Somontano na Czekoladowy Winny Wtorek

Dzisiejszy Winny Wtorek jest wyzwaniem: łączymy wino z czekoladą. Takiego doświadczenia nie mamy jeszcze na swoim koncie, tym z większą przyjemnością podchodzimy do tego odcinka.
Do próby wybraliśmy dwa niebeczkowane, lekkie wina z Hiszpanii z apelacji Samontano:
Pyrene Tinto Roble 2013 Somontano – 19,99 zł w Lidlu
Kupaż Caberneta Sauvignon i Tempranillo. Wino o głębokim śliwkowym kolorze. Na kieliszku pozostawia pojedyncze łzy. W zapachu porzeczka, jeżyna i trochę ziół oraz liści. W smaku średnia kwasowość i suche, drewniane taniny. Niestety butelka przeciętna, nużąca, na usta ciśnie się określenie: owocowy soczek.
Sierra de Guara Idrias Tinto Joven 2012 – 29,00 zł u Marka Kondrata
To kupaż Merlot, Tempranillo i Caberneta Sauvignon. W kolorze dojrzałych malin. W nosie dominuje burak (a myśleliśmy, że to domena win z Europy Środkowej). W smaku niska kwasowość, słodycz, trochę nut czereśniowych, ziół, ale i też warzyw. Prawie niewyczuwalne taniny. Spodziewaliśmy się po tej butelce nieco więcej owocowej świeżości.
Do win próbujemy belgijskiej mlecznej (przynajmniej w naszej ocenie, pomimo opisu na opakowaniu), dość słodkiej czekolady (54% zawartości kakao).
Jak wypadają w połączeniu z nią nasze butelki:
– Pyrene – wino i czekolada idą obok siebie, para zakochanych to to nie jest, bo trudno powiedzieć żeby wzajemnie się uzupełniali;
– Idrias – duże zaskoczenie, bo czekolada zniwelowała warzywne nuty, które nam przeszkadzały. Wino stało się bardziej jedwabiste, owocowe, spójne a to duży plus.
Nadal trudno nam wyrokować o jakiś zasadach łączenia wina i czekolady, bo nasze doświadczenia są zbyt znikome, a i wina – musimy szczerze przyznać że nas rozczarowały. Dodatkowo wydaje się, że mleczna czekolada lepiej sprawdziłaby się z mniej owocowym winem, uwypuklając jego świeże cechy.
Czy to reguła, czy jednak wyjątek? Postaramy się sprawdzić w przyszłości.