Klasa – Steinmühle Riesling Liebenberg 2012

Rieslingi Steinmühle, to wina do których wracamy z wielkim sentymentem i zdecydowanie kwalifikujemy je do kategorii tych wywołujących najprzyjemniejsze odczucia. Przygoda z nimi (w naszym przypadku) nierozłącznie wiąże się z niespodziewanym odkryciem Winnego Garażu.
Dziś w jednej z prognoz usłyszeliśmy, że mamy „przedwiośnie”, jakoś trudno w to uwierzyć w połowie stycznia! Temperatura faktycznie sprowadza niezłe zawirowanie, ale brak słońca nadal napawa nostalgią do majowego weekendu: rowerowej przejażdżki leśnymi drogami w kierunku Góry Kalwarii, mieszanki trochę lekceważącego uśmiechu i zdziwienia, z którym odkryliśmy tablicę informującą, że za kilkaset metrów znajduje się Winny Garaż, a później uznania dla koncepcji tego miejsca, właściciela, win i atmosfery.
Opisywaliśmy już wersję słodką i podstawową wytrawną butelkę tego producenta. Dziś sięgamy po nieco wyższą półkę – Steinmühle Riesling Liebenberg 2012 (zakupiony w cenie 58 zł).
W kieliszku wino o jasnożółtym bardzo delikatnym kolorze. Nos pociągły, bardzo głęboki z przeplatającymi się nutami jabłek, cytryny i ziół zanurzonymi w aromatach miodowych. W ustach atakuje potężna dawka kwasowości, na której wino cyrkuluje do bardzo długiego, mineralnego finiszu.
Wypicie tej butelki, poza oczywistymi walorami smakowymi, miało jeszcze jeden, mniej oczywisty plus. To był ostatni z Rieslingów Steinmühle na naszej półce. Znowu mamy znakomity pretekst, aby odwiedzić Wojtka Henszela w jego Winnym Garażu!
Robert: Ten Riesling potwierdził klasę znanego nam już producenta. Zdecydowanie najlepsze z trzech próbowanych od niego win. Skalista kwasowości, przepiękny nos – butelka ma to, co lubię w winach z tego szczepu. Jakbym się uparł, to na coś mógłbym ponarzekać, ale po co?
Marta: Podałabym tego Rieslinga, o każdej letniej porze… i takiej, w której za nią się zatęskni! Ostatnio brakowało mi tej oczywistej niemieckiej kwasowości, przejrzystości. Bardzo miłe doznania, kiedy oczekuje się czegoś po danej butelce i właśnie to się dostaje. Powiedziałabym, że to prolog opowieści pt. „Jego wysokość Riesling”.
Podsumowanie:
Za – Charakter klasowego Rieslinga.
Przeciw – Poza kwasowością mało niuansów w ustach.
Ocena – bardzo dobre.