Wein & Sektgut Braun w 13 Win

Udostępnij ten post

IMG_5644 2Wspominaliśmy już, że do 13 Win zawitali nowi producenci z Niemiec. Importer kontynuuje też praktykę przybliżania swoich nowinek podczas degustacji z udziałem producentów. Do winiarni na Grochowie przyjechał Martin Braun. Jest synem właścicieli, który, wspólnie z bratem, od 2008 roku mają decydujące zdanie jeśli chodzi o produkcję. Wein & Sektgut Braun powstała w 1973 roku w Palatynacie, w oparciu o dwie posiadłości w miejscowościach Mackenheim oraz Ellerstad. Rodzina co prawda już wcześniej uprawiała tam winogrona, ale produkcję sprzedawała do miejscowej spółdzielni. Obecnie posiada 40 hektarów upraw, z roczną produkcją ok. 300 tysięcy butelek. Wszystkie wina pochodzą z winogron ich własnych parceli (których łącznie jest ok. 50). Lokalnie butelki cieszą się sporym powodzeniem, aż 50% produkcji trafia bezpośrednio z winnicy do konsumentów. Pozostałe 35% jest sprzedawana za pośrednictwem dystrybutorów na rynek lokalny, a 15% trafia do eksportu.

Większość (65%) upraw jest obsadzona białymi odmianami. Oczywiście króluje przede wszystkim Riesling, uzupełniony Grauburgunderem, Weissburgunderem oraz Chardonnay. Szczepy czerwone to Spätburgunder, Dornfelder oraz Portugieser. Całość produkcji podzielona jest na trzy linie – Alltag (najprostsze wina codzienne), Individuell oraz najwyższa Unikatt.

Riesling Alltag Trocken 2014 (37,64 zł) – w nosie lekko ziołowe (szałwia i pokrzywa), bardzo czyste i skupione. Usta o ładnej choć niezbyt strzelistej kwasowości. A do tego ponownie wyczuwalne są zioła i zielone jabłka. Świeże, z delikatnym cukrem resztkowym. Świetnie zrobiona, orzeźwiająca butelka. Dobre+.

IMG_5647 2Riesling Individuell Trocken 2014 (54,46 zł) – nos jest tutaj bardziej skąpy niż u poprzednika – mamy zioła i cytryny. O większej koncentracji i bogatszym ciele. Alkohol również wyższy (13%, wobec 11,5% w Alltagu), ale zupełnie niewyczuwalny. Kwasowość łagodzi nieco wyższy cukier. Dopiero w finiszy daje ona o sobie bardziej znać. Gdy się ociepli wychodzi lekka morela i pigwa. To już poważniejszy Riesling, elegancki, ale nadal odświeżający. Bardzo dobre-.

Weissburgunder Alltag Trocken 2014 (37,46 zł) – przechodzimy do Pinot Blanc. Usta są zdecydowanie mniej kwaskowe, z delikatna słodyczą i mineralnością. Nos za to trochę bardziej otwarty – owocowy (jabłka, melon, gruszki), ale ponownie z delikatnie ziołowym niuansem w tle. Finisz ostry, lekko pieprzny. Choć to najprostsza etykieta, czuć jakość i klasę. Dobre+.

Grauburgunder Individuell Trocken 2014 (54,46 zł) – kolejna butelka ma w nosie więcej zielistości, a mniej owocu. Usta mocno skoncentrowane, pieprzne i z akcentami przypraw i nutami przypraw (10% wina było starzone w beczkach przez 6 miesięcy). Bardzo przyjemna struktura, ale to już jest wino raczej do jedzenia niz picia solo. Powinno się sprawdzić z białym mięsem lub tłustszymi rybami. Dobre+.

Gewürztraminer Individuell Trocken 2014 (54,46 zł) – chyba największe zaskoczenie degustacji. Gewürztraminer, który nie jest perfumowany i ciężki. Nos o czystych, kamiennych nutach jedynie z tłem płatków róży. Usta zwiewne, lekkie, z dobrą kwasowością. Rewelacyjne wino, bardzo eleganckie, czyste. Przypomina tak uwielbiane przez nas wersje tej odmiany z Alto Adige. Bardzo dobre.

IMG_5650 2Gewürztraminer Individuell Spätlese 2014 (54,46 zł) – tutaj mamy już butelkę o innym charakterze. W nosie jest więcej liczi. Usta słodsze, ale są dalej dobrze kontrowane przez cytrynową kwasowość. Niezbyt gęste, ani przesadzone. Dobre+.

Riesling Unikatt 2013 (69,08 zł) – zupełnie różne od dwóch poprzednich Rieslingów, bo dojrzewające w dębie. Więcej nut maślanych, biszkoptowych. Ale usta wciąż świeże i niemęczące. Wino idealne do kulinarnych połączeń, bo pite solo może nie oddać nam pełni swojej klasy. Dobre+.

Degustacja okazała się dużym zaskoczeniem. Nie spodziewałem się, że wina z Niemiec w tak ciekawych cenach będą tak bardzo atrakcyjne. Zresztą pogląd ten podzieliło solidarnie wielu uczestników tamtego wieczoru, zgodnie uznając, że mogłyby spokojnie kosztować więcej (mamy nadzieję, że akurat tego poglądu właściciele 13 Win nie wezmą sobie do serca). Zdecydowanie warto spróbować tych butelek.