Królik z kurkami + Pinot Nero

Udostępnij ten post

Przed odcinkami z podróży – zdążymy jeszcze z kurkowym sezonem. Kurki to strasznie wdzięczne grzyby. Są łatwo dostępne, sezon jest chyba najdłuższy ze wszystkich grzybów, trudno je pomylić z innymi, a więc można śmiało zbierać samemu no i są bardzo uniwersalne kulinarnie. Omlet, jajecznica, sos śmietanowy, czy też tylko smażone na oliwie, z makaronami i mięsem a nawet z rybami – wszędzie się sprawdzą. Możecie przypomnieć sobie przepisy poprzez naszą wyszukiwarkę. My już jedną nogą we Włoszech, więc inspiracja na dzisiejsze danie przyszła od Antonio Carluccio – znanego miłośnika grzybów. Dziś królik duszony z kurkami plus odpowiednio do dania (czyli białego mięsa i grzybów) coś co daje dużą szansę na powodzenie na dobry „matching”, czyli Pinot Nero z Górnej Adygi.

Kurki czyścimy pędzelkiem. Duże kroimy, a małe pozostawiamy w całości. Królika dzielimy tradycyjnie na 8 części – 2 przednie łopatki, 2 kawałki combra i 2 tylne nogi na pół. Możemy też kupić podzielonego na kawałki. Najlepiej wziąć tylne nogi – zawsze się sprawdzą. Będziemy potrzebowali w sumie 1 – 1,3 kg królika. Mąkę doprawiamy solą i pieprzem. Obtaczamy kawałki królika w mące i smażymy w głębokim garnku (żeliwnym naczyniu czy patelni) na złoto, partiami na oliwie z oliwek z masłem. Wyciągamy ostatnie kawałki królika i w tym samym naczyniu przesmażamy całe szalotki i ząbki czosnku. Do garnka dokładamy królika, listki laurowe, goździki, zioła, ocet winny, całość mieszamy. Dolewamy białe wino i dusimy pod przykryciem około 40-50 minut. Co około 10 minut obracamy kawałki królika. Doprawiamy solą i pieprzem. Na 10 minut przed końcem na oddzielnej patelni przesmażamy kurki na oliwie z oliwek do miękkości. Na koniec duszenia dodajemy do królika. Jeśli płynu będzie zbyt dużo – to redukujemy chwilę, gdy za mało – dolewamy trochę bulionu. Podajemy z chrupiącą bułką.

Pijemy Meczan Pinot Nero Sudtirol – Alto Adige DOC 2015, Hoftatter . To wino to „legenda” Mielżyńskiego. Od kiedy pamiętamy butelki od Hofstattera są na półkach tego importera. Nie są tanie (nie tylko w Polsce), ale są bardzo wysokiej jakości. Wpadki zdarzają się rzadko. Meczan zwykle lekki, owocowo-grzybowo-ziemisty – powinnien nam się zgrać z królikiem duszonym z kurkami. Zobaczymy. Wino ma piękny malinowy kolor. Jest przezroczyste i ma jasny brzeg. Nos pełen przyjemnych aromatów truskawek z kompotu. Do tego dochodzi delikatna śliwka i trochę nut dymnych. Jest miły. W ustach surowe, z niezłą dozą tanin i o średniej kwasowości. Są pełne czerwonych owoców z dodatkiem liści. Czarny pieprz w końcówce. Może ciut zbyt wodnistej. To nie zmienia jednak naszej dobrej oceny i pozytywnego nastawienia do tego wina 87/100. Wino kosztuje niestety 69 PLN co nie jest mało, ale i region nie tani, i producent topowy, a do tego dochodzi szczep, z którego wina są zawsze droższe.

Czy się sprawdziło do królika z kurkami? Było owocowo i przyjemnie. Trochę ziemiście, ale to nie przeszkadzało w odbiorze dania, natomiast delikatna słodycz w końcówce była bardzo fajnym akcentem. Lekkie wino, lekkie mięso/danie plus grzybowa nuta – dla nas w punkt.

Następny odcinek już prosto z Piemontu 🙂

A&W