaszczysto-lessowej gleby z dodatkiem wapienia. Połowa wina dojrzewa przez 19 miesięcy w baryłkach, z nich 1/3 to nowe beczki. Jest leciutkie, bardzo świeże, z kwaskowymi nutami wiśni. Na podniebieniu zwiewne, uwodzicielskie, delikatne. Bardzo dobre.

Również na północy, nieopodal granicy z Czechami, choć dalej na wschód od poprzednika uprawia swoje winorośle Weingut Frank. Jego Weingut Frank Ried Altenberg Zweigelt Reserve 2015 dojrzewa przez 12 miesięcy w beczkach (ze sporym odsetkiem nowych baryłek). Po samym zapachu może się wydawać, że znów ta dębowa ekspresja może zwyciężyć. Mamy bowiem nieco zadymione, konfiturowe nuty wiśni i śliwki. Jednak już w ustach owocowość jest bardzo przyjemna, kwaskowa i niebywale soczysta. Do tego w finiszu pojawiają się wyraźne taniny. Całość z ładnym balansem i potoczystością. Bardzo dobre+.

Schlossweingut Malterser Ritterorden to winnica należąca do Lenza Mosera, bodajże największego winnego przedsiębiorcy w Austrii. Malterser Ritterorden Kommende Mailberg 2015 to kupaż 51% Caberneta Sauvignon uzupełnionego Merlotem, które dojrzewały przez 15 miesięcy w nowych beczkach. Czujemy akcenty dymne i wędzone, owocowość jest słodkawa, waniliowa. Niestety nie lubimy takim „budyniowych” pozycji. Dobre-.

Na sam koniec, niejako na deser, spróbowaliśmy wina odrobinę bardziej wiekowego, które miało pokazać nam jak starzeją się najlepsze butelki z Weinviertel. Weingut Taubenschuss MX Alte Reben Weinviertel Reserve 2009 ma w sobie sporo nut maślanych i jabłkowo-gruszkową, słodkawą owocowość. Wino jest już ładnie ewoluowane, pełne, choć osobiście wolelibyśmy je spróbować tak z 2 lata wcześniej. Bardzo dobre-.

Choć Weinviertel słynie ze swoich Vetlinerów, to warto dać szansę również winom z innych odmian. Region ma naprawdę sporo do zaoferowania, a dodatkowo ceny tych butelek należą do jednym z najbardziej atrakcyjnych w Austrii. Podstawowe butelki zaczynają się już od 6-7 eur, a za 10-15 eur można wybierać już wśród naprawdę solidnych pozycji (gdzie w przypadku przykładowo Wachau od tego poziomu możemy dopiero zaczynać rozmowę ze sprzedawcą). Pijcie Weinviertel!