Makaron z królikiem i Nebbiolo na początek 2023 roku!

Udostępnij ten post

Pierwszy tegoroczny odcinek musi być po „włosku”! Tak, tak, już przebieram nogami na samą myśl o feriach i wakacjach! Tymczasem trzeba jakoś doczekać w środku zimy i zrobić sobie Włochy w domu. Dodatkowo zerkam, że ostatnia pasta była dawno temu, bo w lutym 2022 roku. Nie godzi się! 😉

Coraz częściej sięgam po przepisy na sosy nie bazujące na pomidorach, śmietanie czy serach. Czystość formy i autentyczność smaku produktów to jest to czego szukam. Zainspirowałem się przepisem/pomysłem Gennrao Contaldo na fusilli z królikiem i takie danie dziś mamy. Gdy jadłem je po raz pierwszy, od razu pomyślałem sobie, że mógłbym zamówić ten makaron właściwie w każdej piemonckiej knajpie i że najlepszym jego przyjacielem będzie na 100% Nebbiolo. Tak też się stało – mamy Fusilli z królikiem w parze z Langhe Nebbiolo DOC 2016 od Barale Fratelli. Zacznijmy od pasty.

Zdejmujemy mięso królicze z kości (lub też możemy kupić już luzowane) i siekamy je w drobną kostkę. Na dużej patelni na oliwie z oliwek podsmażamy chwilę królika z gałązkami rozmarynu, doprawiamy solą i pieprzem i podlewamy białym winem. Gotujemy na małym/średnim ogniu około 10 minut aż wino wyparuje i dodajemy posiekane warzywa – cebulę, selera naciowego, marchewkę a także sok z pomarańczy. Gotujemy pod przykryciem kilka minut. Dodajemy 2 łyżki gorącej wody (elastycznie w zależności od suchości patelni) i gotujemy około 10 minut aż warzywa będą miękkie a sos się zredukuje. Wyciągamy gałązki rozmarynu (już pewnie bez igiełek). Makaron gotujemy al’dente i dodajemy na patelnię z mięsem. Dokładnie mieszamy. Wykładamy na talerze i posypujemy skórką otartą z pomarańczy oraz pecorino. Doprawiamy świeżo zmielonym pieprzem jeśli potrzeba. Alternatywnie możemy wykonać ten przepis bardziej klasycznie czyli rozpocząć od przesmażenia warzyw na oliwie z oliwek, potem dodać mięso, wino itd. Zobaczcie jak Wam bardziej pasuje!

Do świderków z królikiem otworzyłem Nebbiolo od tradycyjnego producenta z Barolo – Barale Fratelli. Fermentuje on wszystkie swoje wina w 50hl beczkach a dojrzewa w dużych beczkach, ale uwaga z francuskiego dębu. Odwiedziłem go w 2017 roku (tu możecie przeczytać tę relację) i ta butelka pochodzi właśnie z tamtej wyprawy. Nebbiolo Langhe DOC 2016, Barale Fratelli – Fermentacja i maceracja 10 dni w 50hl beczkach wino dojrzewa 12 miesięcy w 15-30 hl beczkach z francuskiego dębu. Od 2017 przeleżało u mnie w lodówce. Rubinowy kolor o średniej intensywności z ceglanymi refleksami i jasnym brzegiem. W nosie suszone i świeże kwiaty – róże i trochę frezji z dodatkiem owoców. Mamy dojrzałą wiśnię z pestką, czereśnie, kwaskowe czerwone porzeczki. Trochę suszonych owoców z tytoniem. Intensywny, ziemisty, mineralny. Usta o wysokiej kwasowości i całkiem dużym ciele. Ciągle mocny owoc – czereśnie, wiśnie, śliwki. Mocna, duża tanina – drobna, ale ogarniająca całe usta. Czereśniowa, długa końcówka. Bardzo dobra ze świetną jakością ciągle żwawego owocu. 91/100 U producenta zapłaciłem 14 EUR a w Polsce wina Barale Fratelli bywają w Smaczajama.pl czy też winodlakazdego.pl.

Połączenie owocowo-kwiatowego Nebbiolo z fusilli z królikiem wypadło znakomicie. Wszystko pasowało. Nie znaczy to że każde Nebbiolo będzie dobrym partnerem dla tego dania. Unikajcie win z mocno zarysowaną beczką. Takich np. Nebbiolo Langhe DOC 2015, Podere Rocche dei Manzoni pomimo, że jest bardzo dobrym winem (91/100) to jednak jego większy ciężar, przyprawowość i słodycz od nowej małej beczki sprawiają, że danie kompletnie znika pod jego intensywnymi smakami. Do tradycyjnych dań najlepiej pasują klasyczne wina. Taki Piemont jaki oferuje Barale Fratelli to jest to co z jednej strony bardzo pasuje mi stylem a z drugiej będzie super uniwersalne gastronomicznie. Jak nie znacie to lepiej sprawdzić producenta przed zakupem.  

Zacząłem ten rok po włosku, ale już niedługo pojawią się zaległe francuskie odcinki! Oczekujcie też całkiem nowych rozwiązań w 2023 roku! Czas na zmiany😉

Do następnego!

W