Świetne butelki od chłopaków z Winemates i Piotra Pietrasa

Udostępnij ten post

Nieczęsto zdarza się okazja do nagromadzenia tylu świetnych win na tak małej powierzchni. Dlatego po poście o znakomitych butelkach z Nowego Świata od Vive le Vin wracamy jeszcze raz do restauracji Źródło na Pradze. W czasach, gdy takie spotkania były jeszcze możliwe, nowinki ze swojego portfolio zaprezentowali chłopaki z Winemates i Piotr Pietras (TERROIRyści).


W związku z tym, że degustacja skierowana była głównie do „branży”, prezentowane ceny dotyczyły hurtu. Chętnych po szczegóły dotyczące cen detaliczne zapraszamy do kontaktu bezpośredniego z importerami.

Winemates

Do chłopaków z Winemates nauczyliśmy się już uderzać niemal w ciemno. Nie pamiętamy, by jakiekolwiek wino z ich portfolio nie przypadło nam do gustu. Tym razem z zaprezentowanych butelek najbardziej zapadły nam w pamięć:

Mas Gomà Vendrell Olivella El Creur Brut Nature 2015

Ten musiak z Hiszpanii składa się z xarel-lo, które uzupełnia 40% macabeo. Dojrzewanie na osadzie trwało zaś 40 miesięcy. Uwielbiamy styl „brut nature”, który oznacza, że do wina nie dodaje się, po usunięciu drożdżowego osadu, dodatkowego cukru. Dzięki temu na pierwszym planie obok nut chlebowych i brioszki znajdziemy świdrującą kwasowość oraz wielowymiarowe pokłady orzeźwienia i świeżości. Świetne. Znakomite- (92/100).

Gumphof Sauvignon Blanc Alto Adige 2018

Jak tu nie kochać win z Górnej Adygi? My już od dawna jesteśmy ich zadeklarowanymi miłośnikami, bowiem mało jest takich miejsc, gdzie winiarze są w stanie oddać w pełni ekspresję danej odmiany. W tym sauvignon jedna trzecia wina dojrzewała w 500-litrowych beczkach, dzięki czemu obok typowych akcentów trawiastych i zielonych znajdziemy również nieco maślanej faktury. Nieskomplikowane, obok tej swojej czystości i mineralności, z górskich charakterem i zadziornością. Bardzo dobre (90/100).

Gumphof Sauvignon Blanc Renaissance 2016

Tu już całość wina dojrzewa w dębowych beczkach przez 12 miesięcy, w związku z tym wino ma jeszcze mocniejszą koncentrację, zachowując przy tym wysokogórską świeżość i rześki twist. Świetny, mineralny finisz, oczyszczający całe usta przed kolejnym łykiem. Spokojnie można dać mu jeszcze 2-3 lata na półce. Znakomite- (92/100).

Oriol Artigas La Rumbera 2019

Allela to niewielka apelacja zlokalizowana ok. 15 kilometrów na wschód od przedmieść Barcelony. Młody producent Oriol Artigas do tego wina używa coraz popularniejszej odmiany pensa blanca (xarel-lo), z nawet 80-letnich krzewów. Po ręcznych zbiorach, 20% owoców jest macerowanych przez 5 dni na skórkach wraz z szypułkami, a później całość dojrzewa przez 9 miesięcy na osadzie w stalowych zbiornikach. Pachnie jabłkami i słodkawymi gruszkami, ale też suchym sianem oraz ziołami. Przydałoby mu się kilka miesięcy spokoju, bo na podniebieniu jest jeszcze nieco nieugładzone, ale z drugiej strony już dziś daje mnóstwo frajdy. Bardzo dobre+ (91/100).

Laurence&Rémi Daufaitre Beaujolais Blanc Village 2018

Spróbowane przez nas białe Beaujolais moglibyśmy policzyć na palcach jednej ręki, co też nie dziwi, bowiem stanowią one zaledwie kilka procent produkcji regionu. Jest to czyste chardonnay dojrzewające przez 12 miesięcy w beczkach. Pachnie jabłkową skórka, ziołami, z dodatkiem kilku kropel masła. Z oleistą fakturą, ładną koncentracją, ale i surowym, chłodnym tłem. Bardzo dobre+ (91/100).

Cantina Giardino Paski Coda di Volpe 2018

Nazwę pochodzącej z Kampanii odmiany coda di volpe tłumaczy się jako „lisi ogon” w nawiązaniu do długich kiści owoców zwisających z winorośli. Jedna trzecia wina przez 2 miesiące macerowana jest na skórkach w dębie. Jest pięknie aromatyczne, jabłkowo-gruszkowe, pociągnięte delikatną lotną kwasowością. W ustach bardziej tropikalne, morelowe, z przyjemnymi garbnikami. Bardzo dobre+ (91/100).

Vorgrimmler Pinot Noir SR Baden 2014

Badenia to jeden z najcieplejszych regionów Niemiec, a pochodzące stąd wina są zwykle dość mocno zbudowane, masywne. Tymczasem ten pinot noir zaskoczył nas wyjątkową świeżością i ażurową wręcz budową. Znajdziemy w nim czereśnie, żurawinę, przyjemną pieprzność. Ciało jest lekkie, zwiewne, z aksamitnymi taninami. Duża klasa. Znakomite (93/100).

TERROIRyści

Po raz pierwszy mogliśmy też z bliska przyjrzeć się selekcji Piotr Pietrasa MS. Skupił się on w swoim portfolio na niewielkich producentach, którzy produkują wina w naturalny, możliwie nieinterwencyjny sposób.

Ruppert-Leroy Champagne Fosse Grely Brut Nature

Ten szampan składa się po połowie z chardonnay i pinot noir. Wina bazowe dojrzewają w stali i beczkach na osadzie przez pół roku, a po przelaniu do butelek, dodaniu drożdży i wzbudzeniu drugiej fermentacji, dojrzewanie na osadzie trwa 2 lata. Jest ultra wytrawne, stanowcze, strzeliste. Smakuje niemal jak sok z cytryny, z niewielkim dodatkiem jabłek i wyraźnie drożdżowym tłem. Znakomite (93/100).

Terroir al Limit Històric Priorat Blanc 2017

To chyba pierwsze białe wino z katalońskiej apelacji Priorat, które mieliśmy okazję próbować. Użycie odmiany garancha blanca (75%), którą uzupełnia macabeo, sprawia, że mamy tu wino pełne, z maślaną fakturą, może niezbyt ekspresyjne w nosie, ale za to wykończone mocnym, mineralnym finiszem. Bazuje raczej na swojej strukturze niż aromatach, ale robi to świetnie. Znakomite- (92/100).

Antonio Madeira Dão Tinto 2017

W składzie znajdziemy mieszankę odmian alfrocheiro i tourigi nacional, które najpierw fermentują w otwartych kadziach, a następnie przez 18 miesięcy dojrzewają w beczkach. Owoc jest świetnie zarysowany, pod dyktando wiśni i truskawek, do tego pojawia się żwir, ale i nuty umami, octu balsamicznego. Chrupkie, świetnie kwasowe, domknięte żywymi taninami. Znakomite- (92/100).


Do niedawna największym problem, jeśli chodzi o butelki od tych dwóch importerów, była ich kiepska dostępność w segmencie detalicznym. Na szczęście ostatnio zaczęły pojawiać się w sieci sklepów Wine Corner. Zawsze też możecie napisać bezpośrednio do importerów, odpisują naprawdę błyskawicznie.