VieVinum 2022 – degustacja słodziaków znad Jeziora Nezyderskiego

Udostępnij ten post

Choć na co dzień słodkie wina pijamy okazjonalnie, to na różnego rodzaju wydarzeniach czy festiwalach staram się nie opuszczać możliwości ich spróbowania, bo często są to naprawdę wybitne pozycje. Z tego też powodu (i by poszerzyć swoje horyzonty) podczas VieVinum 2022 w Wiedniu wziąłem udział w degustacji poświęconej słodkim winom znad Jeziora Nezyderskiego.


Gdzie jesteśmy?

Jezioro Nezyderskie (Neusiedler See) to rozległy, aczkolwiek płytki (maksymalnie 2 metry głębokości) zbiornik wodny położony na wschodzie Austrii, niemalże przy samej granicy z Węgrami. Tereny wokół jeziora od wieków były wykorzystywane do uprawy winorośli. Charakterystyka tego akwenu sprawia, że bardzo szybko się nagrzewa, działając jak gigantyczny termofor, przez co wpływa na przedłużenie sezonu wegetacyjnego na okolicznych uprawach. Jednocześnie jesienią różnica temperatur między wodą w jeziorze a już chłodnym powietrzem wpływa na powstawanie porannych mgieł, a więc kluczowy element dla produkcji najbardziej szlachetnych słodkich win. Wilgoć docierająca na winnice wraz z mgłą ułatwia infekcję owoców przez szlachetną pleść (Botrytis cinerea), który to grzyb naruszając skórkę winogron prowadzi do wyparowania części nagromadzonej w nich wody, jednocześnie koncentrując przez to cukier i smak. Jednocześnie wiejące nad jeziorem w ciągu dnia północno-zachodnie wiatry pozwalają na osuszanie winogron i przeciwdziałają ich zgniciu.

Z produkcji słodkich win nad Jeziorem Nezyderskim słyną przede wszystkim dwa miejsca – okolice Rust (zachodni brzeg akwenu) oraz apelacja Neusidlersee (wschodni brzeg).

Rust – austriacki Tokaj

Porównanie to (może nieco na wyrost) nie jest do końca bezpodstawne. Miejscowe słodkie wina zwane Ruster Ausbruch słynęły bowiem kiedyś z klasy porównywalnej do węgierskich Tokajów i jednocześnie powstawały tę samą metodą (maceracja pasty ze zmiażdżonych, zbotrytyzowanych gron w bazowym winie wytrawnym). O jakości miejscowych win najlepiej świadczy fakt, że w 1681 roku mieszkańcy uzyskali od cesarza dla swojego miasta tytuł „Królewskiego Wolnego Miasta” za cenę 60 tysięcy guldenów i 30 tysięcy litrów Ausbrucha.

Obok wspomnianego wilgotnego klimatu kluczowa dla jakości miejscowych gmin jest gleba, tzw. żwir z Rust, bardzo bogaty w kwarc. Zdaniem winiarzy ten mineralny komponent wpływa na świeżość win, co jest niezwykle istotne w przypadku pozycji z wysokim cukrem resztkowym.

Warto też odnotować, że obecnie miejscowe wina powstają po prostu z zebranych ręcznie gron dotkniętych szlachetną pleśnią, które są miażdżone i poddawane fermentacji. Opisana metoda wciąż stosowana w Tokaju, tutaj została praktycznie zarzucona.

Neusiedlersee – Seewinkel

Choć apelacja Neusidlersee obejmuje tereny leżące na łuku zaczynającym się na północnym brzegu jeziora i dalej jego cały wschodni brzeg aż po granicę z Węgrami, to produkcja słodkich win jest skupiona w południowej jej części zwanej Seewinkel.

Geograficznie jesteśmy na najdalej na zachód położonej części Wielkiego Stepu rozciągającego się przez całą Eurazję aż po Mongolię. Teren jest tu niemal całkowicie płaski, gleby to głównie piaski i żwiry, ale cechą charakterystyczną jest istnienie mnóstwa niewielkich oczek wolnych i jeziorek, które dodatkowo ułatwiają tworzenie się jesiennych mgieł.

Spróbowane wina

Zaprezentowane wina zostały przez organizatorów ułożone według rosnącego poziomu cukru.

Gebrüder Nittnaus Muscat Ottonel Spätlese Neusidlersee 2021 (dostępne w ofercie Allewino.pl)

Zaczęliśmy od sporego producenta (112 ha upraw) ze wschodniego brzegu jeziora. Cukier jest na poziomie 65 gr, ale przy tak aromatycznej odmianie jak muscat wrażenie słodyczy jest większe. W zapachu znajdziemy typowe dla szczepu nuty winogron, białych kwiatów, ale też dojrzałych gruszek. W ustach podobne do nosa, do tego owocowość wydaje się lekko likierowa. Dość proste i odrobinę zbyt mało kwaskowe. Dobre (87/100).

Kummer Weine Weissburgunder Spätlese Neusidlersee 2021

Tego producenta wcześniej nie znalazłem, jest on zarządzany przez młode małżeństwo Ramonę i Johannesa. Początkowo wino wydaje się lekko perliste, pachnie jabłkami oraz cytrynami, ale też lekko postfermentacyjnie, drożdżowe (jeszcze wszak jeszcze młodziutkie). W ustach słodycz (69 gr cukru resztkowego) miesza się z akcentami ziołowymi, a nawet suszonym sianem. Może potrzebuje więcej czasu, bo na razie nie zachwyca. Dobre- (86/100).

Artisan Wines Welschriesling Beerenauslese Neusidlersee Reserve 2019 (w Polsce wina producenta znajdziecie w ofercie Kondrat Wina Wybrane)

Po tym niezbyt zachęcającym początku w końcu wskoczyliśmy na odpowiedni poziom. Duża w tym zasługa producenta, którego zweigelta chwaliliśmy już jakiś czas temu. Tutaj też jest dobrze, a aromacie mamy rozpuszczone masło, dojrzałe morele i brzoskwinie. W ustach wini jest tłuste, przy tym wyraźnie owocowe i choć znów kwasowość mogłaby być ciut wyższa, to całość jest milusia i absolutnie nie męczy. Bardzo dobre (90/100).

Ernst Triebaumer Ruster Ausbruch 2017 (w Polsce wina producenta znajdziecie w ofercie Austrovin)

Przeskok do Rust od razu przełożył się na jeszcze lepszą jakość wina, choć od razu zaznaczmy, że Ernst Triebaumer to jeden z najlepszych producentów w miasteczku. W składzie znajdziemy welschrieslinga oraz grüner veltlinera, a cukier resztkowy osiągnął poziom 190 gr (przy 6 gr kwasowości). Jest pięknie esencjonalne, morelowo-miodowe, w zapachu z nutami mokrej wełny i lanoliny, w czym nieco przypomina francuskie wina z Sauternes. Ponownie kwasowość jest raczej niska, ale ta bogata i barokowa materia jest niesamowicie apetyczna. Znakomite- (92/100).

Just Rust Ruster Ausbruch 2017

To kolejny niewielki projekt (7 ha) z Rust, przy tym jednak mniej znany. W składzie mamy tutaj odmiany bouvier i weissburgundera, z 216 gr cukru i 7,6 gr kwasowości. Na pewno żywsze od poprzednika, ale też jakby oranżadowe. Jeśli chodzi o aromaty i złożoność to wino jest raczej proste (słodkie jabłka, gruszki), ale na plus należy mu zapisać tą wspomnianą świeżość. Bardzo dobre- (89/100).

Feiler-Artinger Ausbruch 2020 (w Polsce wina producenta znajdziecie w ofercie Wino i kieliszki)

Kolejny Ausbruch to czysty gelber muskateller (205 gr cukru i 7,8 gr kwasowości). Bardzo lubimy słodkie wina z tej odmiany, które prezentują niesamowicie apetyczną aromatyczność, a przy zachowanej odpowiedniej kwasowości dają mnóstwo radości. Tak jest również w tym przypadku, gdzie w nosie dzieje się mnóstwo – słodkie gruszki, brzoskwinie w cukrowej zalewie, morele i kwiaty. Na języku niemal półpłynne, gęste, maślane, z długim słodkawym finiszem. Do znudzenia można by prosić o jeszcze więcej kwasowości, ale po raz kolejny nie mogę też powiedzieć, by był to ulepek. Bardzo dobre+ (91/100).

Günter+Regina Triebaumer Ruster Ausbruch 2020

Tutaj mamy znowu czystego muskatellera, cukier jest jeszcze wyższy niż w u poprzednika, ale też w końcu kwasowość jest na świetnym poziomie (9,9 gr). O ile więc w aromacie mamy tu już dobrze znane klimaty: morele i brzoskwinie, miód i wosk, to w końcu w ustach pojawia się wręcz cytrynowa kwasowość. Dzięki temu całość jest świeżutka, soczysta i energetyczna. Takie słodziaki uwielbiamy. Znakomite+ (94/100).

Weinbaum Tremmel Ruster Ausbruch 2020

Cały czas idziemy w górę z cukrem, dochodząc tutaj do 227 gr, ale na szczęście w zasadzie nie obniża się kwasowość (9,7 gr). Dzięki temu choć wino jest gęste, maślane-miodowe (miód gryczany), to pojawiają się też przebłyski cytrynowego i jabłkowego owocu. Pamiętajmy też jak młoda (w kontekście długowieczności win słodkich) jest ta pozycja – wszystko, co najlepsze jest jeszcze przed nią. Znakomite (93/100).

Münzenrieder Johannes „Siddhartha” Welschriesling Trockenbeerenauslese Neusiedlersee Reserve 2018 (w Polsce wina producenta znajdziecie w ofercie Austrovin)

Opuszczamy Rust i wracamy na drugi brzeg jeziora. To wino jest nietypowe, bo fermentacja miała miejsce w baryłkach, co wyraźnie przełożyło się na charakter wina. O ile sam aromat jest pełen dojrzałych owoców (jabłka, gruszki, morele), to na podniebieniu czujemy przede wszystkim wanilię i dym z ogniska. Nawet 241 gr cukru gdzieś ginie za tą beczkową zasłoną. Dziwne, nietypowe jak na słodkie wino i w tym wszystkim nie do końca dla mnie spójne. Dobre (87/100).

Angerhof Tschida Ried Lüss Sämling 88 Trockenbeerenauslese Neusiedlersee Reserve 2019 (w Polsce wina producenta znajdziecie w ofercie Austrovin)

Tym razem w kieliszku mamy odmianę scheurebe (tutaj pod swoją drugą, bardziej „techniczną” nazwą – sämling 88). Przekroczyliśmy też poziom 250 gr cukru resztkowego, przy 8,4 gr kwasowości. Jest wyraźnie lepsze od poprzednika, bo ponownie cukier jest świetnie zrównoważony przez niemal cytrynową kwasowość. Oprócz tego w winie znajdziemy sporo tropikalnych owoców (mango), ale też czerwonej herbaty, słodkich gruszek i nieco ziół. Barokowe, rozłożyste, ale i subtelnie odświeżające. Znakomite- (92/100).


Pierwszy raz miałem okazję jednorazowo spróbować tak szerokiej selekcji słodkich win znad Jeziora Nezyderskiego. Z tego zastawienia zwycięsko wyszły pozycje z Rust, które ogólnie prezentowały lepszą równowagę i świeżość. Prawda jest też jednak taka, że przy całej miłości do austriackiego winiarstwa, tutejsze słodycze nie mogą się równać z czołowymi węgierskimi Tokajami.