Jackfall Cabernet Franc 2009 na węgierski

Udostępnij ten post

DSC_0020Dzięki pomysłowi Winiacza na kolejny Winny Wtorek  – mamy okazję poszerzyć nasze winiarskie horyzonty i spróbować czerwonych win z Węgier. Oczywiście zdarzało nam się wypić nieraz Tokaja – i ten jest nam dobrze znany, ale  węgierska czerwień nie gościła jeszcze w naszych kieliszkach. Przyznajemy też, że poza marketowymi wersjami Byczej Krwi (Egir Bikavér), które Winiacz zapobiegliwie wyłączył z dzisiejszego tematu, w sklepach specjalistycznych dominują wspomniane Tokaje, zarówno w wersji słodkiej i rzadziej wytrawnej i to wszystko… Dlatego tym razem idąc za podpowiedzią autora tematu, udaliśmy się do sklepu Nasze Przysmaki na warszawskim Żoliborzu, gdzie zakupiliśmy Jackfall Cabernet Franc 2009 (69 zł). Już po fakcie okazało się, że wino dostępne jest też m.in w sklepie internetowym winotokaj.pl w cenie 46 zł.

Winiarnia Jackfall znajduje się w regionie Villány na południu Węgier. Została założona w 2001 r. i obecnie posiada 15 hektarów upraw szczepów Merlot, Cabernet Franc, Syrah, Cabernet Sauvignon, Blaufrankish, Portugieser i Chardonnay. Z uwagi na położenie, prawie przy granicy z Chorwacją, region jest pod silnym wpływem klimatu śródziemnomorskiego i wina należą do najbardziej gęstych i esencjonalnych węgierskich butelek. Cabernet Franc pochodzi z winogron z gmin Kisharsány and Nagytótfalu, które są fermentowane oddzielnie, następnie blendowane i dojrzewają co najmniej 18 miesięcy w beczkach z francuskiego, amerykańskiego i węgierskiego dębu.

Wino o ciemno-fioletowym, nieprzezroczystym kolorze z delikatnie purpurowym połyskiem. Pozostawia gęste łzy i ma 14,5% alkoholu. W nosie czujemy wpływ beczki – waniliowe nuty, w których skąpany jest śliwkowy owoc. Do tego wyczuwamy czarny pieprz, liść laurowy oraz nuty ziemiste. Gdy wino pooddycha wychodzą również nuty tytoniu, cygara i czekolady. W ustach ładna, choć niezbyt wysoka kwasowość, do tego czarna porzeczka, odrobina nut ziołowo-pieprznych, a w finiszu wyważone taniny.

Robert: Nie spodziewałem się, że będzie to tak smaczna butelka. Ma wszystko, czego oczekuję od wina w tej cenie. Czyste aromaty, dobrą koncentrację i różnorodność (smaki beczki, niezbyt wybujałą owocowość, taniny). Wysoki alkohol jest zupełnie niewyczuwalny. Okazuje się, że czerwone Węgry mogą stanowić doskonałą alternatywę dla innych win o średnim ciele, jak np. Chiantii.

Marta: Bardzo lubię Caberneta Franca. Świetnie sprawdza się jako towarzysz, np. do obiadowej dziczyzny. W nosie na pierwszy plan wychodzą powidła czarnej porzeczki może śliwki, ale pozbawione słodyczy wyłącznie z owocowym ekstraktem, w smaku owoc zanika, smak staje się wyważony, stonowany, naprawdę urzekający. Miłe spotkanie!


Podsumowanie:

ZaDobra równowaga pomiędzy owocami, kwasowością i beczką.

PrzeciwJeśli lubicie potężnie owocowe wina, ta butelka nie jest dla was.

Ocena – bardzo dobre.


Winny Wtorek w kieliszkach pozostałych blogerów:

Winiacz

Zdegustowany

Italianizatto

Blurppp

Winniczek

Przy winie