Jak Nowy Świat to Vive le Vin

Udostępnij ten post

Przecieracie oczy ze zdumienia, że na naszym blogu pojawiają się wina z Nowego Świata? Rzeczywiście, nie sięgamy po nie często, ale jeśli już, to wybieramy sprawdzone butelki. W związku zaś z tym, że nie mamy w tych winach tak wielkiego rozeznania, jak w butelkach z Europy, zwykle zdajemy się na specjalistów, jak choćby Artura Zarzyckiego z Vive le Vin.


Podczas degustacji w Restauracji Źródło zorganizowanej wspólnie z chłopakami z Winemates oraz Piotrem Pietrasem, Artur zaprezentował świetną selekcję butelek ze swojego portfolio. Do swoich tradycyjnych mocnych strzałów z Chile i Nowej Zelandii dołożył ciekawe, nieco naturalizujące wina z Argentyny, a także kilka win ze starszych roczników, które pokazały, że również pozycje z Nowego Świata mają potencjał dojrzewania.

Nowa Zelandia

Greywacke to winiarnia założona przez Kevina Judda w Marlborough, a więc regionie leżącym w północnej części Wyspy Południowej w Nowej Zelandii. Jest to również najpopularniejsze region winiarski tego kraju, odpowiadający za ponad 75% całej produkcji Nowej Zelandii.

Greywacke Sauvignon Blanc Marlborough 2009

To wino Artur podawał w ciemno i podchwytliwie pytał się o rocznik. Stawiałem na wino masymalnie 5-6 letnie, nie sądziłem bowiem, że 11-letni Sauvignon z Nowej Zelandii może zachować tak świetną, żywą owocowość. Tymczasem tutaj kwasowość była wciąż intensywna, a obok niej pojawiały się nuty jabłek, ziół, białego pieprzu, maślana faktura. Świetnie zachowane, wręcz zatrzymane w czasie wino. Znakomite (93/100).

Greywacke Chardonnay Marlborough 2016

Po fermentacji na dzikich drożdżach wino przez 18 miesięcy dojrzewało we francuskich beczkach (20% nowych). Na razie to właśnie dąb zdecydowanie dominuje w obrazie wina, atakując nutami palonego masła, popcornu. Oczywiście w tle znajdziemy również akcenty jabłek i gruszek, ale jednak to beczkowa ekspresja przykrywa w tym momencie całość. W tym wszystkim czuć jednak dużą elegancję i potencjał na przyszłość, trzeba do niego tylko cierpliwości. Bardzo dobre+ (91/100).

Greywacke Chardonnay Marlborough 2013

Ta trzy lata starsza butelka pokazuje idealnie, że wino potrzebuje czasu, by lepiej się poukładać. Tutaj nuty beczkowe wtopiły się już w strukturę wina, całość jest krągła, nieco maślana, ale wciąż z jabłkową kwasowością i oczyszczającym finiszem. Duża klasa. Znakomite (93/100).

Greywacke Pinot Gris Marlborough 2016

Ten pinot gris jest zwykle utrzymany w półwytrawny stylu i również w tym roczniku cukru resztkowego jest 10 gram. Wino fermentuje w dębie i stalowych zbiornikach, a później dojrzewa na osadzie przez 10 miesięcy. Sporo tu nut maślanych i woskowych, gruszek i moreli. O nieco oleistej fakturze, pełne, zaokrąglone przez cukier, ale zachowujące również ładną świeżość. W finiszu dodatkowo przyprawowe, ostre. Idealny kompan do kuchni indyjskiej. Bardzo dobre+ (91/100).

Greywacke Pinot Noir Marlborough 2016

Ten pinot noir fermentuje przy użyciu dzikich drożdży i dojrzewa przez 18 miesięcy we francuskich baryłkach, z tego jedną trzecią stanowią nowe beczki. W aromacie mieszają się akcenty czerwonych owoców (wiśnie i truskawki) z nutami leśnymi, pieprznymi i ziemistymi. Na podniebieniu dość ciemne, jeszcze mocniej pieprzne, kwaskowe, z delikatnymi taninami. Jeszcze młode, beczka nie zdążyła wtopić się w strukturę wina, warto dać mu jeszcze 2-3 lata spokoju na półce. Bardzo dobre+ (91/100).

Argentyna

Choć Argentyna słynie głównie z pełnym, mocno zbudowanych malbeków, to znajdziemy tam coraz więcej głównie niewielkich producentów, którzy produkują wina w lżejszym, bardziej świeżym stylu. Jednym z takich freaków jest Germán Masera i jego projekt Escala Humana. Pasją tego winiarza jest również odnajdywanie parceli z zapomnianymi szczepami, przywiezionymi tu czasem przed wielkimi przez europejskich kolonizatorów.

zdjęcie by Maciej Nowicki

Escala Humana Liverra Malvasia El Zampal Uco Valley 2019

Chyba wcześniej nie mieliśmy przyjemności próbować pomarańczowych win z Argentyny. W tym przypadku mamy aromatyczną Malvasię, której grona były macerowane ze skórkami przez 2 miesiące w betonowych jajkach, a następnie wino dojrzewało dodatkowo przez 6 miesięcy w neutralnych beczkach. Mocno kwiatowe, z dodatkiem skórki z cytryny, ziół, siana, herbaty earl grey. Trochę rozczarowuje na podniebieniu, bo brakuje mu wypełnienia, po tym mocym aromacie zdaje się nieco rozwodnione, bez koncentracji i lepiej zarysowanego macerowanego charakteru. Dobre+ (88/100).

Escala Humana Liverra Bequignol El Zampal Uco Valley 2019

Bequignol to francuska odmiana, która dawniej była używana do produkcji bordoskich kupaży, ale obecnie zyskuje na popularności w Argentynie. Grona są wyciskane stopami, a po 30-dniowej maceracji wino trafia na pół roku do betonowych jajek, a następnie na podobny czas do neutralnych beczek. Jest fenomenalnie świeże, pachnie jak czyściutki sok z czerwonych porzeczek, z dodatkiem malin i poziomek. Radośnie owocowe, zwariowane, można by je pić haustami. Uwielbiamy takie nieskomplikowane, fenomenalnie pijalne wina. Bardzo dobre+ (91/100).

Escala Humana Liverra Bonarda La Arboleda Uco Valley 2019

Bonarda jest oczywiście znacznie popularniejszą odmianą niż bequignol, razem z malbekiem stanowi ona czerwoną parę argentyńskiego winiarstwa. Winifikacja jest bardzo podobna do poprzednia, ale w efekcie otrzymujemy wino nieco bardziej kwiatowe, z nutami wiśni i ciemnych truskawek. Dalej radosne, przyjemnie soczyste, z wyraźniejszymi garbnikami. Bardzo dobre+ (91/100).

Chile

Garage Wine Co. to projekt nieco podobny do Escala Humana, ale zlokalizowany w Chile. Tutaj Derek Mossman również koncentruje się na niewielkich parcelach starych krzewów, które wynajduje i z krętych wytwarza krótkie serie win.

Garage Wine Co. Carignan Field Blend Portezuelo Lot 68 Itata 2015

Winogrona pochodzą ze starych, 80-letnich krzewów carignan, a po fermentacji na dzikich drożdżach wino trafia na 2 lata do neutralnych beczek. Jest dość utlenione, z nutami sosu sojowego, podwiędłych liści, ale i dalej mocnymi nutami czereśni i żurawiny. Na podniebieniu owocowość jest dość suszona, ale wino zachowuje też mocną kwasowość. Trochę sprzeczne w sobie, niesztampowe, dość trudne w odbiorze. Bardzo dobre (90/100).

Garage Wine Co. Cabernet Franc Las Higueras Lot 82 Maule 2016

Owoce rosną na starych, ponad 100-letnich krzewach, a dojrzewanie odbywa się przez ponad 2 lata w neutralnych beczkach. Do butelek wino trafia bez klarowanie i filtrowania. Świetny nos, zbudowany w oparciu o czerwone porzeczki i czereśnie. W ustach chropowate, z drobnoziarnistymi taninami i malinowym wypełnieniem. Całość ładnie elegancka, ze świetnym ekstraktem. Znakomite (93/100).


Jeśli macie ochotę na wyprawę na Antypody, to warto zainteresować się ofertą Artura. Z każdego kraju, z którego importuje wina zwykle ma w portfolio dwóch producentów, jednego bardziej „klasycznego”, drugiego idące w stronę większej naturalności, tak więc każdy powinien tu znaleźć coś dla siebie.

Na Facebooku Vive le Vin znajdziecie listę miejsc, gdzie możecie się zaopatrzyć w te butelki, importer od niedawna oferuje również sprzedaż detaliczną.