Sauvignon blanc z Nowej Zelandii na grillową majówkę

Zgodnie z obietnicą przybywamy z majówkowym odcinkiem! Dziś gorący temat – wino do weekendowego grilla. Wszyscy lubicie aromatyczne, odświeżające sauvignon blanc z Nowej Zelandii. A że wkraczamy w sezon szparagowy, to wybór win do dzisiejszej degustacji wydał mi się naturalny. Chcę pokazać dziś trzy butelki z Marlborough, które są dostępne w największych sieciach w Polsce. Nieważne gdzie spędzacie majówkę – na wsi, w ogrodzie na przedmieściach czy na balkonie – możecie mieć gwarancję, że gdzieś w odległości rzutu kamieniem od waszego grilla jest jeden z tych sklepów. A więc sprawdzamy nowozelandzkie sauvignon z (ciągle najnowszego) 2022 rocznika dostępne w Biedronce, Żabce i Lidlu.

Sauvignon Blanc
Ta odmiana pochodzi z Boradeaux i doliny Loary. Dziś jest obok chardonnay najbardziej popularnym i najwięcej obsadzanym jakościowym białym szczepem na świecie. Odmiana ta lubi chłodny klimat i daje świeże, trawiaste wina z aromatami zielonej papryki, szparagów, agrestu, grejpfruta czy mokrych kamieni. W cieplejszym klimacie pojawiają się bardziej dojrzałe owoce a także marakuja. W Nowym Świecie odmiana ta zadomowiła się w najlepsze w Chile (zwracajcie uwagę na chłodne regiony – Casablanca Valley czy też San Antonio Valley). Znajdziecie na rynku butelki z RPA, rzadziej Kalifornii czy też Australii. W Europie poza wymienionymi francuskimi regionami napotkacie sauivignon blanc ze Styrii, Górnej Adygi i Friulli. Największe sukcesy na światowych rynkach święci jednak sauvignon z Nowej Zelandii. Jego aromatyczny, świeży styl i połączenie zielonych aromatów z nutami tropikalnych owoców jest absolutnie niepodrabialne i bardzo efektowne. W tym kraju ten szczep najlepiej udaje się w regionie Marlborough.

Marlborough
Region ten zajmuje północno-wschodnią cześć wyspy południowej i jest największy w Nowej Zelandii pod względem produkcji wina (znajduje się na nim 2/3 wszystkich krajowych nasadzeń). Jest to chłodny region, ale z bardzo dużą ilością słonecznych dni. Kombinacja tych czynników, wraz umiarkowanym opadem pozwala na lekko późniejszy zbiór owoców. W ten sposób winiarze są w stanie wyprodukować mocno aromatyczne wina.
Zdegustowane wina

Hans Greyl Winemaker Selection Sauvignon Blanc Marlborough 2022, GCF (Biedronka 32 PLN)

Jasno cytrynowe, przezroczyste, bardzo dobre. Nos lekko warzywny, szparagowy, z nutami rozpuszczalnej witaminy C. Do tego zielony, trawiasty, z ziołowymi nutami geranium. Całkiem aromatyczny. W ustach średnia (+) kwasowość wsparta owocem – limonką, cytryną, zielonym jabłkiem. Dobra równowaga kwasu i owocu. Wytrawne, świeże, dobre. 84/100 pkt

Sauvignon Blanc Marlborough 2022, Southbank Estate (Żabka 40 PLN)

Ładny, jasny kolor. Cytrusowe aromaty – dojrzałe limonki, cytryny, dojrzały, biały grejpfrut. Pojawia się też trochę nut szparagowych. Usta proste, ze średnią (+) kwasowością. Mamy w nich trochę limonek i innych cytrusów. Płaska, lekko gorzkawa, dosyć krótka końcówka. Bardzo podstawowe. 82/100 pkt

Zesty&Fruity Cimarosa Sauvignon Blanc Marlborough 2022, Vineris (Lidl 36 PLN)

Jasne, ładne, lekko platynowe. Dobrze zbalansowany aromat – zioła (mięta, geranium, szałwia) plus cytrusy (limonki, biały grejpfrut). Na podniebieniu atakuje wysoka kwasowość, zielone jabłko, pomelo, limonki i trochę marakuji . Średniej (+) długości końcówka. Potoczyste, o świetnej pijalności. Owoc balansuje kwasowość. Całkiem długa, gładka i w miarę elegancka końcówka Udane! 86/100 pkt
Propozycje pairingowe

Dziś nie przedstawimy jakiegoś konkretnego nowego przepisu, a raczej idee. Klasycznie sauvignon świetnie pasuje do kozich serów, warzyw, ryby z grilla, szparagów czy dań z ziołami. Jeśli macie ochotę na mięso (a w Polsce je znajdziemy na grillu najczęściej) to mamy prosty i szybki pomysł na pairing do nowozelandzkiego sauvignon blanc.
Proponujemy szaszłyki z marynowanego w mięcie białego mięsa (tu korzystałem z karkówki wieprzowej) z grillowanymi szparagami, pokruszoną fetą i oliwkami. To bardzo proste, aromatyczne danie. Jeśli używacie z karkówki to pokrójcie ją w paski i nadziejcie na szpadki jak satay’e a jeśli ze schabu, bądź polędwiczki wieprzowej to kostka będzie idealna. Jeżeli chodzi o zielone szparagi – nie obierajcie ich. Złamcie. Same pękną w miejscu rozdzielającym tę lekko zdrewniałą cześć od tej miękkiej. Końcówek nie wyrzucajcie! Te już obrane mogą posłużyć do zrobienia zupy szparagowej. Zgrillujcie szaszłyki i szparagi i podajcie z dodatkami a także z gotowanym (później zgrillowanym) lub pieczonym młodym ziemniakiem. A jak też zgrillujecie połówki limonki, to ich ciepły i już lekko słodkawy sok bardzo dobrze dopełni danie.

Inne polecane przepisy
Grillowane szparagi na cukinii z kozim twarogiem i botwiną
Sałata z grillowanymi szparagami, groszkiem cukrowym i fetą
Rukola ze szparagami i kozim twarogiem
Roladki z grillowanej cukinii z kozim serem
Propozycja Lidla wydała się najbardziej zrównoważona i „pijalna”, aczkolwiek Biedronkowy zakup nie był zły. Korzystajcie z majówki, relaksujcie się przy grillu i na zdrowie!
W.


