Ribera del Duero – poradnik dla początkujących

Dziś drugi odcinek cyklu, w którym w przystępny sposób przybliżamy Wam apelacje, jakie widzicie na etykietach w sklepach, ale być może nadal nie do końca wiecie co jest w butelce. Tym razem postawiłem na Ribera del Duero. Od razu przyznam Wam się szczerze, że sam wiele lat temu miałem problem, żeby z jednej strony zlokalizować tę apelację na mapie – np. w stosunku znanej wszystkim Rioja, a z drugiej żeby usystematyzować sobie podstawy. Jedziemy zatem nad rzekę Duero.
Ribera del Duero – jak smakuje

Wina oznaczone Ribera del Duero D.O. są w przeważającej większości czerwone i o nich będziemy tu pisać. Produkowane są z flagowego hiszpańskiego szczepu tempranillo (w tym regionie zwanego tinto fino). Choć prawo dopuszcza 25% domieszkę merlot, cabernet sauvignon, malbec, garnacha lub białego albillo, to zwykle w butelkach znajdziecie 100% tempranillo. Wina są mocarne, potężne, pełne beczkowych nut i alkoholu. Szanse znalezienia butelki z zawartością poniżej 14% alk. są naprawdę niewielkie, bo w praktyce dopiero 14,5% alk. staje się dostępnym standardem. W smaku mamy dużo dojrzałego ciemnego owocu (jeżyny, jagody, śliwki) oraz nut waniliowych i czekoladowych – od dębowych, często nowych beczek.
Ribera del Duero – gdzie powstaje

Region leży na północy Hiszpanii wzdłuż górnego biegu rzeki Duero (w Portugalii znanej jako Douro). Kontynentalny klimat daje zimne zimy i gorące lata. Na szczęście winnice leżą na dosyć dużej wysokości 700-1000 m. n.p.m., co daje duże różnice temperatur pomiędzy dniem i nocą a co za tym idzie pozwala zachować gronom dobrą kwasowość. W tej apelacji, z uwagi na zróżnicowanie terenu i bardzo małe działki, winiarze kupażują wina z różnych siedlisk. Na styl danego producenta istotny wpływ ma proces winifikacji i starzenia wina.

Ribera del Duero – do jakich dań pasuje?

W praktyce możecie się spotkać z dwoma podstawowymi stylami win z tego regionu. Pierwszy z nich to Roble – wino dojrzewa częściowo w nowych i używanych beczkach a także w stali 3-9 miesięcy. Jest lżejsze, świeższe i ma więcej nut owocowych – połączycie je dobrze z makaronem z mięsnym sosem, kiełbasą z grilla czy wędlinami.
Drugi styl to Crianza. Wina te starzone są ponad 24 miesiące, w tym minimum 12 w dębie. W praktyce jest to zwykle 12-15 miesięcy w beczkach dębowych (zwykle 50-100% nowych). Często nie znajdziecie tej nazwy na etykiecie – wtedy należy dopytać się sprzedawcy. Te potężne wina świetnie pasują z duszoną wołowiną, grillowanym czerwonym mięsem i jagnięciną. Sprawdzą się też z mocno dojrzałymi serami i kaszanką.
U nas znajdziecie połączenie z klasycznym hiszpańskim daniem – duszonym wołowym ogonem.

Ribera del Deuro – topowi producenci
Wina z tej apelacji są dosyć homogeniczne. Zwróćcie jednak uwagę na wymienionych poniżej producentów. Arzuaga (mój chyba ulubiony – bardzo lukrecjowe i waniliowe wina, ale z pięknie ujarzmioną taniną), Pesquera (trochę lżejsze ciało), Convento San Fransisco (mocny styl, do leżakowania), Protos (bogate i w sumie, jak na Riberę w miarę łagodne), no i legendy – Vega Sicilia, Dominio de Pingus (dla bogatych).
Ribera del Duero – degustacja
Spróbowałem dwóch win z kategorii Roble i dwóch klasy Crianza (akurat prezentowani producenci nie wymieniają tej nazwy na etykietach). Wina są w swoich rodzajach dosyć zbliżone w smaku i cenie. Za Roble zwykle zapłacicie około 40-60 PLN a za Crianze trzeba wydać powyżej 100 PLN.
Roble

Acon Roble Ribera del Duero D.O. 2018, Abadia de Acon (Leclerc 56 PLN)

100% tempranillo starzone 5 miesięcy w nowych dębowych beczkach. Bardzo ciemno rubinowy kolor z jaśniejszym brzegiem. Głęboki, przezroczysty, świetny. W nosie dużo dojrzałych, ale świeżych ciemnych owoców – jagód, jeżyn, śliwek z lekkim truskawkowym dodatkiem. Pojawiają się też ciemne kwiaty. Intensywny. W ustach jest żwawa wysoka kwasowość a tanina drobna i szczypiąca. Ciało jest mocne i zwarte, a wino precyzyjne. Owoc – śliwka, jeżyna, aronia. Czekolada i tytoń świetnie domykają całość. 88/100 pkt

Vina Sastre Roble Ribera Del Duero D.O. 2020, Bodegas Hermanos Sastre (El Catador 65 PLN)

100% tempranillo starzone 9 miesięcy w beczkach z francuskiego i amerykańskiego dębu – częściowo nowych. Mocny rubinowy kolor z amarantowym brzegiem. Na początku w nosie nuty drewniane i alkoholowe. Potem już dojrzałe czereśnie, wiśnie i śliwki. Całkiem mocny, ale i przyjemny. Do tego dochodzi przyprawowa nuta – goździki i gałka muszkatołowa. Usta o średniej (+) świeżej kwasowości i dobrej jakości, lekko pikantnej taninie. Całkiem świeży owoc: aronia, wiśnia, czereśnia, czarna porzeczka. Średniej długości końcówka z nutami wanilii, kakao i kawy. Mocne, młode, może trochę przerysowane, ale dajmy mu z 2 lata w piwnicy. 89/100 pkt
Crianza

Cepa 21 Ribera del Duero D.O. 2017, Bodegas CEPA 21 (Wine House 139 PLN)

100% tempranillo, wino leżakowało w beczkach z francuskiego dębu przez 12 miesięcy. Ciemno rubinowy kolor z czereśniowym brzegiem, bardzo dobry. Nos twardy, „drewniany”, beczkowy. Zza tej zasłony wychodzi owoc – czereśnie, dojrzałe wiśnie i śliwki. Na podniebieniu średnia (+) kwasowość a tanina w dużym rozmiarze i trochę zamulająca. Owoc się trzyma całkiem żwawo – jagody, jeżyny, dymne truskawki. Średnia (+) końcówka z nutami kakao i gorzkiej czekolady. Jest trochę sztywne, „drewniane” i pustawe na podniebieniu. Nie wiem czy wraz z wiekiem się poprawi. 89/100

Vinas Viejas Ribera del Duero D.O. 2019, Hacienda Solano (El Catador 129 PLN)

Tempanillo z małym dodatkiem białego albillo, wino leżakowało 14 miesięcy we francuskim dębie a także cementowych kadziach. Ciemno purpurowy, przezroczysty kolor. Nos młody, sztywny, dymny. Z owocu tylko lekka czereśnia. W ustach średnia (+) kwasowość. Duża, ale nawet odświeżająca tanina. Dojrzałe śliwki, jagody, czereśnie. Średni (+) finisz – czekoladowy, kawowy, kakaowy. Niestety dosyć mocno palący alkohol. Bardzo młode. Ma niezły potencjał. Podawajcie chłodniejsze. 90/100 pkt
Duszony ogon wołowy
To trochę czasochłonny przepis, ale odwdzięczy się Wam miękkością i pełnią smaku mięsa. Na początku należy usunąć z ogonów wszelkiego typu błony i tłuszcz. Następnie, przyprawiamy mięso solą i pieprzem, potem obtaczamy je w mące (też doprawionej solą i pieprzem). Mąki nie wyrzucamy – jeszcze się przyda.
W dużym garnku na oliwie obsmażamy ogony ze wszystkich stron. Gdy jest ich więcej, robimy to partiami. Wyciągamy ogony i układamy na talerzu. Jeśli nadmiar maki się przypali, to wycieramy garnek. Dolewamy oliwy do garnka i dorzucamy posiekaną cebulę, czosnek, marchewkę i pory. Smażymy około 10 minut, aż będą miękkie i złociste. Wlewamy brandy i podpalamy. Gdy płomień zgaśnie, dodajemy pozostałą mąkę, przesmażamy chwilę oraz dolewamy czerwonego wina. Mieszamy i powoli doprowadzamy do wrzenia. Gotujemy kilka minut i dodajemy ogony, bulion wołowy, liść laurowy z tymiankiem (bouquet garni), szczyptę soli i dużo świeżo zmielonego czarnego pieprzu.
Gotujemy na bardzo wolnym ogniu około 3 godziny pod przykryciem, aż ogony będą miękkie. Zdejmujemy z ognia i gdy garnek wystygnie do temperatury pokojowej, odstawiamy na noc w chłodne miejsce (możemy włożyć do lodówki). Następnego dnia zdejmujemy cały tłuszcz z powierzchni naszego dania. W niskiej temperaturze tłuszcz się zbryla i bardzo łatwo go zdjąć i wyrzucić.
Podgrzewamy powoli danie i wyjmujemy ogony na talerz. Przeciskamy sos przez sito. Robimy to dokładnie szpatułka albo łyżką, aby był jak najgęstszy i by zostało w nim jak najwięcej smaku. Garnek z sosem stawiamy na ogniu i redukujemy jakieś 10 minut. Dokładamy ogony i gotujemy jeszcze 5 minut. Gdy potrzeba – doprawiamy solą i pieprzem. Podajemy posypane natką pietruszki z wybranymi dodatkami np. warzywami korzeniowymi, brokułami, kalafiorem, bułką itp.

Połączenie win z jedzeniem
Ze spróbowanych dwóch mocaranych win z Ribera del Duero, Cepa 21 poszło jakby lżej i bardziej świeżo, a Solano z większą ilością dojrzałego owocu i czekoladą. Ciężko mi wybrać zwycięzcę.
Podsumowując – Ribera del Duero to apelacja która, pomimo iż zmienia trochę swoje oblicze w kierunku lżejszych win, to pozostaje w mocno beczkowym rejestrze. Jeśli lubicie pijąc wino „gryźć deskę” to są to wina dla Was. Wydaje mi się, że sprytnym wyborem, w kontekście ceny i mniejszej ilości beczki, jest kategoria Roble. No cóż na Crainze trzeba poczekać.
A jeśli macie zaufany sklep, który dobrze przechowuje wina, to możecie pokusić się o starsze roczniki do otworzenia ich od razu.
Do następnego!
Wojtek
