Spätburgundery z Ahr z ABC Wina

Po raz kolejny miałem okazję uczestniczyć w degustacji odbywającej się pod szyldem ABC Wina za którym stoi niezrównany Michał Gawłowski. Wyszukuje on zawsze perełki, białe kruki czy też tak dziwne butelki, których nigdy byśmy się nie spodziewali otwierać przy okazji danego tematu. Tak było również i tym razem. Przenieśliśmy się do Niemiec, do Nadrenii-Palatynatu a konkretnie do winnego regionu Ahr. To były kolejne niezapomniane 3,5 godziny ze znakomitym komentarzem Michała i oczywiscie w świetnym „winnym” towarzystwie.

Region Ahr

Rzeka Ahr, dopływ Renu, rzeźbi strome doliny w górach Eifel pomiędzy Bonn a Koblencją. Tam, na skrajnie północnych rubieżach niemieckiego winiarstwa, ten najmniejszy region kraju (560 ha, 40 producentów) jest mekką spätburgndera (jak w Niemczech nazywany jest pinot noir). Bardzo strome zbocza, tarasowe winnice o południowym aspekcie ze znakomitym nasłonecznieniem, a także łupkowa gleba (greywacke) magazynująca ciepło w ciągu dnia i oddająca je nocą gwarantują pełną dojrzałość pinota. Aż 72 % nasadzeń w Ahr to właśnie spätburgunder w różnych odmianach (w sumie aż 85% to czerwone szczepy). Około 80% gron jest winifikowanych przez 4 spółdzielnie, reszta przez małych producentów.
źródło grafiki: German National Tourist Board
Historia
Tak naprawdę Ahr zaczął być znany w świecie poważnego winiarstwa jakoś na przełomie lat 80/90-tych XX wieku. Jest to więc dosyć młody region w kontekście produkcji win jakościowych. Historycznie już od 770 roku mnisi robili tu wino, jednak aż do niedawna była to raczej karykatura tego, z czym mamy dziś do czynienia. Ahr był znany z produkcji win czerwonych okraszonych całkiem dużym cukrem resztkowym, lub okrutnych „kwasiorów” przy potężnej wydajności rzędu 100 hl/ha. Co roku prawie 2 mln żądnych procentów „alkoturystów” z Bonn i okolic zjeżdżało do Ahr autokarami żeby uprawiać bachanalia do utraty przytomności i dać się odwieźć do domu. Lekkie, cienkie, pół-słodkie spätburgundery były idealną ambrozją. Na szczęście, dzisiaj te czasy region ma już za sobą.
Rozwój
Pionierem jakościowego winiarstwa Ahr był Werner Nakel. Nie cierpiał on win z cukrem, nie mógł zrozumieć niechlujnej winifikacji i jako pierwszy, już od 1983 roku eksperymentował starzenie spätburgundera w barrique. Prawdę powiedziawszy na początku nie miał dobrych rezultatów. Dopiero wyjazd do Burgundii w 1989 roku dał mu ekspertyzę, jak odpowiednio prowadzić winifikację i starzenie w dębie. Ograniczył też wydajność do 50-30 hl. Za nim podążali kolejni winiarze – jak np. Jean Stodden czy Josef Kreuzberg. Właśnie wina tej trójki były przedmiotem degustacji.
Szczep – spätburgunder

Spätburgunder to niemiecka nazwa dla pinot noir (bliżej z charakterystyką szczepu możecie zapoznać się w felietonie na ten temat autorstwa Kamili). W samej Burgundii pinot ma około 50 klonów, a co za tym idzie w Ahr również mamy jego inne, przystosowane do regionu wersje. Szczep ten, jak widać nie tylko dosłownie, niejedno ma imię. W Ahr w oprócz spätburgundera występuje jego wcześnie dojrzewająca mutacja frühburgunder. Potrafi ona dojrzeć nawet pod koniec lipca. Sadzona była w przeszłości właśnie z tego powodu – aby wcześniej zabutelkować i sprzedać wina. Dziś raczej służy aby pokazać subtelne różnice między mutacjami pinota.
Zdegustowane wina

Alte Raben Blanc de Noir Spätburgunder Ahr 2019, Bertram-Baltes (40 EUR)

Spätburgunder winifikowany na biało. Mamy spontaniczną fermentację, potem wino dojrzewa w 600 l. beczkach przez 12 miesięcy. Jasny kolor z jednak leciutko różowawymi refleksami. Nos mocno redukcyjny z nutami siarki i kapusty kiszonej. Przebija się trochę dymno-waniliowych beczkowych aromatów i jabłka. Usta ze średnią (+) kwasowością, pełne jabłek, chrupkich niedojrzałych brzoskwiń i mandarynek. Finisz jest średni (+) z waniliowym wykończeniem. Trzeba lubić ten styl. 88/100

Treibgut Spätburgunder Ahr 2020, Bertram-Baltes (28 EUR)
W 2021 roku Ahr spotkała wielka katastrofa w postaci powodzi. Zginęło wtedy ponad 200 osób, a beczki z piwnic były wypłukiwane przez rwącą wodę. Wiele z nich się rozpadło a wino w nich dojrzewające zostało stracone. Te, które udało się winiarzom jakoś odnaleźć, nie miały już na sobie żadnych oznaczeń pozwalających na rozpoznanie z jakich parcel pochodzi wino. Tak jest właśnie w tym przypadku. W Bertram-Baltes z 2020 rocznika odnaleziono 3-4 beczki co pozwoliło na produkcję 2533 butelek „odzyskanego” wina. Wino dojrzewało przez 15 miesięcy w beczkach z niemieckiego dębu (50% nowych) i 3 miesiące w stali.

Całkiem jasny, bardzo ładny kolor. Nos pełen pieczonych owoców – truskawek i śliwek z piżmowym dodatkiem. Na podniebieniu średnia (+) kwasowość i całkiem niezła, drobna tanina. Jest trochę świeżego, dojrzałego owocu (znowu truskawki i śliwki). Tylko średniej długości końcówka z nutami przyprawowymi. Wino jest raczej średniej budowy. Smaczne, fajnie pijalne, ale nie robiące przesadnego wrażenia. 87/100

Recher Herrenberg Frühburgunder GG Ahr 2019, Jean Stodden (40 EUR)
Mamy tu wino z pojedynczej parceli – tarasów nachylonych 25-60%. Odszypułkowane grona fermentują 18 dni w stali, a następnie wino dojrzewa 18 miesięcy w nowych i używanych barriques.

Wino ma bardzo ładny rubinowy kolor o średniej intensywności. Nos jest mega-intensywny. Nuty dymne, lekko „lakierowe”, ogniskowe i do tego dochodzi trochę alkoholowej ostrości – nie ułożony jeszcze. W ustach od początku atakuje nas przyprawowy koktajl (goździki, cynamon, potem rozwija się jednak w stronę owocu – czereśni i truskawek. Wino jest gęste, mocne, beczkowe z długą końcówką. Jakoś w tym stylu w miarę eleganckie. Musimy na nie jeszcze poczekać. 91/100

Dernauer Hardtberg Frühburgunder GG Ahr 2016, Weingut H.J. Kreuzberg (38 EUR)
Maceracja na skórkach trwała kilkanaście dni w otwartych stalowych kadziach. Wino dojrzewało w 1000 l beczkach i używanych barriques.

Kolor już lekko ewoluowany. Zapach jest największym atutem tego wina, bo mamy już sporo nut trzeciorzędowych i dużo się w nim dzieje. Znajdziemy umami, skóra, trochę grzybów a także suszone śliwki i rodzynki. Bardzo przyjemny i zrównoważony. Usta też są dobrze ułożone i całkiem eleganckie. Tanina super łagodna i dojrzała. Jest trochę słodszej suszonej śliwki, bardzo dojrzałej truskawki (też gotowanej) i goździków. Długa końcówka. Może trochę brakuje ciała. To optymalny moment na otwarcie tego wina. 92/100

Ahrweiler Silberberg Spätburgunder GG Ahr 2007, Weingut H.J. Kreuzberg (30 EUR)
Siedlisko Silberberg ma 100% nachylenie i południowy aspekt. Wino dojrzewało w amerykańskim dębie.

Czas się niestety nie obszedł z nim dobrze. Kolor schodzący z brązowymi refleksami. W nosie słodki, już odchodzący ciemny owoc (śliwki), a do tego aromaty kawy i gorzkiej czekolady. W ustach przejrzały owoc – żegnający się z nami. Gorzkawa, kawowa końcówka. Wino nie ma równowagi i już raczej się trochę rozpada. 86/100

Dernauer Pffarwingert Spätburgunder GG Ahr 2007, Meyer-Nakel (65 EUR)

Wino korkowe.

Walporzheimer Krauterberg Spätburgunder Ahr 2006, Meyer-Nakel (90 EUR)
Tu mamy znowu wino single-vineyard. Siedlisko jest strome, tarasowe o dobrym nasłonecznieniu i łupkowej glebie. Fermentacja odbywa się spontanicznie, meceracja trwa 20 dni a wino dojrzewa 18 miesięcy w barriques (70% nowych) i 6 miesięcy w butelkach przed wypuszczeniem na rynek.

Mamy rubinowy, czyściutki, piękny. Zapach jest ziołowo-dymny. Pojawiają się nuty mineralne, trochę pieczonej truskawki i skóry. Beczkowe aromaty super się zintegrowały. Na podniebieniu witamy się ze średnią (+) kwasowość i świetną elegancką, dojrzałą taninę. Dużo ziół (rozmaryn, tymianek) i trochę przejrzałych owoców (czereśnie i truskawki). Długa, przyprawowa końcówka. Eleganckie, piękne wino. Świetna struktura, znakomicie ułożona beczka. Najlepsza butelka tej degustacji. 94/100

Recher Herrenberg Spätburgunder JS Ahr 2003, Jean Stodden (59 EUR)
2003 rocznik był jednym z najgorętszych w historii niemieckiego winiarstwa. Trochę nie dał szans na odpowiednie dojrzenie gron, aby wina mogły się dobrze zestarzeć. Tak jakby skórki i pestki rzeczywiście nie doszły. Seria JS Stoddena to taka trochę Reserva – wina są dłużej trzymane w beczkach. Ten spätburgunder fermentował 17 dni w otwartych kadziach i dojrzewał 17 miesięcy w beczkach (nie znamy proporcji nowych do używanych).

Kolor już ceglano-brązowawy. W nosie dużo nut trzeciorzędowych – mokrych liści, grzybów, umami. Owoc już schodzący. Pojawiają się też aromaty lotnej kwasowości. Usta lekkie, mocno ewoluowane z taniną trochę ściągającą. Jakiś truskawkowy owoc majaczy na horyzoncie. Nie jest to udana butelka. 86/100

Next Generation Neuenahrer Sonnenberg Spätburgunder JS Auslese Ahr 2003, Jean Stodden (92 EUR)
W 2001 roku Stodden zakupił winnicę Neuenahrer Sonnenberg i przekazał pieczę nad nią synowi – Alexandrowi. Właśnie stąd pochodzi nazwa wina. Jednak niektórzy łącza ją ze Star-Trekiem – ulubionym serialem Jeana. Wino podobnie jak poprzednie dojrzewa 17 miesięcy w barriques (tu już wiemy, że w 100% nowych). Mamy też wysoki 15% alkohol i 3,1 g cukru resztkowego.

Jasny kolor z brązowawymi refleksami. Nos mocno ewoluowany, ale przyjemny. Eukaliptus, tytoń, ściółka leśna, lukrecja, mięta, kawa, Do tego dochodzi delikatny aromat czereśniowy w tle. Wysoka kwasowość wita nas na samym początku. Tanina jest dojrzała, sprężysta, jednak wysuszająca – co nie jest atutem. Pojawiają się nuty umami, pieczeni drobiowej i kawy. Śliwkowe wspomnienie w końcówce. Godnie się starzeje, jest jednak już po szczycie. 90/100

Ahrweiler Rosenthal Spätburgunder Auslese Trocken 1999, Staatliche Weinbaudomane Marienthal (69 EUR)

Dojrzały kolor wpadający w lekką pomarańczę. W nosie zaskakująco całkiem żwawy owoc z nutami kawy i tytoniu. W ustach wyraźnie czuć cukier resztkowy i wino jest półwytrawne z krągłym ciałem. Kwasowość jest średnia. Owoc całkiem jeszcze ładny w postaci truskawek i czereśni. Średniej (+) długości końcówka. Trochę z innej epoki, ale ładnie zachowane. 88/100
Suplement
Na końcu degustacji pojawiły się wina, które jak bym nazwał „pozakonkursowymi”. To wina z Ahr robione w stylu Porto Vintage. Absolutnie pierwszy raz się spotkałem z takimi „dziwolągami” – tym bardziej byłem podekscytowany możliwością ich spróbowania.

BIN 18 Spätburgunder Vintage 2018, Weingut H.J. Kreuzberg (45 EUR)

Spontaniczna fermentacja. Po wzmocnieniu wino dojrzewało 2 lat w dębie. Ciemno rubinowy ładny kolor. Nos słodki, likierowy, z wybijającym się śliwkowym (suszonych też) aromatem. Usta pełne nut mlecznej czekolady, suszonych śliwek, bardzo dojrzałych świeżych śliwek, rodzynek. Średnia (+) końcówka czekoladowo/kakaowa. Podsumowując krótko – „śliwka w czekoladzie”. Smaczne. 89/100

AHR6 Spätburgunder 2016, VDP AHR (Deutzerhof – Mayschoss) (44 EUR)
Wino zrobione przez 6 winiarzy zainspirowanych przez Wernera Nakela. Każdy ze wspólników w projekcie przywiózł do Wernera w 2007 roku 300 kg gron spätburgundera i od tego się zaczęło. W kolejnych latach gospodarzem był inny producent. Wzmocnione wino leżakuje 3 lata w używanych beczkach.
I tak mamy następujących nominalnych producentów kolejnych roczników:
- 2008 Meyer-Näkel – Dernau
- 2011 Nelles – Heimersheim
- 2012 Jean Stodden – Rech
- 2013 J.J. Adeneuer – Ahrweiler
- 2015 H.J. Kreuzberg – Dernau
- 2016 Deutzerhof – Mayschoss

Piękny ciemny, głęboki kolor. Nos jest bardzo ziołowy – piołun, tymianek, lukrecja z dodatkiem aromatów balsamicznych i likierowych. Smak absolutnie zrównoważony i elegancki. Jest śliwkowo-czereśniowy dojrzały owoc wsparty czekoladą. Jeszcze młode. Długa końcówka. Świetne. 91/100
Podczas rewolucji jakościowej w Ahr nastąpiło zachłyśnięcie się nową, małą beczką. Winiarze uważali jej użycie za wejście do wyższej ligi. Widać to wyraźnie po dzisiejszej degustacji, gdzie w niektórych starszych rocznikach dębu jest rzeczywiście bardzo dużo. Jak pamiętam jeszcze 10 lat temu Meyer-Nakel nawet w swoich niższych etykietach fundował konsumentowi całkiem mocny, drewniany koktajl. Dziś jest na szczęście trochę luźniej i procent użycia nowego dębu w regionie spada. Wina są elegantsze, skromniejsze, szczuplejsze i subtelniejsze. W kolejnym odcinku zmierzymy się właśnie z taką młodszą butelką z mojej kolekcji. Zobaczymy jak to bardziej współcześnie wygląda.
Do następnego!
W