Barbera d’Alba do risotto z kurzą wątróbką

Ukochane dziecko (wierna fanka mojej kuchni – czasem może na wyrost ) „wierciło mi dziurę w brzuchu” o jakieś nowe risotto. Nie było więc wyjścia i trzeba było otworzyć literaturę, złapać kontekst, dodatki, zaczepić się o coś czego jeszcze nie oglądaliście. A temat ryżu był już naprawdę eksploatowany dosyć mocno od samego początku strony (możecie sobie zerknąć w zakładce – makarony i ryż), więc nie było to łatwe zadanie.
Barbera z Piemontu
Tym razem zapuściłem się do Veneto i przygotowałem ku uciesze latorośli risotto z kurzymi wątróbkami. Jednak w kontekście wina nie poszedłem regionalnym tropem. Podstawowa Valpolicella, o ile kwasem by mi pasowała, to już brakowałoby trochę ciała. Przy superiore mogłoby być trochę za dużo słodyczy. Poszukałem wiec w regionie gdzie produkuje i jada się bardzo dużo ryżu – czyli w Piemoncie!
Barbera, bardzo lubię wina z tego szczepu. Są super kwasowe, nie mają wybujałej taniny a wszystko wykańcza mocny, wiśniowy owoc. Są zwykle mocno kulinarne i łączą się dobrze zarówno z mięsem, jak i z makaronem. Zresztą polecam zawsze mieć jakaś barberę w lodówce
Otworzyłem wino mojego znajomego Giuseppino Anfossi, który robi fantastyczną robotę w pobliżu apelcji Roero na północ od Alby, a jego wina naprawdę nie mają się czego wstydzić w porównaniu z dostojną konkurencją z Barolo czy Barbaresco. Otworzyłem Lavai Barbera d’Alba 2015. Całe szczęście złe wspomnienia z fatalnego dla barbery 2014 mamy za sobą i 2015 przynosi zdrowe, dojrzałe po suchym i ciepłym lecie grona. Wino dojrzewa w stali i w dębię przez kilka miesięcy a potem pół roku w butelce przed wypuszczeniem na rynek.
Lavai Barbera d’Alba 2015
Bardzo ciemne z wiśniowo-purpurowym brzegiem, typowe, świetne! Nos też w kanonie – bardzo dużo dojrzałych wiśni i dojrzałych czereśni. Słodkawy i kwaskowy zarazem, świeży. Leciutko kompotowy, ale to już 5 letnia barbera więc jakaś ewolucja jest możliwa.
Usta o wysokiej kwasowości i fajnym mięsistym ciele, które robi wysoki, kompletnie niewyczuwalny i świetnie ukryty alkohol. Mamy dużo, leciutko słodkawego owocu – wiśnie, czereśnie, śliwki. Tanina dojrzała i raczej w średnich rejestrach. Długi, gęsty finisz. 90/100. Ja kupiłem u Giuseppino, ale Wy znajdziecie w Vini e Affini/Winecorner – 65 PLN.
Zabieramy się zatem do pairingu z risotto!
Jest to mocno sycące danie, zostawiam Wam przepis: risotto z kurzą wątróbką. Może nie jest klasycznie wiosenne, ale może służyć wzmocnieniu na kwarantannie. Lavai Barbera d’Alba 2015 bardzo dobrze ogarnia kwasem delikatną słodycz risotto. Jest trochę orzechowo, ale soczyście i wiśniowo. Moc wina i ciało świetnie grają z daniem. Dla mnie super połączenie. Młodzież nie miała okazji spróbować tej kombinacji, ale poszła do garnka po dokładkę risotto! Ogłosiłem więc podwójny sukces.
Sprawdź też inne nasze przepisy na risotto:
- Risotto ze świeżymi grzybami;
- Giuseppino Anfossi (Ghiomo) – farmer z Guarene;
- Risotto z tartą dynią;
- Arneis od Ghiomo;
- Risotto z Breasolą i Taleggio;
Do następnego!
W