Quick and easy: Spaghetti z cebulą

Udostępnij ten post

Wracamy z Quick&Easy ! Dziś pozwoliliśmy sobie skorzystać z klasyki – czyli przepisu mistrza pasty Antonio Carluccio na spaghetti z cebulą, anchovies i tuńczykiem . Po prostu nie mieliśmy pomysłu na kolację po pracy, a te składniki mamy zawsze pod ręką. To receptura z Veneto, gdzie oryginalnie używa się Bigoli – grubego (4-mm średnicy), okrągłego w przekroju makaronu. Podobnego do bucatini, tyle że bez dziurki w środku. My skorzystaliśmy z klasycznego spaghetti. Teraz w sezonie możemy użyć młodej cebuli lub też cukrowej i swobodnie bawić się smakiem dania. Można tez nie dodawać tuńczyka a wzmocnić smak większa ilością sardeli.

Cebulę drobno siekamy i smażymy na oliwie z oliwek na średnim ogniu około 10 minut, aż będzie zupełnie szklista. Dodajemy pokrojone fileciki anchovies i smażymy kilka chwil mieszając, aż się rozpadną. Następnie dorzucamy tuńczyka z puszki, mieszamy, podgrzewamy chwilę i doprawiamy solą oraz dużą ilością pieprzu. Ugotowane al’dente bigoli/bucatini/spaghetti wrzucamy na patelnię z sosem, mieszamy i serwujemy.

To danie z okolic jeziora Garda, więc wino również – Domini Veneti Custoza DOC 2013, Cantina Valpolicella Negrar . Custoza – apelacja, której (generalnie) wina nie zapadają w pamięć. Ot, jakieś blendy Garganegi i Trebbiano. Fajnie się je pije w ciepłe dni na urlopie, ale często czuć ogromna masówkę (trochę też jak w bardziej prestiżowej apelacji Soave). Tu jednak mamy do czynienia z lepszym produktem. Jest trochę głębi i charakteru, a co najważniejsze – stylu. Kolor złoty, ładny, raczej dostojny. Nos lekki, trawiasty, przechodzący później w owocowe nuty – mango i ananasa. Usta dosyć okrągłe, całkiem pełne, ale niepozbawione kwasowości i świeżości. Ta kwasowość fajnie wychodzi w końcówce, gdzie jeszcze dostajemy jakieś kwiatowe aromaty w extra dodatku. Proste, ale w dobrej równowadze i przyjemne. 85/100 Za wino zapłaciliśmy 34 PLN. Cantine Negrar ma swojej ofercie Starwines. I tam naprawdę jest kilka niezłych etykiet rozprzestrzenionych w trzech markach – Domini Veneti, Le Preare oraz Cantina di Negrar. Z Le Preare polecamy blend Lastone – ziołowy, pełny, śliwkowy; podstawową Valpolicellę – owocową brzytwę oraz Ripasso – w lekkiej odsłonie. Nie polecamy najtańszego Soave – jest kompletnie słabe… Z Domini Venti – świetna Lugana – ale to już 54 PLN za Trebbiano. To naprawdę dobre wina z Veneto. Szkoda tylko, że tak mało można się dowiedzieć o producencie z jego strony; raczej stawia na „hipsterski”, błyskotliwy marketing.

Do spaghetti z cebulą, anchovies i tuńczykiem Domini Veneti Custoza DOC 2013, Cantina Valpolicella Negrar cudownie odświeża usta po mocnym smaku makaronu. Staje się nawet bardziej kwasowe. To połączenie żyje i łapie fajną równowagę. Nie potrzeba nic więcej.

Do następnego!

A&W