Sałata/kaczka/mango/chili + Gewurztraminer z Krakowa

Udostępnij ten post

Rozpoczęta już jakiś czas temu współpraca Lidla z krakowską winnicą Srebrna Góra zaowocowała wprowadzeniem marki Polka na marketowe półki. Zeszłoroczną ofertę czerwieni, bieli i różu opisywaliśmy we wrześniu 2017. Obecność Polki w Lidlu była totalna i objęła każdy sklep sieci. Sprzedawano je po 35 PLN lub po 30 PLN (za sztukę), jeśli kupiliśmy 2 butelki. Teraz Srebrna Góra bywa dostępna za pośrednictwem internetowego ramienia dyskontu. My kupiliśmy Chardonnay i Gewurztraminera. Wina są po 60 PLN. To nie mało, jednak Lidl często ma różnego rodzaju promocje dla klientów internetowych i wina można kupić znacznie taniej.

Zacznijmy od samej Srebrnej Góry. Założona w 2008 roku winnica przypomina trochę te wiedeńskie, jako że jest położona praktycznie w szerokim obrębie miasta. Do tego jest największą winnicą w Polsce – liczy 28 ha. Winorośl obsadzona jest na południowo-zachodnich, wapienno-gliniastych i lessowych stokach. Wino powstaje w pomieszczeniach gospodarskich klasztoru Kamedułów. 

Zaczęliśmy od Chardonnay Kraków 2015 – jest to blend 85% Chardonnay z 15% dodatkiem Auxerrois i Pinot Gris. Fermentacja w stali. Kolor jasno złoty, błyszczący, bardzo ładny. Nos delikatny. Trochę nut brzoskwini, moreli i cytryny. Przyjemny. Usta o średniej (+) kwasowości. Pełne kwaskowych jabłek, cytryny, niedojrzałych brzoskwiń. Trochę krótka i wodnista końcówka. Wino jest ogólnie bardzo lekkie i wątłe – ma 11,5% alkoholu. Nie jest to wybitne wino, ale całkiem udana próba Chardonnay. Ciekawsza niż z winnicy Adoria. 85/100

Gewurztraminer Kraków 2016 – to wino stricte jednoszczepowe. Fermentacje w stali. Złoty, ładny kolor. W nosie aromatyczne, oleiste, gęste. Pełne róż i białego pieprzu. Przyjemne. W ustach wytrawne. Z początku atakują nuty cytrynowe później jednak dochodzi do głosu jakiś słodszy tropikalny owoc. Trochę przypraw i dosłownie dotknięcie miodu. Bardzo delikatne i mało wyraziste, ale bardzo pijalne. 84/100

Do Gewurza przygotowaliśmy orientalną sałatę z kaczką i mango. Skórę piersi kaczki nacinamy, aby powstała charakterystyczna kratka. Nacieramy suszonym imbirem, mielonym kminem rzymskim, solą i pieprzem. Marynujemy w soku pomarańczowym, doprawionym świeżym imbirem, rozgniecionym goździkiem i anyżem gwiazdkowym. Dajmy mięsu około 1 godzinę. Dojrzałe mango obieramy i kroimy w małą kosteczkę. Dodajemy drobno posiekaną paprykę ramiro. Doprawiamy delikatnie solą i pieprzem, dolewamy 2-3 łyżki soku pomarańczowego i łyżkę oliwy z oliwek. Mieszamy. Kaczkę wyjmujemy z marynaty, osuszamy i smażymy na suchej patelni od strony skóry 12-16 minut. Najpierw mocniej, aby ją zrumienić, a potem na wolniejszym ogniu. Odwracamy na drugą stronę i smażymy jeszcze 1-2 minuty. Długość smażenia zależy od Was – jak bardzo krwistą lubicie kaczkę. Zdejmujemy mięso z patelni i owijamy w folię aluminiową. Niech odpocznie kilka minut. Miks sałat wrzucamy do miski i mieszamy z mango i papryką. Wykładamy na talerze. Kaczkę kroimy w cienkie plastry i układamy na sałacie. Dekorujemy posiekaną w piórka czerwona cebulą, papryką chili, kolendrą oraz podprażonymi orzechami nerkowca.

Gewurztraminer Kraków 2016, Winnica Srebrna Góra – świetnie gasi ostrość dania i jego delikatna słodycz zdecydowanie dodaje mu smaku. Różane i przyprawowe nuty dobrze grają z sałatą a kwasowość zdecydowanie odświeża. Fajnie!

Ta biel z Winnicy Srebrna Góra jest poprawna, dobrze się pije i dusza rośnie, że w Polsce można zrobić przyjemne Chardonnay i łatwo pijalnego Gewurztraminera. Nie ma jednak nic więcej. Nie są to wina bardzo dobre i nie są warte 60 PLN. Spójrzmy przez pryzmat 28 ha areału oraz 15 EUR, czyli ceny jaką moglibyśmy zapłacić za analogiczne wino np. w Niemczech czy Austrii z podobnej winnicy. Kupcie więc sobie na spróbowanie, gdy Lidl wyśle Wam maila z promocją 🙂 No i nie zapomnijcie o orientalnej sałacie z kaczką, mango i chili – bo tu Gewurztraminer zdał egzamin!

 

Do następnego!

A&W