Leclerc – Targi Wina 2024

Udostępnij ten post

Po naszym wpisie Auchan – jesienny festiwal win 2024, dzisiaj przyglądamy się Targom Wina w ursynowskim Leclercu. Spróbowaliśmy kilkunastu win, które market zaprezentował podczas czwartkowej degustacji i wybraliśmy dla Was najciekawsze pozycje. Polecamy też kilka innych, które znajdują się w regularnej sprzedaży i które obecnie dostaniecie w trochę lepszych cenach.

Nim przejdziemy do opisów samych win, musimy Wam wyjaśnić kilka kwestii.

Po pierwsze, winiarska oferta w sklepach Leclerc jest bardzo zindywidualizowana i ten ursynowski zawsze wyróżniał się najciekawszą selekcją. Stąd nie mamy pojęcia jak Targi Wina wyglądają w innych sklepach marki. Mamy jednak nadzieje, że przynajmniej część butelek znajdziecie na półkach również poza Ursynowem.

Po drugie, Targi Wina w Leclercu trwają tylko jeden tydzień. W Auchan festiwal został rozciągnięty na cały miesiąc, tu czas jest znacznie krótszy. Więc abyście skorzystali z tej ofert na sto procent, to zasugerujemy Wam też wina, których nie spróbowaliśmy teraz, ale znamy je z wcześniejszych degustacji, albo z poprzednich roczników.

Po trzecie, najlepsza oferta cenowa na prezentowana wina obowiązuje niestety podczas tej pierwszej, czwartkowej degustacji, która ma niestety zamknięty charakter. W kolejnych dniach ceny poszczególnych butelek nie są już takie atrakcyjne. Wprowadzenie europejskiej dyrektywy Omnibus pozwala łatwo porównać ceny, jakie wina mają podczas targów. Przeciętny poziom obniżek to około 10%, więc umówmy się, nie są to rabaty jakieś wybitnie duże.

Mamy więc ogólnie podobne odczucia jak po degustacji Auchan. Te polskie jesienne festiwale stanowią ledwie namiastkę tego, co możemy znaleźć we Francji. Tam obniżki są naprawdę głębokie, w Polsce można powiedzieć ledwie symboliczne. Owszem, jest to okazja, by kupić trochę taniej niezłe wina, ale nie ma sensu nastawiać się na zakupy kilku kartonów.

Jak zwykle, najwięcej ciekawych win pochodzi z Francji, z własnego importu sklepu. Ale na półkach Leclerca znajdziecie też butelki od innych importerów i w tym roku zwracamy Waszą uwagę zwłaszcza na kilka etykiet od bardzo dobrego portugalskiego producenta Casa Ferreirinha – szczegóły niżej.

Casa Ferreirinha Planalto Reserve Douro DOC 2022 (29,99 zł)

Zapach wydaje się z początku mało intensywny. Jest jednak zrównoważony, z przewagą aromatów gruszkowych i pieprznym dodatkiem. Usta są bardzo linearne, proste, ale ładnie poprowadzone. Znowu mamy trochę gruszki, tym razem z dodatkiem dojrzałego jabłka i jakiś bardziej aromatycznych nut. Dobra równowaga, niezła koncentracja i kwasowość. W tej cenie świetny wybór, zwłaszcza, że dokładnie tyle samo kosztowało to wino kilka lat temu w Biedronce. Dobre+ (88/100).

Château de la Botinière Muscadet Sèvre et Maine Sur Lie 2022 (35,99 zł)

Ta loarska apelacja była od zawsze rezerwuarem solidnych, niedrogich win, świetnie pasujących do owoców morza i ryb. Tu mamy typową dla muscadetów mineralność i mocną kwasowość, ale w ustach dojrzewanie na osadzie daje też krągłe nuty gruszek i jabłek. Solidne, przystępne wino w typie apelacji. Dobre (87/100).

Domaine de la Rochette Touraine 2023 (39,99 zł)

Zostajemy nad Loarą, ale przenosimy się w głąb lądu, na spotkanie z tym ładnie aromatycznym, dość bogatym sauvignon blanc. Jest tu sporo różnych aromatów, od nut lekko tropikalnych (marakuja, melon), przez zielone jabłka, nuty trawiaste i agrestowe. Ale co ciekawe, w ustach obok tej mocnej owocowości pojawia się lekka kremowość i dobre ciało. Dobre+ (88/100).

Famille Brocard Les Mananst Petit Chablis 2022 (61,99 zł)

Szlachetne chardonnay, ale o dość pełnym jak na tą północną apelację charakterze. Są tutaj więc nuty jabłkowe, ale też wyraźne akcenty kremowe, śmietankowe, morelowe i brzoskwiniowe. W długim finiszu z mocną kwasowością i wyraźnym komponentem mineralnym. Bardzo smaczne, acz niestety mało typowe dla Chablis (szczególnie w wersji Petit). Ale nie mamy pretensji. Bardzo dobre (90/100).

Domaines des Maréchaudes Chardonnay Bourgogne 2021 (44,99 zł)

Kolejne chardonnay, tym razem z podstawowej burgundzkiej apelacji. Solidne wino, takie dość skryte, miękkie, nieprzesadzone, jabłkowo-maślne. Ma dobrą koncentrację i ładnie kwaskową końcówkę, z lekko ziołowym tłem. Będzie pasować do pieczonego kurczaka, albo halibuta. Dobre (87/100).

Romain Douvernay Côtes-du-Rhône Blanc 2022 (35,99 zł)

Trudno jest znaleźć biały marketowy Rodan, który naprawdę dawałby satysfakcję w kieliszku. Tutaj zaś mamy przyjemne nuty jabłkowe, morele, gruszki, wino jest dość powolne, niespieszne, ale ma całkiem sporo soczystości i niezłą kwasowość. Całość krągła, przyjemnie ciężka i z atrakcyjnym, szlachetnie goryczkowym finiszem. Bardzo dobre- (89/100).

Familie Bourgrier La Croix du Bois Vouvray Sec 2023 (41,99 zł)

Chenin blanc w wytrawnej wersji z loarskiej apelacji Vouvray. Nos jest bardzo elegancki, umiarkowany. Lekka wapienność, miesza się z jabłkowo-brzoskwiniowymi aromatami i sianem. Usta są łagodne o średniej (+) kwasowości idealnie wtopionej w nuty jabłek, brzoskwiń, siana i łąki. Leciutka kandyzowana cytryna w średnim (+) finiszu. Świetna równowaga. Bardzo warto. Bardzo dobre- (89/100).

Cave de Hunawihr Gewurztraminer Réserve 2022 (45,99 zł)

W przypadku niedrogich alzackich gewurztraminerów z cukrem resztkowym zawsze jest ryzyko, że jednak będzie to wino zbyt przesłodzone, bez energii. Tutaj jednak jest ono utrzymane w ryzach, w zasadzie jest nawet bardziej przyprawowe, niż słodkie. Dopiero w końcówka wychodzi trochę cukru, ale też białego pieprzu. Naprawdę udane wino, nie tylko dla fanów odmiany. Dobre+ (88/100).

F34370 Mythique Languedoc 2022 (29,99 zł)

Z tą langwedocką etykietą mamy różne doświadczenia – tym razem jednak jest sukces. Zapach jest miksem ciemnych i leśnych owoców, jest głęboki, ale świeży, ładnie klasyczny. Usta z łagodną, aczkolwiek lekko matową taniną i średnią kwasowością. Pojawia się dużo jeżyn i czarnej porzeczki oraz ciemna czekolada w średniej (+) końcówce. Świetnie wydane „trzy dychy”. Dobre (87/100).

Maison Ginestet Citran Bordeaux Superiore 2020 (44,99 zł)

Podstawowa etykieta Chateau Citran jednak nie jest do końca ich. To selekcjonowane, skupowane i blendowane wina przez Ginestet przy pomocy ludzi z Citran. Wino ma świeży, porzeczkowy nos z wiśniowo-dymną nutą. W ustach pojawia się średnia kwasowość i niezła tanina. Mamy tu klasyczny owoc czarnej porzeczki połączonej z jeżyną, ale jest też czarny pieprz i trochę ziemistości w końcówce. Całkiem uczciwe Bordeaux. Jedyna uwaga – uważajcie na wadę korkową, która się zdarza w tej partii. Więc jak macie daleko do sklepu aby ewentualnie zamieć butelki, to może warto wybrać coś innego. Dobre+ (88/100).

Dourthe Chteau Pay la Tour Bordeaux 2021 (42,99 zł)

Szeroka etykieta od dużego producenta Dourthe to takie wino środka, bardzo bezpieczne, mainstreamowe w kontekście towarzyskim czy pairingowym. Nos kwaskowy, owocowy z dużą ilością wiśni i czerwonych porzeczek. Usta też owocowe, z łatwą i miłą taniną. Końcówka dłuższa niż średnia. Dobre- (86/100).

Casa Ferreirinha Esteva Douro 2022 (29,99 zł)

Podstawowa czerwona etykieta od wspominanej Casa Ferreifinha i od razu mocny strzał. Wino ma bardzo soczysty i atrakcyjny zapach, w którym śliwka miesza się z aromatami porzeczki i żurawiny. Usta są bardzo zrównoważone, ze świetnej jakości owocem (dużo śliwek oraz leśnych owoców), świeże i lekko pikantne. W pieprznej końcówce wychodzi też zadziorna tanina. Świetne wino, z gastronomicznym potencjałem, a do tego hit cenowy. Bardzo dobre- (89/100).

Casa Ferreirinha Escondidas Douro 2019 (149,99 zł)

Tu przenosimy się już na inny poziom cenowy i mamy najwyższą dostępną w Leclercu etykietę producenta. Nos jest bardzo balsamiczny, z nutami tytoniu i czarnej porzeczki. Do tego pojawiają się aromaty piżmowe, leśne, a także piórnikowe. Na podniebieniu mam świeży, całkiem pokaźny kwas z wytrawnym owocem, sporo ziół (tymianek) i znanego z rodańskich win zapachu „garrigue”. Eleganckie, długie, nieprzepakowane. Znakomite- (92/100).

Uwagę naszą zwróciła (jak zwykle w Leclercu) dosyć bogata półka z winami z Bordeaux. Od Cru Bourgoeis, aż po zamki z klasyfikacji 1855 roku. Ceny tych win są uczciwe, a wybór szeroki. Jeśli więc macie ochotę na taką droższą i poważniejszą butelkę z Bordeaux to bacznie zwracajcie uwagę na roczniki. Wina z lat 2015/16/18/19/20 możecie brać w ciemno a tych z 2017/21 radzimy unikać. Szczególnie polecamy 2020 bo te starsze nie wiadomo jak były przechowywane.

Jeśli chodzi o Nowy Świat to w znakomitej cenie jest „masówka” od Concha y Toro – Casillero del Diablo. Chardonnay, sauvignon blanc, camenere i cabernet sauvignon z Chile dostaniecie za 24,99 zł. Nie są to wspaniałe wina, jednak jak wiemy mają swoich zwolenników, a przy średniej cenie w innych miejscach na poziomie około 40 zł za butelkę, oferta Leclerca robi różnicę. Z wyższej półki zwrócilibyśmy uwagę na sauvignon blanc z chłodnej Valle de Casablanca 2023 z winnicy Morande. W cenie 54,99 zł rzadko można znaleźć coś z tego regionu.

Na koniec warto przyjrzeć się też winom z Beaujolais. Mamy tu dużo obniżonych cen butelek od Famille Chevrier (Domaine de Sermezy). Znajdziecie zarówno „podstawowe” crus – Chiroblues (47,99 zł), Morgon (51,99 zł), Brouilly, ale też Saint-Amour i Moulin-a-Vent (61,99 zł) z wyższej linii. Polecamy też zwykle dobrze zrobiony południowy Rodan od negocjanta Brunel de la Gardine. Tu mamy Lirac 2022 (51,99 zł). Innym importerem tego wina jest M&P i u nich na pewno jest dużo droższe.

Robert&Wojtek