Noworoczne postanowienia – sałata z kurczakiem i Chablis

Pewnie większość z Was robi sobie jakieś postanowienia noworoczne. Takimi naturalnymi, po świątecznym obżarstwie, są dieta i trening! Sam takie chętnie podejmuję i to nie tylko w na początku roku. Ponieważ jest to ogólny trend (spróbujcie w styczniu wcisnąć się po pracy na siłownię…), to ja dziś też rozpocznę dietetycznie nowe przepisy na 2024 rok. Zrobię prostą sałatę, która z jednej strony nie będzie mocno kaloryczna a z drugiej postawi Was na nogi po godzinie wyciskania potów pod sztangą i na bieżniach.

Sałata z kurczakiem, awokado i musztardowym dressingiem
Małą pierś kurczaka bez skóry (do 20 dag), najlepiej wiejskiego, doprawiamy solą i pieprzem oraz ulubionymi ziołami, np. prowansalskimi. Smarujemy oliwą z oliwek i możemy obłożyć cienkimi plasterkami czosnku. Marynujemy od godziny wzwyż w lodówce – można zrobić to rano, żeby na wieczór mieć sprawę gotową. Przed smażeniem piersi wyciągnijcie ją wcześniej z lodówki, żeby nie była zbyt zimna.
Przygotowujemy dressing: 3 części oliwy łączymy z 1 częścią białego octu winnego (lub soku z cytryny) i 1 części musztardy miodowej. Używam jej, aby sos był trochę łagodniejszy. Jeśli lubicie mocniejsze smaki skorzystajcie z dijon.
Ściągamy płatki czosnku i rumienimy pierś kurczaka na patelni z obu stron na mocniejszym ogniu. Zmniejszamy temperaturę i smażymy po około 5 minut z każdej strony. Odkładamy pierś na deskę aby odpoczęła. Awokado (dojrzałe, miękkie) przekrawamy wzdłuż nożem na pół wokół pestki. Rozdzielamy połówki. Wbijamy klingę noża w pestkę i ruchem okrężnym wyciągamy ją z owocu. Następnie łyżką do zupy 1-2 ruchami wyciągamy miąższ ze skórki (skorupki). Kroimy awokado w plastry.
W tym czasie do miksu sałat dodajemy pomidora (możecie wkroić też trochę ogórka czy też słodkiej papryki) i łączymy z dresingiem – mieszamy i rozkładamy na talerze, doprawiamy solą i pieprzem. Możemy sałatę polać sokiem, który wydzielił się z kurczaka. Pierś kroimy w plastry i układamy razem z awokado na sałacie. Na patelni po kurczaku możemy usmażyć grzanki. Możecie też nie mieszać sałaty z sosem tylko, jak na zdjęciach polać nim całe danie. Jak wolicie.
Pairing

Smażony i pieczony kurczak, królik i wszelkie formy musztardowego sosu akompaniującego daniu, znakomicie parują się z kwasowym, mineralnym (Chablis), czy może ciut bardziej beczkowym (Bourgogne) burgundzkim chardonnay.
Dziś próbujemy dopasować do sałaty z kurczakiem Petit Chablis – czyli 100% charodnnay całkowicie winifikowanego i starzonego w stali.
Chablis – chłodniejsze chardonnay

To osobny (bo położony 110 km od Dijon), oparty tylko na chardonnay burgundzki region. Wina tam produkowane są archetypem chardonnay z chłodnego klimatu – kwasowe, wytrawne, mineralne, z jabłkowo-cytrynową dominantą. Wina, oprócz nielicznych przypadków kilku producentów z najlepszych siedlisk, są całkowicie wytwarzane bez użycia beczki. Jest to w zasadzie znak firmowy apelacji.
Mamy 4 poziomy jakości. Z wyżej położonych, chłodniejszych winnic pochodzi Petit Chablis. Największą apelacją jest Chablis, której winnice są trochę niżej i leżą na łagodnych stokach (często o północnym aspekcie). Kolejną kategorią jest 40 winnic oznaczanych jako Chablis Premier Cru o południowej i południowo-wschodniej ekspozycji. Najwyższą kategorią jest Chablis Grand Cru – które obejmuje jedną działkę z siedmioma wyodrębnionymi siedliskami o południowo-zachodnim aspekcie. Warto o tych apelacjach pamiętać, gdyż przesuwając się wzwyż skali będziemy zazwyczaj degustować bardziej złożone i bogatsze wina.
źródło obrazka: www.vintageroots.co.uk
Zdegustowane wino

Petit Chablis AOC 2022, Union des Viticulteurs de Chablis (Leclerc, 60 PLN)
Union des Viticulteurs de Chablis to dosyć nowa marka stworzona przez największą spółdzielnię z Chablis – Le Chablisiene. Z założenia ma zapewnić spółdzielcom dywersyfikację i postawianie ich „domowej” marki na wyższym poziomie, a spozycjonowanie UVC na masowej dystrybucji i eksporcie. Dodatkowym impulsem do stworzenia nowej linii był Brexit. Chciano wejść masowo z czymś nowym, a starą markę zachować dla sklepów specjalistycznych. Pod nazwą UVC mamy wszystkie apelacje Chablis plus Bourgogne Chardonnay. Pamiętajcie jednak, aby nie utożsamić z natury pejoratywnego słowa „spółdzielnia” z tym producentem. Robi naprawdę dobre i uczciwe wina.

Cytrynowy kolor z gruszkowymi refleksami. Przezroczysty, błyszczący, bardzo dobry. W nosie czujemy lekko chrupkie jabłka, cytrynę a także nuty mineralne. Jest sporo aromatów kamieni i kredy. Dochodzą też klasyczne nuty siana i polnych kwiatów. Wszystko w kanonie. Na podniebieniu wysoka kwasowość (bez zaskoczenia) i dużo zielonych jabłek oraz białych winogron. Faktura wina jest lekko matowa, kredowa, wapienna. Końcówka jest średniej (+) długości. Bardzo dobre, klasyczne i z fajną równowagą. 89/100

Czy to Petit Chablis pasuje do sałaty z kurczkiem? Spróbowało by nie😉 absolutnie trafiony pairing. A więc po treningu bez wina a przy piątku w ramach diety i niskoalkoholowej a tym samym niskokalorycznej bieli – Petit Chablis! Trzymajcie się postanowień – na tyle ile możecie😉
Do Następnego!
W
