Quick and easy: Tagliatelle z Ricottą i szałwią + Terbbiano d’Abruzzo

Udostępnij ten post

Zwykle w Winniczku staram się pisać o winach jakie mnie zaciekawiły w ostatnim czasie, bądź jakie wyciągam z moich zbiorów przy okazji gotowania różnych potraw. Degustuję, zastanawiam się, sprawdzam. Pewnie też tak macie. Czasem jednak mam ochotę na megaproste danie i takie też wino. Nie chcę mi się o nim myśleć za dużo. Ma być smaczne, lekkie, pasować do jedzenia i dać relaks po ciężkim dniu pracy. A więc dziś będzie Quick&Easy! Zacznijmy więc od makaronu – tagliatelle z ricottą i szałwią to dosłownie 10 minut roboty!

Gotujemy tagliatelle al’dente i symultanicznie robimy sos. Trzeba tylko sprawdzić czas gotowania makaronu na opakowaniu. Gdy jest krótki należy zacząć gotować go później. Gdy mamy świeży tym bardziej! Na patelni rozgrzewamy oliwę z oliwek z masłem i dodajemy szałwię z cebulą. Szklimy ją kilka minut na średnim ogniu często mieszając. Dodajemy ricottę i kilka łyżek wody z gotowania makaronu aby uzyskać kremową konsystencję sosu. Doprawiamy solą i pieprzem. Na patelnię dodajemy makaron i połowę startego pecorino. Mieszamy i chwilę trzymamy na ogniu do połączenia smaków. Wykładamy makaron na talerze i posypujemy resztą pecorino oraz świeżymi listkami szałwii.

Gdy mamy taką lekką pastę o łagodnym sosie to potrzebujemy też niezbyt zbudowane wino o bardzo neutralnym profilu aromatycznym. Co tu dużo mówić potrzebujemy czegoś łatwego, orzeźwiającego i superpijalnego. Mój wzrok kieruje się wtedy ku Trebbiano d’Abruzzo. Kwaskowemu, świeżemu, łagodnemu winu które należy wypić do 2 lat po zbiorach. Trebbiano d’Abruzzo to apelacja, która dopuszcza użycie zarówno szlachetniejszego szczepu Trebbiano Abruzzese jak i  znacznie pośledniejszego Trebbiano Toscana. Najczęściej są to jednak blendy tych dwu szczepów i mam wrażenie, że tak właśnie jest w przypadku degustowanej przeze mnie butelki. Wino pochodzi od wielkiego producenta (Grupy Fantini) który ma winnice w różnych częściach Włoch. I właśnie też z tego powodu nie oczekuję fajerwerków, ale liczę na świetnie zrobione pod względem technicznym wino. Winifikacja oczywiście w niskiej temperaturze i w redukcyjnym środowisku dla zachowania największej ilości owocowego charakteru. Wino dojrzewało w stalowych zbiornikach.    

Gran Sasso Trebbiano d’Abruzzo DOC 2019, Fantini – ładny, błyszczący, jasno cytrynowy kolor. Nos jabłkowo-gruszkowy z odświeżającym trawiastym dodatkiem. Trochę też nut skoszonego siana i okrąglejszej mirabelki. Lekki i przyjemny. W ustach fajna średnia (+) kwasowość. Znowu mamy jabłko (tym razem bardziej dojrzałe), trochę gruszki, świeże winogrona, trawę, delikatną cytrynę. Bardzo neutralne o średniej końcówce. Proste, ale kulturalne. Świetne zarówno co ryb z grilla jak i do sałaty czy makaronu. 85/100 (Wino dostępne jest w Winkolekcji za 39 PLN.)

O wilku mowa – dokładnie niczego więcej nie oczekiwałem do pasty z ricottą i szałwią niż takiego lekkiego i niearomatycznego wina o dobrej kwasowości i świeżej końcówce. Na lunch, na taras, na działkę, na garden party – sprawdzi się bardzo dobrze!

Do następnego!

W