Marco de Grazia i jego wina z Tenuta delle Terre Nere

Udostępnij ten post

Marc0 de Grazia był jedną z bardziej charyzmatycznych postaci, które spotkaliśmy na Summie. To zresztą człowiek-instytucja, który kierując firmą importerską niemalże sam jeden otworzył rynek amerykański na Barolo czy wiele czołowych win z Toskanii. Przekonując winiarzy do starzenia win we francuskich barriques (takiego stylu oczekiwali amerykańscy konsumenci, ale i krytycy winiarscy w rodzaju Roberta Parkera), był jednym z ojców nowoczesnego stylu Barolo. Tematem na osobny wpis jest oczywiście to, czy te wina nie zatraciły historycznego rysu apelacji. Ale dziś nie o tym chcemy opowiadać.

Marco jest również właścicielem posiadłości Tenuta delle Terre Nere leżącej na zboczach Etny. Choć uwielbiamy wulkaniczne wina z Sycylii, to jednak stosunkowo rzadko trafiają one do naszych kieliszków, stąd gdy tylko zobaczyliśmy Marco, od razu ruszyliśmy pewnym krokiem w kierunku jego stolika. Na starcie nie obyło się jednak bez delikatnego zgrzytu. Bowiem po spytaniu czy pierwsze ze spróbowanych win jest 100% Carricante (na swoje usprawiedliwienie dodam, że Marco nie sprecyzował, czy jest kupażem, czy pozycją jednoodmianową), usłyszeliśmy kilkuminutowy wykład na temat tego, żeby skupić się na smaku, a nie technikaliach, że liczy się ostateczny efekt, a nie to, czy tutaj mamy 100%, czy 90% danej odmiany. Nie sposób się z tym nie zgodzić, więc nie wdawaliśmy się w dyskusję. Jednak z każdym kolejnym próbowanym winem, lody zostały przełamane, a Marco okazał się bardzo serdeczną i sympatyczną osobą (choć w międzyczasie zdążył napomnieć jeszcze kilka innych osób za podobne do naszego pytania).

To co decyduje o unikatowości win z Etny, to fakt, że tutejszy klimat wykazuje wiele zbieżności z klimatem alpejskim, mimo iż znajdujemy się przecież na gorącej Sycylii. Wysoko położone winnice (w przypadku Tenuta delle Terre Nere nawet do 1000 m.n.p.m.) korzystają z dobrodziejstwa dużych różnic temperatur pomiędzy dniem, a nocą, co pozwala zachować winogronom świeżość i niebywałą rześkość. Gdy dodamy do tego fantastyczną, wulkaniczną (czarną jak wskazuje nazwa posiadłości) glebę, to nie ma co się dziwić, że w ostatnich latach te wina dumnie kroczą przez sale degustacyjne całego świata. Sama posiadłość to 27 hektarów winorośli, spośród nich na szczególną uwagę zasługują parcele na których rosną nieszczepione krzewy jeszcze sprzed inwazji filoksery, która zdziesiątkowała Europejskie winnice pod koniec XIX wieku (1,5 hektara na cru Calderara i około 2 hektarowa na cru Guardiola).

Degustację rozpoczęliśmy od wspomnianego już Tenuta delle Terre Nere Vigne Niche Carricante 2016. Odmiana poza zboczami Etny nie jest praktycznie spotykana na innych siedliskach. Na wulkanie obsadzonych jest nią niecałe 150 hektarów, często na wysoko położonych winnicach, gdzie Carricante jest w stanie dojrzeć w miejscach, które są już za chłodne dla Nerello Mascalese. Próbowane przez nas wino powstaje z gron ze wschodnich zboczy wulkanu, które fermentują i dojrzewają w beczkach przez 12 miesięcy. W kieliszku obok dojrzałych jabłek witało się z nami nutami siana i ziół. W ustach przyjemnie kwaskowe, ale i z dobrą koncentracją i słonawym finiszem. Bardzo dobre (90/100).

Pierwszą czerwienią okazała się Tenuta delle Terre Nere Etna Rosso 2016, w którym znajdziemy mieszankę owoców z młodych krzewów Nerello Mascalese (95%) i Nerello Cappuccio. Tu winnice położone są na północnych zboczach Etny na wysokości od 600 do 900 metrów. Wino pokazało oblicze pod wezwaniem fiołków, malin i dojrzałych wiśni. Z silnymi, ale i poukładanymi taninami, przepiękną owocowością i świetną pijalnością. Bardzo dobre+ (91/100).

Królewska dla Etny czerwona odmiana Nerello Mascalese, bywa często porównywana do Nebbiolo. Podobnie jest odmiana odpowiadająca za wspaniałe Barolo, Nerello daje wina niezbyt intensywnie wybarwione, ale o przepięknym aromacie, mocnej kwasowości i silnych taninach. Winnice na cru Santo Spirito są jednym z najnowszych nabytków Marco. Tutejsze winorośle, rosnące na ciemnej, wulkanicznej glebie, ze sporą warstwą popiołu mają nawet 100 lat. Tenuta delle Terre Nere Etna Rosso Santo Spirito 2016 niesie w sobie pokłady eleganckiego, soczystego, mineralnego owocu. Obok dojrzałych wiśni znajdziemy w nim również maliny i czereśnie. Po chwili pojawiają się również akcenty kwiatowe (fiołki). Na podniebieniu bardzo świeże, z przepięknymi, drobnoziarnistymi taninami i mocną kwasowością. Znakomite- (92/100).

Calderara Sottana to jedno z najsłynniejszych cru na wulkanie. Wyróżnia ją charakterystyczna gleba, zbudowana głównie z bazaltu (jest to najbardziej skalista z parceli Etny). Ciemne bloki znakomicie magazynują ciepło, powoli oddając je otoczeniu podczas chłodnych nocy. Winorośle (98% Nerello Mascalese z niewielkim dodatkiem Nerello Cappuccio) mają tu od 50 do 100 lat. Podobnie jak poprzednie wino, dojrzewa ono przez 16-18 miesięcy w różnego rodzaju beczkach (nowe stanowią jednak nie więcej niż 10%). W Tenuta delle Terre Nere Etna Rosso Calderara Sottana 2016 owocowość jest delikatnie likierowa, choć dalej obracamy się w rejestrach czerwonych owoców (maliny, truskawki, czereśnie, wiśnie). Struktura jest bardzo napięta, ale również przestrzenna. Ma się wrażenie, że wino wypełnia całe usta, ale jednocześnie zupełnie nie czuje się ciężkości, czy nadmiaru ekstraktu. Finisz jest niesamowicie długi, mineralny i taniczny. To wino ma przed sobą dekady. Znakomite (93/100).

Ellittico to nazwa struktur gleby, które powstały w wyniku serii erupcji 30 tysięcy lat temu. Lawa i materiał piroklastycznych, który wydobył się wówczas z serca Etny był bogaty w związku zasadowe. To właśnie na takim podkładzie rosną winnice zarówno na parceli Calderara Sottana jak i San Lorenzo. Tenuta delle Terre Nere Etna Rosso San Lorenzo 2016 wydaje się być nieco bardziej zniuansowana od poprzedniego wina. Obok ponownie stojącej na niesamowicie wysokim poziomie owocowości są tu fiołki, nieco garbowanej skóry i czarnej ziemi. Na języku owocowość jest bardziej konfiturowa, idąca w stronę dojrzałych, ciemnych wiśni i śliwek. Dużo się w tym winie dzieje, a całość wymaga jeszcze kilku lat na dotarcie się. Znakomite (93/100).

Bogactwem winnic Etny są stosunkowo liczne krzewy, których nie tknęła plaga filoksery. Te rosnące bez podkładek, ekstremalnie stare winorośle, mają 130-140 lat. Od 2006 dwie takie parcele (łącznie 0,8 hektara) leżące na cru Calderara Sottana są przez Marco winifikowane oddzielnie. Tenuta delle Terre Nere Etna Rosso Prephylloxera La Vigna di Don Peppino 2016 to (choć naprawdę trudno w to uwierzyć) jeszcze bardziej czysty, ekstremalnie purystyczny owoc. Jego soczystość jest podniesiona do n-tej potęgi, a nuty wiśni, malin i czereśni mogłyby uchodzić za archetypowy zapach i smak tych owoców. Wino jest bogate, ale jednocześnie powietrzne, jest w nim miejsce zarówno na ładną kwasowość jak i intensywne, ale też świetnie wtapiające się taniny. Arcydzieło (96/100).

Z rozmowy z Marco można było wysnuć wniosek, że darzy on ogromnym szacunkiem winnicę, winorośle i wina. Efekt widać jak na dłoni, bo jego butelki zawierają w sobie esencję terroir Etny, a ich degustacja to odmiana przez wszystkie przypadki różnych odcieni owocowości i mineralności.