Młodszy brat – Rosso di Montalcino Fattoria dei Barbi 2012


Z młodszym bratem bywa różnie. Często przypada mu rola niepokornego, mniej ułożonego, czy nawet buńczucznego osobnika. Nie szczędzi też okazji by podkreślić, że nie chce i nie będzie jak starsze rodzeństwo. Jednak życie bywa przewrotne i po pewnym czasie łatwo się zorientować, że pomimo tych zapowiedzi, mniej lub bardziej otwarcie idzie ścieżką wytyczoną przez starszych. Postanowiliśmy sprawdzić czy tą prawidłowość można odnieść również do Rosso di Montalcino, czyli młodszego brata słynnego Brunello. Pretekstem do tych rozważań okazała się butelka Rosso di Montalcino Fattoria dei Barbi 2012, którą zakupiliśmy w sklepie DaWino w promocji w cenie 47,20 zł (cena regularna 59 zł).
Fattoria dei Barbi to duży producent, posiadający 306 hektarów w Montalcino oraz Scansano. Roczna produkcja wynosi 800 tysięcy butelek (w tym 1/4 Brunello). Rosso podobnie jak jego starszy brat jest wywarzany w 100% ze szczepu Sangiovese z regionu Montalcino. Zazwyczaj z winorośli młodszych niż te przeznaczone na Brunello, lub z gorszych lokalizacji. Zgodnie z wymogami apelacji musi leżakować co najmniej 12 miesięcy, z tego co najmniej pół roku w beczkach. Dla porównania w przypadku Brunello są to 2 lata beczki i dodatkowe 4 miesiące w butelkach.
Wino o bardzo ładnym, czereśniowym, krwistym kolorze. W nosie początkowo wyczuwalny alkohol, ale na szczęście nie jest on przytłaczający. Po chwili dochodzą do głosu nuty wiśniowe, delikatnie konfiturowe i perfumowane, ale wciąż utrzymane w świeżych ryzach. To tego mamy też sporo waniliowej beczki. W ustach średnia koncentracja, dobra (choć niewysoka) kwasowość i szorstkie taniny. Czujemy wiśnie i skórę, choć prawdę powiedziawszy usta nie są rozłożyste.
Robert: Jak na młodszego brata przystało nie jest idealne, mogłoby spokojnie poczekać jeszcze rok. Dość szorstkie, surowe, nawet ascetyczne w ustach. Za to nos pozwala wyobrazić sobie, z czym możemy obcować sięgając po jego starszego brata. Tego też wam życzymy, bo choć Rosso może być niezłym codziennym winem, to prawdziwe bogactwo odkryjecie w Brunello.
Marta: To jednak tylko młodszy brat legendy…
Podsumowanie:
Za – Niezłe codzienne wino, dobre do steku.
Przeciw – To jednak tylko młodszy brat legendy.
Ocena – dobre.