Summa 2019 – Toskania

Podczas Summy 2019 swoje wina prezentowało ponad 110 producentów. Robi to wrażenie, ale przy takiej skali kluczowym elementem naszych przygotowań jest odpowiednia selekcja winiarzy, których wina chciałoby się zdegustować. W tym roku postanowiliśmy nieco bardziej skupić się na przedstawicielach włoskiego winiarstwa, dlatego dziś zabieramy Was na pierwszą część tej podróży – jedziemy do Toskanii.
Reimitz
Wina od Klausa Johanna Reimitza były dla nas jednym z największych zaskoczeń Summy. Choć Klaus urodził się w Düsseldorfie w 1951 roku, od lat 80-tych ubiegłego wieku mieszka w Toskanii, w regionie Chianti Classico. Przez 25-lat współpracował przy produkcji win u legendarnego miejscowego producenta Motevertine, w później doradzał również w Poggio al Sole. Dodatkowo w 2010 roku nabył niewielką 1-hektarową winnicę nieopodal Tavernelle i rozpoczął produkcję win na własną rękę, skupiając się na królewskiej dla Toskanii odmianie Sangiovese.
Reimitz Sangiovese Bianco 2016
Rozpoczęliśmy od ciekawostki, a więc „blanc de noir” – białego wina wytworzone z czerwonej odmian winorośli. Po wytłoczeniu soku i natychmiastowym usunięciu skórek, trafia ono na 14 miesięcy do 600-litrowych beczek. Pachnie jabłkami, ale również kwaskowymi wiśniami, z dobrą kwasowością i sporą koncentracją. Mocno zbudowane, solidne, z długim kwaskowym posmakiem. Smaczne, niesztampowe wino. Dobre+ (88/100).
Reimitz Sangiovese Toscana 2016
Tu mamy już „klasyczne”, czerwone Sangiovese, które przez 27 miesięcy dojrzewa w 1500-litrowych beczkach. Jest po prostu fantastyczne, z przepięknie skrzący się wiśniowym owocem. Do tego przepięknie przeplatają się w tym winie akcenty skórzane, nieco żurawiny i ziół. Przede wszystkim imponuje jednak ten fantastycznie zachowany owoc, niebywałej wprost jakości – żywy, soczysty i chrupki. Ma się wrażenie nadgryzania owoców świeżo zerwanych z drzewa, a przy tej stosunkowo prostej budowie wino ma niesamowitą głębię. Znakomite+ (94/100).
Reimitz Sangiovese Toscana 2015
W o dwa lata starszym winie owocowość jest nieco bardziej skoncentrowana, tu przepiękne wiśnie uzupełniają dojrzałe śliwki i czerwone porzeczki. Na podniebieniu z owoców wynurzają się również akcenty suszonych na słońcu pomidorów, suszonego oregano i świeżo garbowanej skóry. Taniny w finiszu są żywe, przyjemnie rozchodzące się po całych ustach. Całość pięknie poukładana, wciąż świeża, ale i elegancka, z potencjałem na kolejne lata. Arcydzieło (96/100).
P.S. Spróbowane dosłownie po chwili pozycje od Montevertine również potwierdziły swoją klasę. Choć zarówno Montevertine jak i Reimitz to wina butelkowane pod regionalną apelacją IGT Toscana, to jedne z najwspanialszych wcieleń Sangiovese, które koniecznie powinni poznać wielbiciele tej odmiany.
Poggio Cagnano
To następna z butikowych winiarni (nieco ponad 2 hektary), której wina nas zachwyciły. Tym razem znajdujemy się w Maremmie, a więc jednym z najdynamiczniej rozwijających się regionów w Toskanii. Winnice leżą na wysokości 500 metrów, w odległości ok. 30 kilometrów od morza. Taka kombinacja owocom możliwość zachowania świeżości i odpowiedniego poziomu kwasowości. Dominuje piaskowiec, skała osadowa o dobrym drenażu, dodatkowo bogata w minerały.
Poggio Cagnano Nebula Gialla Maremma 2018
To, co wyróżnia to Vermentino to przedłużona, trwająca przez 48 godzin maceracja ze skórkami, a następnie półroczne dojrzewanie na osadzie (z tego 20% wina w amforze). Jest jeszcze młodziutkie, pachnące ziołami, jabłkami, gruszkami i cytrynami. Przez dojrzewanie na osadzie ciała jest sporo, pojawia się delikatna kremowość, ale towarzyszy mu również mocna kwasowość. Bardzo dobre+ (91/100).
Poggio Cagnano Nebula Rosa Maremma 2018
Podczas winifikacji kontakt tego Sangiovese ze skórkami trwał 4-5 godzin, a fermentacja obywała się w stalowych zbiornikach w temperaturze 12-15°C. Po jej zakończeniu wino dojrzewało na osadzie przez 6 miesięcy. Kolor jest bardzo delikatny, przywodzi na myśl rosé z Prowansji. Pachnie odrobinę warzywnie, ale po chwili wychodzi więcej czereśni, śródziemnomorskiej makii i ziół. Świetnie kwaskowe ciało, żywe i soczyste, z nawet pojawiającymi się w finiszu delikatnymi taninami. Podalibyśmy je do pstrąga pieczonego z ziołami, czy sałatki z nowalijek. Bardzo dobre- (89/100).
Poggio Cagnano Selvoso Maremma 2015
Tu mamy zaś Ciliegiolo, a więc odmianę przez lata uważaną za rustykalną, wykorzystywaną w minimalnych ilościach jako mniej znaczący składnik winnych mieszanek (choć jest to przecież jeden z rodziców Sangiovese), ostatnio ponownie zaczynającą jednak zdobywać uznanie. W tym wcieleniu jest świetne, z lekkim, malinowym nosem, świeżymi ustami i delikatnymi garbnikami w finiszu. Przypomina nieco Gamay z odpowiednio cieplejszego klimatu, jest pięknie apetyczne i pijalne. Bardzo dobre (90/100).
Poggio Cagnano Altaripa Maremma 2015
Przeskakujemy do wspomnianego już Sangiovese, która to etykieta jest wskazywana przez producenta jako najważniejsze wino w portfolio. Owocowość jest bardzo dojrzała, lekko przesmażona, ale też ciągle soczysta, nieprzemęczona. Za to na podniebieniu wino jest bardzo żywe, z mocnymi garbnikami i dobra strukturą. Podoba się nam przede wszystkim ten dobrej jakości owoc. Bardzo dobre+ (91/100).
Poggio Cagnano Arenario Maremma 2015
Zakończyliśmy zaś Cabernetem Sauvignon, ale w ciekawe, bezbeczkowej wersji. Zamiast często kojarzonych z odmianą akcentów porzeczek i papryki, mamy tu przede wszystkim kwaskowe wiśnie. Znów fantastycznie soczyste (to element wspólny wszystkich win producenta), kwaskowe i chrupkie. Bardzo dobre (90/100).
Agricola Sada
Ten projekt autorstwa Davida Sada powstał w 2000 roku w okolicach Casale Marittimo w Bolgheri. Winnice zlokalizowane są na wysokości 300 metrów, wystawione na morską bryzę, która zapewnia odpowiednie różnice temperatur pomiędzy dniem, a nocą (jest to bardzo istotne biorąc pod uwagę stosunkowo gorący klimat jaki znajdziemy w regionie).
Agricola Sada Vermentino 2018
Mamy tu czyste Vermentino, które winifikowane było jedynie w stalowych zbiornikach. W nosie wydaje się trochę zamknięte, mało aromatyczne, zachowawcze. Za to na podniebieniu świeżutkie, z nutami zielonej herbaty, jabłek i ziół. Świetnie naprężone, żywe, ze słonawą końcówką. Byłoby idealne do owoców morza. Znakomite- (92/100).
Agricola Sada Integolo 2017
Producent traktuję te etykietę jako swoje podstawowe, codzienne wino. Znajdziemy w nim Caberneta Sauvignon uzupełnionego o Montepulciano, a całość trafia na rynek po 3 miesiącach w stali i identycznym czasie w butelkach. W smaku nieszablonowe, z jednej strony zielone (szparagi), ale też leśne i jeżynowe (czuć dodatek Montepulciano). W finiszu sporo zadziornych tanin, ale całość bardzo zbita, zdecydowanie potrzebuje jeszcze czasu lub jedzenia. Dobre+ (88/100).
Agricola Sada Baldoro 2015
Jest to dość nietypowy kupaż 60% Caberneta Sauvignon, 35% Montepulciano i 5% Alicante Bouschet, dojrzewający przez rok w stalowych zbiornikach. Porównując z poprzednikiem, aromat jest mocniejszy, idący jeszcze bardziej w stronę leśną. Za to na podniebieniu zdominowane przez mocne, zadziorne garbniki. Charakterne. Bardzo dobre (90/100).
Agricola Sada Bolgheri 2014
Czołowa etykieta posiadłości to ponownie Cabernet Sauvignon, tym razem z dodatkiem 40% Cabernet Franc. Wino trafia na 18 miesięcy do nowych francuskich baryłek, a następnie przez 16 miesięcy uspokaja się w butelkach. Ekspresja beczki jest wciąż mocna, dużo tu kawy, tytoniu, akcentów ziemistych. Do tego pojawia się znów dodatek leśnej ściółki, jeżyn i jagód. Struktura chropowata, mocna, napakowana. Znakomite- (92/100).
Agricola Sada Passito 2011
Powstaje z późno zbieranych, zrodzynkowanych gron Varmentino, które po wyciśnięciu soku i fermentacji przez ponad 2 lata dojrzewają w beczkach. Esencjonalne, pachnące miodem lipowym, kandyzowanymi gruszkami i suszonymi morelami. W ustach półpłynne, gęste, choć kwasowość mogłaby być odrobinę wyższa. Bardzo dobre (90/100).
Tenuta Guado Al Tasso
Tego producenta nie trzeba zbytnio przedstawiać. Należąca do imperium Antinorich posiadłość również zlokalizowana jest na toskańskim wybrzeżu, w Bolgheri. Zajmuje powierzchnię 1000 hektarów, z tego mniej więcej jedną trzecią zajmują winnice. Robi to wrażenie, ale też gwoli prawdy należy dodać, że wina Tenuta Guado Al Tasso to naprawdę klasa.
W Polsce dostępne są w sieci Centrum Wina i sklepie internetowym Winezja.pl
Tenuta Guado Al Tasso Vermentino Bolgheri 2018
Owoce z każdej parceli winifikowane są osobno i trafiają do stalowych zbiorników. Fermentacja odbywa się w kontrolowanej temperaturze 16ºC, aby maksymalnie zachować owocowy, świeży charakter odmiany. Butelkowanie zwykle odbywa się stosunkowo szybko, w połowie stycznia roku po zbiorach. Jest to Vermentino w ekspresyjnej, delikatnie tropikalnej wersji. Nasycone, brzoskwiniowe, dość pełne ale przy zachowanej wyrazistej kwasowości. Nie balibyśmy się podać je do drobiu. Bardzo dobre (90/100).
Tenuta Guado Al Tasso Il Bruciato Bolgheri 2017 (129 zł)
Mieszanka Caberneta Sauvignon, Merlota i Syrah po dwutygodniowej maceracji na siedem miesięcy trafia do dębowych beczek. Mocne, pełne nut wędzonych śliwek, suszonych żurawin i wiśni. Na podniebieniu pojawia się więcej pieprzu i przypraw z Syrah oraz mocne, wysuszające taniny. Jak na podstawowe wino posiadłości dużo się tu dzieje. Bardzo dobre- (89/100).
Tenuta Guado Al Tasso Cont’Ugo Bolgheri 2016
Ten czysty Merlot powstaje ze specjalnie wyselekcjonowanych owoców, które po fermentacji trafiają na 7 miesięcy do baryłek (1/3 nowych). Po tym czasie wybierane są najlepsze beczki, a wino w nich dojrzewające zostaje zmieszane i znów trafia do dębu na dodatkowe 4 miesiące. Mocne akcenty suszonych śliwek i jeżyn łączą z nieco bardziej świeżymi nutami kwiatów. Na podniebieniu wprost kipi owocem, pławi się w nim niemal do przesytu. Jeśli lubicie takie masywne Merloty, to zdecydowanie wino dla Was. Dobre+ (88/100).
Tenuta Guado Al Tasso Bolgheri Superiore 2016 (449 zł)
Flagowe wino posiadłości to mieszanka obu Cabernetów (60% Sauvignon i 20% Franc), z dodatkiem Merlota. Porównując je do wcześniej spróbowanych braci znacznie więcej tu elegancji, nut dojrzałych (ale nie przegrzanych) wiśni i śliwek. Do tego akcenty ziemiste, nieco dymu, wędzonki, suszonych ziół. Całość spajają wypolerowane taniny i odpowiednio zarysowana kwasowość. Może nieco zbyt międzynarodowe, bez jakiegoś lokalnego rysu, ale też perfekcyjnie wykonane. Znakomite (93/100).
Bella Toskania chciałoby się podsumować te kilka przedstawionych win. Ten może turystyczne nieco przereklamowany (choć wciąż przez nas lubiany) region, pod względem winiarskim ma do zaoferowania naprawdę sporo. Warto tylko szukać ich ostrożnie i wspomagać się sprawdzonymi opiniami, bo niestety w Toskanii równie łatwo o arcyciekawą butelkę, co i o sporą wtopę.