Matthias Knebel – cierpliwe wina znad Mozeli

Udostępnij ten post

Gdyby ktoś mi powiedział, że na przestrzeni zaledwie kilku miesiący będę mógł wziąć udział w degustacjach prowadzonych osobiście przez dwóch najlepszych winiarzy z Terrassenmosel, to chyba bym nie uwierzył. Tymczasem po listopadowej wizycie Reinharda Löwensteina z Weingut Heymann-Löwenstein, tym razem do Polski zawitał Matthias Knebel (Weingut Knebel), ja zaś na zaproszenie importera tych butelek, poznańskiej firmy Poniente, miałem przyjemność ich spróbować.

Terrassenmosel – łupki, strome winnice

Choć Terrassenmosel przybliżaliśmy już w artykule na temat wspomnianej degustacji win od Reinharda, to nie zaszkodzi ponownie wskazać na kilka najważniejszych faktów.

Winiarski region Mozeli bywa czasem utożsamiany jedynie z jego środkową częścią (Mittelmosel), która rozpościera się wzdłuż takich miasteczek jak Klüsserath, Trittenheim, Piesport, Bernkastel czy Traben-Trarbach. Tymczasem wiele osób zapomina, że kilkanaście kilometrów w dół biegu rzeki, od miasteczka Zell zaczyna się kolejny subregion – Terassenmosel, który biegnie aż do przedmieść Koblencji. Teren ten różni się nieco od terroir Mittelmosel. Przede wszystkim jest tutaj odrobinę cieplej, ale z drugiej strony dolina rzeki jest węższa, a zbocza bardziej strome, co sprawia, że większość tutejszych winnic ma tarasowe ukształtowanie i praca na nich jest wybitnie ciężka oraz czasochłonna.

Mozela bywa też utożsamiana z łupkową glebą. Jest to oczywiście prawda, ale i duże uproszczenie. Samych łupków jest kilka rodzajów. Z okresu dewońskiego pochodzi tzw. Tonschiefer, który dzieli się na Blauschiefer (niebieski łupek) oraz Grauschiefer (szary łupek). Ostatni z najczęściej wymienianych, a więc Rotschiefer(czerwony łupek) pochodzi z permu i tak naprawdę jest to mocno nasycony żelazem ryolit (skała wylewna, wulkaniczna, w przeciwieństwie do łupku, który ma pochodzenie metamorficzne). Dodatkowo w Terassenmosel znajdziemy całkiem sporo kwarcu. Rieslingi pochodzące z każdego z tych podłoży prezentują naprawdę inny styl i charakter, co zresztą zobaczycie, gdy przejdziemy do not degustacyjnych.

zdjęcia ze strony https://www.vdp.de

Matthias Knebel – cierpliwość i spokój

Rodzina Knebel to jeden z tych niemieckich producentów, który może się pochwalić wielowiekową historią zajmowania się uprawą winorośli. Pierwsze wzmianki o tym sięgają bowiem połowy XVII wieku. Sam Matthias objął stery posiadłości w 2004 roku, gdy jeszcze kontynuował edukację w kuźni niemieckich kadr winiarskich na uniwersytecie w Geisenheim. Obecnie posiada on 8 ha winnic, z tego 6,5 ha na tarasowych, stromych winnicach, a pozostałe 1,5 ha na nieco bardziej płatkim terenie, gdzie zamiast łupków znajdziemy cięższą glebę.

To bardzo spokojny i zrównoważony winiarz, którego charakter ewidentnie przenosi się na wina, które wytwarza. Dojrzewają one spokojnie, bez presji, fermentacja zachodzi naturalnie, więc poszczególne roczniki mogą się nieco różnić poziomem cukru. Matthias dojrzewa swoje wina zarówno w stalowych zbiornikach, tradycyjnych dla regionu dużych drewnianych beczkach, ale też beczkach z akacji. Lubi zwłaszcza te ostatnie, bowiem jego zdaniem najmniej wpływają na smak samego dojrzewającego w nich wina.

Spróbowane wina

Knebel Riesling Sekt Brut 2020 (160 zł)

Rozpoczęliśmy od wina musującego, które nie powstaje w każdym roczniku. Terrassenmosel to bowiem najcieplejsza część Doliny Mozeli i w niektórych rocznikach owoce zbyt szybko osiągają dojrzałość, a do wina bazowego na musiaka muszę one można powiedzieć, że na w pół dojrzałe. Wino dojrzewało na osadzie przez 12 miesięcy, w czasie dosage nie dodano do niego cukru, ale ten naturalnie pozostały w winie to około 8 g. Aromat jest świeżutki, z nutami cytryn, pomelo i kwaskowych jabłek. Również w ustach z przyjemnym, intensywnym owocem (znów jabłka, trochę gruszek), ładną kremowością i długim, kwaskowym posmakiem. Bardzo dobre (90/100).

Knebel Riesling Mosel 2021 (85 zł)

To jeszcze wciąż młode wino, powstające z owoców ze wspomnianych płaskich winnic wokół Winningen. Dużo w nim kwaskowych owoców, cytryn, limonki, zielonych jabłek, ale na podniebieniu pojawia się mgnienie trochę słodszych brzoskwiń. Brakuje trochę mocniejszej struktury, ale też chłodny 2021 rocznik nie rozpieszczał winiarzy. Dobre+ (88/100).

Co ciekawe to samo wino (ale w ciemno) próbowałem podczas degustacji rieslingów do 100 zł i wtedy wypadło trochę gorzej.

Knebel Riesling von den Terrassen 2021 (125 zł)

Jak wskazuje nazwa tutaj mamy wino, do którego trafiają już tylko owoce z tarasowych, łupkowych parceli. W nosie czuć od razu powiew mineralności i stalowego chłodu, wino jest mniej owocowe od poprzednika, idzie w kierunku struktury i naprężenia. Świetnie kwaskowe, z lekko oleistą fakturą i cytrynowym wykończeniem. Do odłożenia jeszcze na 2-3 lata, ale ze sporym potencjałem nawet jak na taką w sumie podstawową pozycję. Bardzo dobre- (89/100).

Knebel Riesling von den Terrassen R 2021 (155 zł)

Literka R wskazuje, że jest to wino klasy reserve, co w tym przypadku oznacza dłuższe dojrzewanie na osadzie (do września roku po zbiorach). Przy czym połowa wina spędza ten czas w stalowych zbiornikach, połowa zaś w dużych beczkach. W porównaniu do poprzednika przekłada się to na jeszcze lepszą budowę i strukturę. Soczysta jabłkowa owocowość ładnie stapia się z mocną kwasowością i wyraźnie mineralnym, lekko słonym tłem. Warto wydać te 30 zł więcej, bo wskakujemy już na inny poziom złożoności. Bardzo dobre+ (91/100).

Knebel Riesling Alte Reben 2021 (169 zł)

Do tej pozycji Matthias tak naprawdę używa winogron ze swoich dwóch winnic klasy Erste Lagen (Röttgen i Uhlen), ze starych nawet 90-letnich krzewów, sadzonych częściowo bez amerykańskich podkładek. Pachnie jabłkowym i cytrynowym sokiem, ale wszystko co najlepsze i tak czeka nas na podniebieniu. Tutaj owocowość jest jedynie dodatkiem do wyraźnym tonów mineralnych i lekko słonych. Całość ma świetną sprężystość, przyjemną energię, a dodatkowo 9 g. cukru delikatnie zaokrągla całość. Znakomite- (92/100).

Knebel Röttgen Riesling GG 2021 (340 zł)

Wskakujemy na poziom GG (Grosses Gewächs), a więc najwyższej kategorii w jakościowej klasyfikacji niemieckich win stowarzyszenia VDP. Na tej winnicy dominuje niebieski i szary łupek. W tak młodziutkim winie nie powinno dziwić, że nos jest jeszcze dość zamknięty, trochę przytłumiony. Znajdziemy jedynie odrobinę ziół, cytryn, kilka kropli soku z gruszek. W ustach mimo wyraźnej kwasowości wydaje się całkiem miękkie (może to zasługa dojrzewania w akacjowych beczkach), ładnie układające się w ustach, nieagresywne. Na razie mocno upakowane, trochę zasłonięte przez mineralność, trzeba dać mu czas. Znakomite- (92/100).

Knebel Uhlen Riesling GG 2019 (350 zł)

Cieplejszy rocznik, dwa lata dłużej w butelce i jednak inna parcela (obok łupków znajdziemy na niej odrobinę wapienia) przekłada się na zupełnie innych charakter wina. Wszystkiego jest tutaj więcej, zarówno owoców, które skręcają w lekko słodkawą, morelową stronę, jak i palonego masła, kwiatów czy ziół. W ustach dość ciepłe, pełne, sycące, ale nie tracące z oczu rasowej kwasowości. W zasadzie niemal gotowe do picia już teraz, ale i tak warto dać mu jeszcze z 2 lata. Znakomite (93/100).

Knebel Röttgen Riesling Kabinett 2021 (155 zł)

Przez lata spychana na margines klasa rieslingów kabinett na nowo zyskuje na popularności, a tutaj mamy doskonały przykład jak arcyciekawe mogą to być wina. Początkowo w aromacie dymne, potem pojawia się więcej czerwonych, słodkich jabłek i gruszek. W ustach świetne zbalansowane (50 g cukru, ale do tego aż 12 g kwasowości), w pierwszej chwili lekko słodkawe, ale w finiszu to kwas zostaje z nami na dłużej. Byłoby idealne do dań kuchni tajskiej albo indyjskiej. Znakomite- (92/100).

Knebel Röttgen Riesling Spätlese 2021 (230 zł)

Owoce do tego wina były zbierane około 2 tygodnie później niż dla poprzednika, co przełożyło się na 75 g cukru i nieco niższą kwasowość (10 g). Oczywiście owocowość jest tutaj jeszcze bardziej intensywna, pełna słodkich jabłek i gruszek, ale też rozpuszczone masła czy wosku. W ustach z większą masą, bardziej pełne i oleiste, ale dalej nie tracące świeżego, owocowego charakteru. Kończy się uderzeniem cytrynowej kwasowości, która zostaje z nami przez kilkanaście sekund po przełknięciu wina. Znakomite- (92/100).

Wina od Matthiasa mają w sobie niewymuszony wdzięk i elegancję. Nawet próbowane w swojej młodzieńczej, jeszcze nie do końca ukształtowanej fazie pokazują klasę i drzemiący w nich wielki potencjał.

Wina dostępne są w poznańskim sklepie importera Tasting Room oraz we współpracujących restauracjach, winebarach oraz sklepach specjalistycznych.