Powrót do tradycyjnych winorośli południowego Chile

Udostępnij ten post

DSC_0632Na zaproszenie biura promocji ProChile oraz firmy Tratoria – Dom Przyjaciół Wina uczestniczyłem w kolejnej edycji imprezy Chilean Wine Tour, mającej na celu promocję win z tego kraju.

Kilkunastu wystawców, przedstawicieli branży, fanów wina oraz zaproszonych gości – trzeba przyznać, że organizacja imprezy była na najwyższym poziomie. Największą „gwiazdą” dnia był Pablo Morande, jeden z najbardziej znanych chilijskich enologów, a także promotor win, produkowanych z mniej popularnych szczepów. Na prowadzonej przez niego degustacji – „Powrót do tradycyjnych winorośli południowego Chile” – nie próbowaliśmy kolejnych Carmenere czy Cabernetów Sauvignon, lecz wina znacznie ciekawsze.

Pierwsze wzmianki o winach z Chile sięgają już 1548 roku. Źródła z 1625 roku wymieniają ówcześnie uprawiane szczepy: Moscatel, Torrontes, Albillo, País i Mollar. Stopniowo wina z Ameryki Południowej zaczęły się cieszyć większą popularnością w Europie, a europejscy imigranci, którzy w dobie kolonializmu ruszyli za Ocean Atlantycki, przywozili odmiany znane od stuleci w Starym Świecie. Na początku XXI wieku niektórzy winiarze postanowili odwrócić ten trend i skierować swoją uwagę na mniej popularne, ale przez to wcale nie gorsze szczepy.

DSC_0600Miguel Torres Reserva de Pueblo País 2013 – País to szczep, który w XX wieku był najbardziej rozpowszechnią odmianą w Chile. Produkowano z niego lekkie, niezbyt rozbudowane wina przeznaczone do codziennego picia. Dzisiaj areał País wynosi już tylko 7% całości upraw winorośli. Zaprezentowana butelka została wyprodukowana drogą maceracji węglowej (do kadzi trafiają całe owoce, a fermentacja rozpoczyna się wewnątrz gron), a następnie przez 12 miesięcy dojrzewała w stalowych zbiornikach. W efekcie mamy typowe dla tego sposobu produkcji wino, pełne owocowych aromatów – głównie czerwonej porzeczki. Do tego dodać należy dobrą kwasowość i bardzo delikatne taniny. Proste, nieco rustykalne wino, które zachowuje charakter tego szczepu. Średnie+.

Montes Other Limits Cinsault Ranquil 2014 – Cinsault to odmiana rozpowszechniona głównie na południu Francji i kolejne wino w których zastosowana została maceracja węglowa. Przez to w nosie pachnie bananami oraz wiśniami. W ustach o delikatnej słodyczy (4 gramy cukru resztkowego). To świeże, codzienne, rześkie wino. Bez większej głębi, jednak sprawdziłoby się na wieczór ze znajomymi. Średnie+.

Bisquert Crazy Rows Cinsault Itata 2013 – wino fermentuje w tradycyjnych otwartych od góry beczkach. Następnie jego 50% dojrzewa przez 5 miesięcy w dużych betonowych zbiornikach o owalnym kształcie, przypominającym nieco powiększone kilkaset razy rzymskie amfory. Pozostałe 50% wina dojrzewa w stalowych zbiornikach. Mamy tu do czynienia już z bardziej złożoną butelką. W nosie śliwki, wiśnie, trochę zwiędłych liści. Taniny są wyraźne, ale ładnie wtopione w całość. Po kilku minutach w kieliszku otwiera się w stronę karmelu i konfitur. Dobre.

DSC_0596House Casa del Vino Malmau Malbec Maule 2013 – podczas winifikacji przez 4,5 miesiąca miał kontakt ze skórkami, a następnie przez 12 miesięcy dojrzewał we francuskich beczkach. Ma przepiękny, głęboko-wiśniowy kolor z burgundowym poblaskiem. Po tylu miesiącach kontaktu ze skórkami nie dziwią gęste, skoncentrowane taniny, które są aksamitne na podniebieniu. Dominują nuty ciemnych owoców. Dobre.

Morande Black Maule 2011 – bardzo ciekawy kupaż Grenache (54%) z dodatkiem Syrah, Carignan i co ciekawe dwóch białych odmian Marsanne i Roussane. Pablo Morande tłumaczył to tym, że dodaje te szczepy aby wino nabrało więcej elegancji. Dojrzewało przez 14 miesięcy we francuskich beczkach (z tego 25% nowych). Nos apteczno-ziołowo, po chwili dochodzą owoce: porzeczki, żurawina i jagody. Niestety w ustach nadmierna kwasowość przesłania pozostałe elementy. Średnie-.

Valdivieso Eclat-Vigno Maule 2011 – pierwsze z trzech win pochodzących od stowarzyszenia winiarzy Viña, którego celem jest propagowanie butelek wyprodukowanych ze szczepu Carignan (jego udział powinien stanowić nie mniej 65%, a owoce muszą pochodzić z krzewów co najmniej 35-letnich). Tutaj Carignan został uzupełniony przez Mouvedre. W nosie z nutami piwnicy i wiśni z szypułkami. DSC_0592W ustach lekko słodkie, z dominującymi na języku czerwonymi, kwaskowymi porzeczkami. Dobre.

Viña Rojo Vigno Maule 2009 – kolejna butelka, przy której skorzystano z betonowych owalnych zbiorników. Wino miało 3-4 miesiące kontaktu ze skórkami i dojrzewało przez 2 lata w dębie. Brzmi nieco ekstremalnie i takie też jest. Nos z nutami słodkich owoców, ziół, pieprzu i imbiru. Usta atakuje potężna kwasowość, a finisz kończy się solidną dawką tanin. Niestety zamiast stanowić zgraną całość, wszystko wydaje się być poprowadzone obok siebie. Kiepskie.

Bodegas Re Carignan Maule 2011 – mamy tutaj odmienną metodę produkcji. Wino bowiem dojrzewa przez 2 miesiące w amforach i dopiero później przez 6 miesięcy w starych beczkach. Zapach z nutami zwiędłych kwiatów, przejrzałych owoców. W ustach z większą owocowością, wciąż świeże i bardzo eleganckie. Najlepsze wino tej degustacji, co ma wpływ też na jego cenę – 50$ w winnicy. Bardzo dobre.

Osiem zaprezentowanych win stanowiło prawdziwy przegląd różnorodnych technik winiarskich stosowanych w Chile. Widać, że tamtejsi winiarze starają się znaleźć metodę, która wydobędzie z uprawianych winorośli pełnię smaku i aromatów. Konsumenci powinni zaś trzymać za nich kciuki, bowiem degustacja pokazała, że Chile to już nie tylko oklepane szczepy.