Valpolicella Ripasso Tenuta Pule 2012 z Lidla

Wśród Lidlowych półek zawalonych Langwedocją, Alzacją, czy innym Bordeaux wypatrzyliśmy nieznaną nam butelkę Valpolicelli Ripasso Tenuta Pule 2012 w cenie 29,99 zł. Wypróbowaliśmy je do sobotniego obiadu.
Jak podaje kontretykieta, rodzina Galtarossa to duży producent mający kontrolę nad 130 hektarami winorośli. Ripasso to nasz ulubiony rodzaj win z Valpolicelli, gdzie osad powstały po produkcji Amarone dodawany jest to „zwykłej” Valpolicelli w celu wywołania drugiej fermentacji. W ten sposób świeżość tego wina zostaje wzbogacona o aromaty podsuszanych gron, dając w efekcie nieco bogatsze i bardziej gęste wino.
W kieliszku wino transparentne, o kolorze dojrzałych malin z ładnym połyskiem. W nosie niezbyt rozbudowane, z dominującymi nutami roślinnymi, zielone. Dopiero gdzieś w głębi próbują się przebić nuty wiśniowe. W ustach mało skoncentrowane, z lekkim owocowym posmakiem i wyczuwalną w finiszu słodyczą. Mamy też sporo suchych, drewnianych nut beczkowych, odrobinę nut tytoniu i ziół.
Robert: O ile do obiadu spisało się nawet przyzwoicie, bo na wierzch wyszła ładna kwasowość i świeżość, to już pite solo nie zachwyca. Ma mało ciała, niską koncentrację aromatów i smaku. W charakterze bardziej zbliżone do Valpolicelli, bo nut pochodzących od Amarone zupełnie nie wyczułem.
Marta: Dla mnie bardzo kiepskie, już po pierwszym kieliszku miałam wrażenie, że wino pozbawione jest jakiejkolwiek duszy, bardzo proste, nieprzyzwoicie wodniste. Nie moja bajka…
Podsumowanie:
Za – Podane do obiadu nie przytłoczy prostego dania.
Przeciw – Wodniste, mało skoncentrowane, brak charakteru Ripasso.
Ocena – kiepskie.