Polskie Korki vol. 9 w SPOT.

Udostępnij ten post

Jak ten czas leci. Ani się obejrzałem, jak już po raz trzeci na zaproszenie poznańskiej restauracji SPOT. miałem niebywałą przyjemność wejść w skład jury, które oceniało polskie wina w ramach konkursu Polskie Korki vol. 9. Po takiej przekrojowej próbie mogę więc dzisiaj napisać Wam jaka jest kondycja polskiego winiarstwa AD 2022.


Przypomnijmy na początek zasady konkursu. W pierwszej rundzie wina są oceniane przez cztery komisje (w tym roku poza mną skład jury obejmował – Kamilę Dzierżawską, Katarzynę Olszewską, Katarzynę Puk, Katarzynę Nowosadzką, Patrycję Nawrocką, Patrycję Siwiec, Olgę Surdyk, Macieja Nowickiego w roli przewodniczącego, Wojciecha Bońkowskiego, Tomasza Prange-Barczyńskiego, Sławomira Sochaja, Adama Pawłowskiego, Kazimierza Dębickiego, Adriana Górniaka, Jacka Grzegorzewskiego). Każda z komisji otrzymuje jedną lub kilka kategorii win do przetestowania, w zależności od tego ile butelek zostało nadesłanych przez winiarzy w danej grupie.

by Małgorzata Opala Fotoaktywne

Następnie w drugiej rundzie sześć najlepiej ocenionych win z każdej kategorii (wina musującej – metoda klasyczna, wina musujące – inne metody, wina białe wytrawne, wina białe z podwyższonym cukrem, wina słodkie, wina różowe, wina czerwone, wina specjalne) jest oceniane już wspólnie przez całe jury. Każdy z jurorów wybiera samodzielnie trzy najlepsze wina z danego zestawu, a zsumowane wyniki są podstawą do przyznania wyróżnień – Złotego, Srebrnego i Brązowego Korka.

W odróżnieniu więc od większości konkursów winiarskich SPOT. nie rozdaje dziesiątek złotych czy srebrnych medali, ale po prostu wybiera najlepsze wina w danej kategorii, więc znalezienie się w tym gronie to dla winiarza prawdziwy powód do dumy.

W tegorocznej edycji wzięło udział 60 producentów, którzy wysłali do oceny 250 win.

A oto zwycięzcy:

Wina musujące – metoda klasyczna

Złoty Korek: Winnica Smolis Rosé 2016

Srebrny Korek: Piwnica Lorka Musujące 2017/2018

Brązowy Korek: Winnica Marcinowice Riesling Brut 2020

W finale znalazły się także: Winnica Gostchorze GostArt Pinot Noir 2020, Winnica Gostchorze Riesling 2020, Winnica Aris Traditio Brut 2020

Wina musujące powstające klasyczną metodą (z wtórną fermentacją w butelkę) to moim zdaniem najsolidniej rozwijający się segment polskiego winiarstwa. Śmiałe zapowiedzi, że wina ta będą kiedyś konkurować z musiakami z Zachodniej Europy to wcale nie gołosłowne przechwałki, czy jakieś patriotyczne mrzonki, a raczej po prostu już realna sytuacja. Na zagłębie tego stylu wyrasta powoli region Krosna Odrzańskiego (lubuskie), gdzie pod okiem Guillaume Dubis zebrała się grupka tamtejszych winiarzy, mocno stawiająca na wina musujące i produkująca je na solidnym poziomie – na sześć finałowych win aż cztery pochodziły właśnie od nich. Cieszy też docenienie dwóch innych winiarzy, może trochę mniej medialnych, ale bardzo zasłużonych dla win musujących, a więc Jeana Thierriego Smolisa, który swoje wina produkuje w zupełnie nieoczywistym miejscu niedaleko Łodzi oraz rodziny Lorków, o których pracach nad winami musującymi krążą legendy. Dwa najlepiej oceniane wina dojrzewały też najdłużej na osadzie – to element, którego istotność podkreślam już od wielu lat.

Zdobywca pierwszego miejsca to wino wybitnie „szampańskie”, bardzo już ewoluowane, z wyraźnymi nutami drożdży, chlebowej skórki, suszonych wiśni, ale też dojrzałych malin. Znakomicie dojrzałe, klasowe, poważne. Wino od Lorków to inny styl, a więc mnóstwo orzeźwienia, akcentów jabłek i cytryn, a także świetne musowanie i długi, orzeźwiający posmak. Riesling z Marcinowic to znów pozycja bardzo charakterna, o typowych dla odmiany akcentach naftowo-woskowych i oczywiście mocnej kwasowości. W posmaku pojawia się również przyjemna, rasowa goryczka.

Wina musujące – inne metody

Złoty Korek: Winnica Cantina Hibernal 2021

Srebrny Korek: Winnica Jadwiga Różowa Pantera 2021

Brązowy Korek: Winnica Silesian Patataj 2020

W finale znalazły się także: Nizio Naturals Pét-Nat Muscaris 2020, Winnica Tecławska Góra Blanc 2021, Winnice Jaworek Pét-Nat 2021

Choć kategoria ta nie była ograniczona jedynie do pét-natów, to odpowiadały one oczywiście za znaczącą większość prezentowanych win. Wydaje się też, że na fali popularności tych win wśród konsumentów, co przełożyło się na odpowiedź polskich winiarzy w postaci wyprodukowanych szaleńczych wręcz ich ilości, teraz doszliśmy do bardziej racjonalnego podejścia. Przejawia się ono przede wszystkim w uważniejszym doborze odmian wykorzystywanych do produkcji oraz dbaniu o moment zbiorów, aby wino zachowało świeżość i owocowy charakter – znaki charakterystyczne pét-natów.

Wszystko to ma w sobie hibernal ze zlokalizowanej pod Sulechowem Winnicy Cantina. Imponuje jabłkowym owocem, z dobrą kwasowością, przyjemnym musowaniem i bardzo rześkim charakterem. Świetny jest też róż od Winnicy Jadwiga, truskawkowo-malinowy, pełen chrupkiej owocowości i soczystości. Z kolei Patataj od Winnicy Silesian ma delikatnie cydrowy charakter, jest wyraźnie jabłkowy i nieco goryczkowy. Każda z tych butelek to idealny kompan na letnie, słoneczne dni.

Wina białe

Złoty Korek: Winnica Turnau Chardonnay 2020

Srebrny Korek: Winnica Marcinowice Riesling 2021

Brązowy Korek: Winnice Turnau Riesling 2020

W finale znalazły się także: Winnica Barczentewicz Chardonnay Beton 2020, Winnica Barczentewicz Pinot Blanc Beton 2020, Winnica Niemczańska Cabernet Blanc 2021

Wina białe produkowane bez cukru to kategoria, która najłatwiej obnaża wszelkie niedoskonałości owoców, czy błędy winiarza. Stąd nie dziwi, że po dwa wina w finałowym zestawie pochodziły od rodziny Turnau oraz Kamila Barczentewicza, a więc winiarz słynących z bardzo profesjonalnego podejścia do pracy na winnicy i samego procesu winifikacji. Znalazłem się w komisji, która we wspomnianej wcześniej pierwszej rundzie degustacji oceniała połowę win białych zgłoszonych do konkursu (było ich bowiem aż 94) i średni poziom tych pozycji cały czas rośnie. Kluczowym elementem jest dobra jakość owoców i ograniczenie zbiorów, gdyż wielu winom wciąż brakuje odpowiedniej koncentracji, czy lepszej soczystości (a przecież nasz klimat powinien preferować białe wina). To pewnie też kwestia tego, że polskie winnice są relatywnie młode (rzadko kiedy krzewy mają już więcej niż 6-7 lat), więc miejmy nadzieję, że wszystko, co najlepsze jest jeszcze przed nami.

Chardonnay z Winnicy Turnau to naprawdę rasowe wino, z dobrze użytą beczką, która dodaje głębi jabłkowo-melonowemu owocowi. Pojawia się odrobina pieprzu, wanilia, a całość jest świetnie poukładana i elegancka. Za to Grzegorz Runowski z Winnicy Marcinowice powoli może uchodzić za specjalistę od rieslinga, bowiem to jego kolejne wyróżnione wino z tej właśnie odmiany. Mamy tu wszystko, czego oczekujemy po tym szczepie, a więc cytrynową kwasowość, do tego nieco jabłek i gruszek, potoczystość i długi finisz. W porównaniu do niego kolejne wyróżnione wino od Winnicy Turnau wydaje się trochę bardziej utemperowane, choć oczywiście od pierwszego spróbowania nie mamy wątpliwości, że mamy do czynienia z kwaskowym, soczystym rieslingiem.

Wina białe z podwyższonym cukrem

Złoty Korek: Winnica Turnau Johanniter 2021

Srebrny Korek: Winnica Barczentewicz Riesling Późny Zbiór 2020

Brązowy Korek: Winnica Darłowo Muscaris 2021

W finale znalazły się także: Winnica Ingrid Pinot Noir Blanc de Noir 2021, Winnica Equus Piaf 2021, Winnica Marcinowice Riesling Późny Zbiór 2021

Wbrew pozorom umiejętne połączenie podwyższonego cukru resztkowego z owocowością wina, tak by zachowało ono świeżość i nie zmieniło się w swoją karykaturę nie jest tak prostym zdaniem. Na szczęście polscy winiarze w większości nauczyli sobie świetnie z tym radzić, w efekcie cała finałowa szóstka prezentowała bardzo wyrównany, solidny poziom.

Złoty Korek ponownie dla Winnicy Turnau to zasługa właśnie świetnego balansu między kwasowością oraz słodyczą. Przy tym wino jest ładnie aromatyczne i świetnie sprawdzi się jako aperitif. Kamil Barczentewicz choć kilka razy w rozmowach podkreślał, że taki słodkawy riesling to nie jest kierunek w którym chciałby podążać, zrobił naprawdę klasowe wino, z nutami jabłek i cytryn, ale tez wosku, miodu i moreli. Zaskoczeniem było na pewno III miejsce dla nadmorskiej Winnicy Darłowo (najdalej na północ położonej polskiej winnicy). Aromatyczna odmiana muscaris dała wino nieco oranżadowe, ale zaraz skontrowane przez wysoką kwasowość i świetną energię.

Wina różowe

Złoty Korek: Winnica Jadwiga Rondo Rosé 2021

Srebrny Korek: Winnica Enosfera Rosé 2021

Brązowy Korek: Winnica Miłosz Pandemiczny Róż 2021

W finale znalazły się także: Winnica Nobilis Roselit Diva 2021, Winnica Amonit Regent Rosé 2021, Winnica Silensi Pinot Noir 2019

Ta kategoria w wydaniu konkursowym wciąż nieco rozczarowuje, choć i tak widać progres w stosunku do roku 2021 r., gdzie zdecydowaliśmy o przyznaniu jedynie Brązowego Korka (ale na marginesie warto dodać, że dla odmiany następnego dnia podczas śniadania degustacyjnego zestaw różowych win był akurat jednym z najciekawszych). Polscy winiarze chyba cały czas nie mają pomysłu jak zabrać się za różowe wino, próbują więc różnych technik, od blanc de noir, przez wina mocniej pociągnięte cukrem, czy mocno wybarwione róże, już z pogranicza czerwieni. Coraz częściej efekt końcowy jest udany, ale nie brak też win, które w tym całym zamęcie gubią tożsamość i charakter.

Rosé z Winnicy Jadwiga było winem delikatnym, pachnącym wiśniami i malinami, na podniebieniu dość zwiewnym, eterycznym. Za to róż z wielkopolskiej Winnicy Enosfera jest mocniej zbudowany, porzeczkowo-wiśniowy. Krzysiek Fedorowicz z Winnicy Miłosz w kolejnej edycji swojego pandemicznego różu postawił zaś na wino dość szczupłe, ale o dobrym wiśniowym owocu i ziemistym tle.

Wina czerwone

Złoty Korek: Winnica Barczentewicz Pinot Noir Minor 2020

Srebrny Korek: Winnica Ingrid Pinot Noir 2020

Brązowy Korek: Winnica Barczentewicz Pinot Noir Major 2020

W finale znaleźli się także: Winnica Ingrid Zweigelt 2020, Winnica Saganum Pinot Noir 2019, Winnice Pałac Chróstnik Zweigelt 2019

„Niech żyją viniferychciałoby się powiedzieć po prezentacji finałowej szóstki. Nie ulega wątpliwości, że jeśli chodzi o czerwienie, to szlachetne odmiany winorośli dystansują o całą długość wciąż popularne hybrydy. Obok jednak już od lat popularnego pinot noir coraz większą znaczenie zdobywa zweigelt, co nas tym bardziej cieszy, bo bardzo lubimy tę odmianę. Klasę po raz kolejny potwierdził Kamil Barczentewicz, co szczególnie nie dziwi, bo już w listopadzie 2021 r. jego wina były w świetnej formie, a te kilka miesięcy jeszcze im pomogło. Duże brawa również dla Winnicy Ingrid, której dwie finałowe czerwienie to również wybitne eleganckie pozycje.

Co ciekawe, spośród dwóch win Kamila wyżej ocenione zostało to przynajmniej w zamyśle prostsze, ale to dzięki temu, że owocowość w nim jest bardzo soczysta, świeża, chrupka. Pinot Noir Major jest bardziej poważny, leśny, ale potrzebuje też więcej czasu. Natomiast pinot od Ingrid łączy w sobie typowe nuty wiśniowe, z leśnym poszyciem i soczystością owocu – rasowy przykład odmiany.

Wina specjalne

Złoty Korek: Winnica Słońce i Wiatr Seyval Blanc 2020

Srebrny Korek: Winnica Saganum Riesling Passito 2020

Brązowy Korek: Winnica Folwar Pszczew Forange 2021

W finale znalazły się także: Winnica Saganum Riesling Nobilis 2020, Winnica Saganum Hibernal Nobilis 2020, Winnica Przybysławice Hibernal 2021

Ta pojemna kategoria była też przedmiotem najbardziej żywych obrad jury. Trafiają do niej bowiem nie tylko wina pomarańczowe, ale też np. różnego rodzaju pozycje z podsuszanych gron, co sprawia, że trudno jest je wszystkie zestawiać ze sobą. Ostatecznie w finale znalazły się trzy wina od Marcina Furtka z Żagania, który staje się powoli specjalistą w tej kategorii.

Zwycięzca to wino pomarańczowe macerowane na skórkach przez 4 tygodnie. Ma w sobie ciekawe nuty rosołowe, dużo umami i sosu sojowego, ale nie traci również świeżości, co jest nieodzownym elementem tego typu pozycji. Riesling z podsuszanych gron od Marcina Furtaka smakuje morelami i jabłkową skórką, traci natomiast trochę typowej dla odmiany soczystości. Forange to znów macerowany chardonnay (rzadko widuje się ten szczep używany do win pomarańczowych), bardzo herbaciany, pigwowy, z drapiącym, całkiem długim posmakiem.

Wina słodkie

Złoty Korek: Winnica Amelie Cabernet Cortis Sweet 2021

Srebrny Korek: Winnica Turnau Szlachetny Zbiór 2021

Brązowy Korek: Winnice Pałac Chróstnik Solaris 2020

W finale znalazły się także: Winnica Cantina Hibernal 2021, Winnica Ingrid Solea 2020, Winnica Jantoń Solaris Późny Zbiór 2020

To była druga z kategorii, którą „moja” komisja degustowała w pierwszej części konkursu. Tradycyjnie słodkie wina były mocnym punktem polskiego winiarstwa, tym razem odczuwam pewien niedosyt. Do konkursu stanęło 13 pozycji, ale ich poziom był bardzo nierówny – choć akurat finałowa szóstka stanęła na wysokości zadania.

Chyba największym zaskoczeniem jeśli chodzi o smak był właśnie zwycięzca, wino pachnące dojrzałymi śliwkami, pomarańczową skórką, przyjemnie słodkie, ale i odpowiednio kwaskowe. Solaris z Winnicy Turnau to pozycja smakująca brzoskwiniami zatopionymi w rozpuszczonym maśle. Jest jak wskazuje sama nazwa bardzo szlachetne, poukładane, ze świetnym balansem. Kolejny przedstawiciel tej odmiany od Winnicy Pałac Chróstnik jest trochę mniej słodki, bardziej mirabelkowy, choć dzięki temu wydaje się też świeższy.


W niektórych segmentach wolniej, w niektórych szybciej, ale grunt, że polskie winiarstwo się rozwija. Już po trzyletnim uczestniczeniu w obradach jury Polskich Korków wyraźnie widzę ten progres i z prawdziwą dumą spoglądam w przyszłość, zwłaszcza, że za rok przed nami jubileuszowa, dziesiąta rocznika konkursu.