Korek czy zakrętka?

Ile razy zastanawialiście się stojąc przed sklepową półką, które wino wybrać? Przyznajcie, czy w momencie, kiedy może niewiele wiecie o danych pozycjach, to najbardziej pomocne wydają się podpowiedzi typu: korek, ciężka butelka, piękna etykieta, wybrzuszenie w dnie. Przez lata trochę nazbierało się tych mitów, dlatego dziś na warsztat bierzemy pierwszy z nich. Sprawdzimy, czy dobre wino faktycznie musi być zamknięte korkiem.
Sposoby zamykania butelki wina
Współcześnie istnieje wiele metod zamykania butelek z winem. Oczywiście tu bez dwóch zdań historycznie najstarszą i wciąż najpopularniejszą jest korek. Ale, ale warto pamiętać, że korek korkowi nierówny. Te najlepsze (i najdroższe) powstają z jednego kawałka kory dębu korkowego. Oprócz tego spotykane są również korki powstające z sprasowanych mniejszych kawałków kory, a także pełna gama korków z materiałów syntetycznych.
Kolejne metody to wspomniane zakrętki, ale też coraz popularniejsze szklane vinoloki, czy nawet wykorzystywane głównie przez naturalistycznych producentów – kapsle znane z butelek piwa.
Czy sposób zamknięcia butelki ma znaczenie?
Jak najbardziej. Główną zaletą korka jest to, że wbrew pozorom nie jest on zupełnie nieprzepuszczalny. Zamknięcie wina korkiem i nawet owinięcie szyjki jakimś plastikowym kapturkiem nie uchroni zawartości przed minimalnym dostępem tlenu. I tu może niektórych z Was zaskoczę, ale taki właśnie proces jest wbrew pozorom pożądany. Bowiem to właśnie dzięki niemu wino się rozwija, składniki chemiczne wchodzące w jego skład w kontakcie z tlenem ewoluują, tworząc nowe pokłady smaków i zapachów.
W przypadku win zamykanych na zakrętkę ten dostęp tlenu jest znacznie mniejszy – metalowa zakrętka jest bardziej hermentyczna. Stąd takie wina wolniej ewoluują w butelkach, i potrzebują zwykle więcej czasu, by dojrzeć. Z ciekawostek – dziś istnieją już typy zakrętek, w których winiarz może dobierać stopień ich przepuszczalności
Wspomniane już vinloki pod względem tej cechy sytuują się gdzieś pomiędzy korkiem, a zakrętką.
Czyli korek jest najlepszy?
Absolutnie nie. Piłam wiele znakomitych win, które były zamykane na zakrętkę i właśnie pod takim zamknięciem pięknie ewaluowały. Spora ilość najlepszych pozycji z takich krajów jak Niemcy czy Austria jest obecnie zakręcana. Ale zakrętki stosuje również słynący z prestiżowych, drogich win – australijski producent Penfolds.
Do tego pamiętajcie, że korek ma znaczenie dla leżakowania wina, natomiast ponad 90% win dostępnych na rynku jest przeznaczona do wypicia 2-3 lata po zabutelkowaniu. Dla takich pozycji istotniejsze jest, aby zachować ich owocowy, młodzieńczy charakter, czemu sprzyja właśnie hermetyczna zakrętka.
Warto też zwrócić uwagę na aspekt ekonomiczny. Zakrętka jest znacznie tańszym rozwiązaniem niż korek (zwłaszcza ten naturalny). Skoro więc mamy marketowe wino za 20-40 zł zamknięte korkiem, to jego koszt (zwykle kilkadziesiąt eurocentów) może stanowić istotny składnik ceny butelki. To zaś pozwala sobie wyobrazić, jak tania jest jej zawartość – co zwykle nie wróży dobrze, jeśli chodzi o smak.
Ponadto rezygnacja z zamykania wina korkiem jest również bardziej ekologiczna. Zakrętka jest metalowa, nadaje się do ponownego wykorzystania, wyrzucony do śmieci korek kończy swój żywot.
Nie sposób też nie wspomnieć o kwestii praktycznej. Otwarcie zakręcanej butelki jest banalnie proste, nie wymaga posiadania korkociągu, czy trybuszona – zwłaszcza w plenerze to niewątpliwy plus.
Wada korkowa
Na koniec – rezygnacja z korka pozwala również ograniczyć ryzyko choroby korkowej. Jest to przypadłości, właściwie wady wina powodująca, że nadaje się ono tylko do wylania do zlewu (względnie jego zareklamowania, jeśli macie jeszcze dowód zakupu). Pewnie każdy z Was trafił kiedyś na butelkę pachnącą i smakującą jak mokry karton czy mokra szmata. To właśnie jednak z oznak zakażenia wina bakteriami powodującymi powstanie trichloroanizolu (TCA), związku chemicznego odpowiadającego właśnie za takie aromaty. Częstym (choć niewyłącznym) nośnikiem drobnoustrojów, które mogą wyprodukować ten związek jest właśnie korek. Co prawda jego producenci w ostatnich latach poczynili duże starania, aby ten problem wyeliminować, ale do tej pory nie udało się zlikwidować go całkowicie.
Wyszło na to, że jestem zwolenniczką butelek na korek. Jednak tak naprawdę chciałam Was dziś zachęcić, byście się nie bali win z zakrętką. Jest ona równie dobrym sposobem zamknięcia butelki wina co korek. A wina zakręcone nie są gorszej jakości, niż te zamknięte korkiem.