Na szybko – sałata z pieczonym kozim serem i chardonnay z Langwedocji

Coraz częściej, po pracy, potrzebuję zjeść coś prostego, szybkiego i zdrowego. Tak abym nie musiał po całym dniu za dużo myśleć, ale żeby kolacja była po prostu smaczna. Wracam więc do klasyki – sałaty z pieczonym, pleśniowym kozim serem. Jest lato, więc propozycja jak najbardziej na czasie. Dam Wam też kilka „tipów” co zrobić żeby wszystko udało się lepiej niż gorzej.
We Francji to danie dostaniecie w każdym bistro, w każdym miasteczku i w każdej wiosce. Generalnie to taki francuski schabowy. Może być porcja sera z małej lub dużej rolady. Ser może być podany na grzance, może być w cienkich plastrach bądź w grubych – pełna dowolność. Nie traktujcie przepisu sztywno. Potraktujcie raczej jako bazę dla własnej wersji.

Sałata z pieczonym kozim serem
Miks sałat połączcie z pomidorami (można też użyć czerwonej, mięsistej, słodkiej papryki) i wymieszajcie z winegretem. Najlepiej bardzo prostym – oliwa z oliwek trochę białego octu winnego i musztarda ziarnista. Mieszamy i jak sos zemulguje to jest już gotowy. Ser kroimy w plastry (gdy mamy dużą roladę) bądź w walce gdy jest mała i pieczemy kilka-kilkanaście minut aż będzie rumiana. Łączymy warzywa z winegretem i wykładamy na talerz. Doprawiamy solą i pieprzem. Na sałacie kładziemy ser i lekko polewamy jakościowym, starzonym octem balsamicznym. Cieszymy się super prostą i super pyszną kolacją po pracy.

Podpowiedź nr 1
Pamiętajcie sałata więdnie od winegretu. Połączcie zielone z sosem w ostatnim momencie! Nie warto czekać na ser ze zrobioną sałatą. Te 10 minut robi różnicę!
Podpowiedź nr 2
Sprawdzajcie datę ważności (w tym przypadku raczej „best before”) sera. Im jest on starszy tym po upieczeniu będzie bardziej słony. Jak obsycha (nawet w firmowej koszulce) to traci wodę i jest bardziej skondensowany.
Podpowiedź nr 3
Gdy ser jest młodszy i miękki, to polecam piec go w wysokiej temperaturze z termoobiegiem – 200C. Gdy szybciej złapie ciepło to się nie rozpłynie, a zrumieni. Dobrym pomyłem jest też, aby był z lodówki – wtedy wnętrze tak szybko nie dojdzie, a na zewnątrz ser się zrumieni. Gdy mamy starszą roladkę – wrzućmy ją na spokojnie na 170C i pieczmy aż będzie pięknie zezłocona. Na 100% się nie rozpłynie.
Wino
W przypadku takich bardziej „codziennych” sytuacji i dań lubię otworzyć coś prostego i bezpretensjonalnego. Nie chcę cudować, sprawdzać i medytować nad otwieraną butelką. Chcę wina, które da odświeżenie, przyjemność i będzie pasowało do naszej sałaty. W tym przypadku mamy ser, więc potrzebujemy trochę więcej ciała, ale też musztardę – czyli dobrze mieć wysoki kwas i niezbyt rozbuchany owoc. Lubię do sałaty z kozim pieczonym serem otworzyć chardonnay z Europy. Takie bez beczki (lub z jakimś jej neutralnym wpływem), o przyjemnej kwasowość, które będzie raczej stonowane i nie będzie oferowało tropikalnych owoców i nut waniliowych. Dziś sprawdzam południe Francji.

L’Orangeraie Chardonnay Pays d’Oc 2022, Lorgeril Mielżyński 47 PLN
Lorgeril to bardzo duży (250 ha) producent z południa Francji. To 6 posiadłości położonych w Langwedocji i w Rousillon. Dysponuje całą gamą win charakterystycznych dla konkretnych apelacji – takich jak między innymi Cabardes, Minervois czy Faugeres. Linia L’Orangeraie reprezentuje proste owocowe wina, dobre do picia od razu. Występują zarówno w szkle jak w 3 litrowych bag in box – co czyni je świetnymi winami imprezowo-grillowymi. Dzisiejsze Chardonnay dojrzewa krótko w stali i powinno być uosobieniem świeżości.

Wino prezentuje się jasno cytrynowym, ładnym błyszczącym kolorem. W nosie jest owocowe – żółte jabłka, białe gruszki, melon i lekka nuta winogronowa. Mamy też trochę mdławe aromaty białych kwiatów, ale one ustępują na rzecz zapachu łąki czy pola. Na podniebieniu dobra, średnia (+) kwasowość. Owoc jest stonowany, ale przyjemnie dojrzały. Melon, brzoskwinia, jabłko, winogrona. Wino jest przyjemnie świeże, ale lekko krągłe ze średniej długości końcówką. Dosyć proste, ale w żadnym razie prostackie. Fajnej jakości chardonnay na balkon do sałaty. 86/100
Taki zestaw bardzo lubię. Świeże, nie narzucające się wino o niezłej jakości. Prosta sałata z dobrym kozim serem i kawałkiem bagietki lub innego pieczywa. Trochę popołudniowego słońca na balkonie. Można przyjemnie zrelaksować się po ciężkim dniu w pracy.
Do następnego!
W
