Piemont w Wejman Wine Barze

Kochamy wina z Piemontu. Dlatego do wzięcia udziału w degustacji, która odbyła się w Wejman Wine Barze nie trzeba było nas namawiać. Wielkim plusem tego spotkania była obecność Giovaniego Abrigo, właściciela i jednocześnie enologa winnicy Azienda Agricola Orlando Abrigo. Wysłuchaliśmy – z pierwszej ręki – wielu ciekawostek dotyczących produkcji jego win, oraz niuansów, o których nie mieliśmy zielonego pojęcia. Degustowaliśmy dwa wina pochodzące bezpośrednio z winnicy, oraz trzy Barolo, które pochodziły z winnicy jego żony. Giovani przy okazji (z przymrużeniem oka) podkreślił, że generalnie winiarze z Barolo odnoszą się z wyższością do swoich kolegów z Barbaresco, co nie wydaje mu się do końca uzasadnione.
Zostawił nam tę perspektywę do porównania dwóch rodzajów win ze szczepu Nebbiolo…
Barbera d`Alba 2012 (57 zł)
Świeża, owocowa Barbera z winnicy Roreto w Trezzo Tinela, założonej w 1965 r. Winogrona były macerowane przez 8-12 dni, w temperaturze 25 stopni Celsjusza. Sok z owoców szczepu Barbera jest bardzo ciemny, atramentowy, dopiero po dojrzewaniu w beczkach przez 6-8 miesięcy (ok. 30% nowej beczki), nabiera nieco przejrzystości. Barbera to typowe codzienne wino do jedzenia, dlatego jest stosunkowo prosta, czujemy w nosie nuty wiśni, delikatnie podbite wanilią, pochodzącą z beczek. Nie ma dużo ciała, ale całość jest spięta przyjemnymi taninami z delikatnie goryczkowym posmakiem. Naprawdę dobre wino.
Barbaresco Rocche Meruzzano 2011 (w wine barze dostępny rocznik 2009 w cenie 147 zł)
To już zupełnie inne od poprzednika, bardzo poważne wino z pojedynczej winnicy Meruzzano w Treiso. Podczas winifikacji przez 12-15 miesięcy dojrzewa w 600 litrowych beczkach tonneaux, a później jeszcze przez 2 lata w butelkach. Ta butelka jest jeszcze odrobinę za młoda, nie do końca ułożona. W nosie czujemy sporo nut kwiatowych, a także skórę i dym. W ustach pełne wiśni i czereśni, z jeszcze nieugładzonymi taninami. Poczekałbym na to dobre+ wino jeszcze kilka lat. Rocznik 2009, który możecie kupić w wine barze ma już nieco innych charakter. Giovani zapytany właśnie o nie, przyznał, że to zasługa cieplejszej pogody. Wino (rocznik 2009) jest dojrzalsze, mniej owocowe, z bardziej wyczuwalnymi nutami beczkowymi. Musimy przyznać, że smakowało nam jeszcze bardziej.
Trzy kolejne wina pochodziły z winnicy Azienda Agricola Virna Borgogno z Barolo, która prowadzona jest przez żonę Giovanniego – Vignę.
Barolo DOCG 2009 (w wine barze dostępny rocznik 2008 w cenie 153 zł)
Najprostsze, ale naszym zdaniem najsmaczniejsze z próbowanych (tego wieczoru) Barolo. Już teraz o ładnym balansie między owocami, kwasowością i taninami, co sugeruje duży potencjał dojrzewania. Winogrona pochodzą z winnic w Novello i Monforte d`Alba, przez 24-30 miesięcy dojrzewają w beczkach ze slawońskiego dębu. Ma ładny ewaluowany kolor, z ceglaną obwódką. W nosie wyważone, nieagresywne, z nutami fiołków, skóry, czekolady i ziół. W ustach wyraźna kwasowość połączona z ciemnymi owocami i powoli wtapiającymi się taninami. Polecane do odłożenia na 4-5 lat, by móc wówczas powrócić do przepięknego wina. Bardzo dobre+ z potencjałem na rewelacyjne.
Barolo Cannubi Boschis 2009 (205 zł)
Wino pochodzące z Cannubi Boschis, jednego z najsłynniejszych cru Barolo. Wina stąd charakteryzują się świetną równowagą tanin i owoców. Ta butelka w porównaniu do poprzednika jest bardziej owocowa. W nosie ma nuty wiśni, ziół. Jest nieagresywna, bardzo żywa. Taniny są już łagodne. Bardzo dobre, choć nie podejrzewamy aby rozwinęło się jeszcze bardziej bogate wino.
Barolo Preda Sarmassa 2007 (230 zł)
Barolo z gorącego rocznika z dwóch winnic Preda oraz Sarmassa. O dużej zawartości alkoholu (14,5%), którego na szczęście nie czujemy bezpośrednio. W nosie schowane, mało otwarte, trochę dżemowate. W ustach bardo owocowe, ale o ile u poprzedników zdecydowanie dominowały ciemne owoce, tutaj mamy przejście w stronę malin. Bez wątpienia co najmniej dobre+, ale za oczywiste.