Riesling niejedno ma imię

Riesling to nasza wielka miłość, choć przy wyborze win nie trzymamy się już tej odmiany tak kurczowo, jak jeszcze bywało kilka lat temu. Zwykle wybieramy jednak butelki z trzech krajów, mateczników szczepu – Niemiec, Austrii i Francji.
Oczywiście riesling uprawniany jest również w wielu innych miejscach, zarówno w Europie (północne Włochy, Węgry, Czechy i Słowacja, Słowenia) jak i Nowym Świecie (Australia, Nowa Zelandia, RPA, Chile, Finger Lakes w USA). Dzięki inwencji Grześka w naszym już stałym zestawie internetowych degustatorów (Kasia, Kamila, Romek i Grzesiek) udało się nam spróbować zestaw rieslingów z całego globu i dzięki temu porównać je z butelkami ze wspomnianych trzech krajów.

Spróbowane wina
Lothian Vineyards Riesling 2018

Pierwszym winem w zestawie okazał się riesling z RPA. Winogrona pochodzą z chłodnej doliny Elgin, co przekłada się na klasyczne dla odmiany wino pachnące jabłkami i cytrynami, z dodatkiem odrobiny pszczelego wosku, dymu i brzoskwiń. Usta dość mocno zbudowane, z zaznaczoną, choć też nie najwyższą kwasowości i eleganckim finiszem. Przyjemne wino. Bardzo dobre (90/100).



Winnica Stara Winna Góra Marek Krojcig Riesling Liryczny 2016

Riesling na dobre zadomowił się również na naszym lokalnym podwórku i coraz większa ilość polskich winiarzy decyduje się na nasadzenia tego szczepu. Jednym z prekursorów tego trendu był na pewno Marek Krojcig, który swoją winnicę posiada w Cigacicach, nieopodal Zielonej Góry. Próbowaliśmy to wino podczas głośnej swojego czasu degustacji polskich rieslingów i niestety dalsze dojrzewanie nie wyszło mu na dobre. Choć w aromacie dalej mamy płatki kwiatów, akacje i jabłka, to na podniebieniu kwasowość i cukier zupełnie się rozjeżdżają. Zamiast integracji, która przecież powinna przyjść z wiekiem, mamy tutaj dekompozycję poszczególnych elementów. Dobre- (87/100).
Villa Sandahl Bella Sunrise 2018

To wino pochodziło z Węgier, z regionu Badascony leżącego na północnym brzegu Balatonu. Jest to też podstawowe wino producenta, pochodzące z winogron z różnych winnic. Jest gęste, esencjonalne, delikatnie utleniające się i w finiszu zbyt alkoholowe. Na szczęście sytuację ratuje również przyjemny, gruszkowy owoc. Może byłoby lepsze bezpośrednio bo zabutelkowaniu? Dobre (88/100).
Pegasus Bay Bel Canto Riesling 2015

Leżący na nowozelandzkiej Wyspie Południowej region Canterbury charakteryzuje się chłodnym klimatem, idealnym dla takich odmian jak pinot noir czy właśnie riesling. Winogrona pochodzą z późnego zbioru, a nawet 30% stanowią grona dotknięte szlachetną pleśnią. Pachnie obłędnie: morelami, pszczelim woskiem, słodkimi jabłkami, gruszkami w syropie. Na podniebieniu mocno zbudowane, oleiste, już ewoluowane, ale wciąż utrzymujące wysoki, odświeżający poziom kwasowości. Piękne, przypominające dojrzałe rieslingi z ciepłych regionów Niemiec. Znakomite (93/100).



Vinarstvi Volarik Ryzlink Rynsky Pozdni Sber 2014

Choć producent jest jednym z większych winiarzy w okolicach Mikulova (oprócz biznesu winnego posiada w miasteczku chyba z dwa hotele i restaurację), to jego butelki zwykle utrzymują solidny poziom jakości. Tu ponownie mamy wino z późnego zbioru, ale pochodząca z trudnego, bardzo deszczowego rocznika. Wydało się nam już trochę zmęczone, owoc był już posunięty w czasie, a do tego pojawiły się nuty warzywne i zielone. Czuć w nim dalej sporo życia i energii, ale chyba lepsze byłoby 2-3 lata temu. Bardzo dobre (90/100).
Château Bela Riesling 2013

Ten słowacki producent jest o tyle wyjątkowych, że współwłaścicielem jest nie kto inny, tylko sam Egon Müller, legenda niemieckiego winiarstwa, produkujący wspaniałe (i niesamowicie drogie) rieslingi nad Saarą. Co ciekawe, wino okazał się delikatnie perliste, jakby wdała się wtórna fermentacja. Jednak w tym przypadku dodało to soczystości i energii. Obok nut wosku, jabłkowych obierków, chlebowej skórki i orzechów jest też cytrynowe i jabłkowe. Ciekawe, choć nie wielkie. Znakomite- (92/100).
Nie podejrzewalibyśmy, że najlepszym winem spotkania okaże się riesling z Nowej Zelandii. Tymczasem Pegasus Bay obok klasycznych dla odmiany nut pokazał też świetną ewolucję i równowagę. Okazuje się, że riesling również poza swoim matecznikiem może dawać świetne wina, trzeba tylko dobrze ich poszukać.