HE Concept Store – nie bójcie się tego miejsca

Udostępnij ten post

Przyznam wprost, że z reguły jesteśmy sceptycznie nastawieni do tego typu „ekskluzywnych” miejsc w Warszawie. Powód jest banalnie prosty – na pierwszy rzut wydaje się po prostu, że nie są one na naszą kieszeń. Przechodząc Krakowskim Przedmieściem koło Hotelu Europejskiego zastanowilibyśmy się dwa razy czy wejść (a z natury raczej jesteśmy odważni). Okazuje się jednak, że to wielki błąd, bowiem znajduje się w nim ciekawy sklep z winami.


Na zaproszenie Katarzyny Kordas dostałem ostatnio możliwość przetestowania kilkunastu win z oferty HE Concept Store, w którym napijecie się również wina na kieliszki. Ceny zaczynają się tu już w okolicach 50 zł, a do 100 zł znajdziecie naprawdę sporą ilość bardzo udanych butelek. Warto wyskoczyć tu nie tylko w celach zakupowych, przestrzeń jest bowiem wręcz wymarzona do zorganizowania jakiegoś eventu, czy nawet warsztatu/szkolenia winiarskiego. Wnętrze naprawdę robi wrażenie.

Obecnie selekcja koncentruje się głównie wokół Francji i Włoch, ale Kasia zamierza ją stopniowo rozszerzać. Co istotne, wina pochodzą głównie od małych, rodzinnych producentów – takie mocno zindywidualizowane portfolio, bazujące na osobowościach winiarzy, to niewątpliwy atut tego miejsca.

Poniżej przedstawiamy butelki, które najbardziej przypadły nam do gustu:

Château Pierre-Bise Le Haut de La Garde Anjou 2017 (85 zł)

Po spróbowaniu tego wina doszliśmy do wniosku, że pijamy zdecydowanie za mało Chenin Blanc. To pozycja znad Loary pachnie mocno: gruszkami, czerwonymi jabłkami, nieco woskiem i brzoskwiniami (czuć, że do produkcji użyto w części grona dotknięte szlachetną pleśnią). Na języku z wyraźnie zarysowaną strukturą, przyjemnie ciężkie, ale momentalnie skontrowane przez mocną kwasowość. Eleganckie, z długim, mineralnym finiszem. Znakomite- (92/100).

Vincent Gaudry Le Tournebride Sancerre 2018 (129 zł)

Rasowe Sauvignon Blanc z najlepszego miejsca dla tej odmiany we Francji. Dość aromatyczne, nieco kwiatowe ale i granitowe. Nuty owocowe przeplatają się z tym skalistym, surowym wyrazem, dając w efekcie niezwykle elegancką, mineralną i poważną pozycję. Może nie dzieje się w tym winie zbyt wiele, ale gra niuansów jest rewelacyjna. Znakomite- (92/100).

Bischi Verdicchio di Matelica 2018 (69 zł)

Spośród dwóch najbardziej znanych apelacji Verdicchio z Marche (drugą jest Verdicchio dei Caistelli di Jesi), pozycje z okolic Matelici są zwykle mocniej kwaskowe, bardziej surowe. Matelica jest bowiem położona głębiej w lądzie, dociera tu znacznie więcej chłodniejszych mas powietrza znad Apeninów. To wino pachnie jaśminem i kwaskowymi jabłkami, z atrakcyjnym tłem opartym o nuty siana i brzoskwiń. Na podniebieniu mocno ziołowe i kwaskowe, bardzo orzeźwiające, idealne na upalny dzień. Świetna cena. Bardzo dobre+ (91/100).

Collecapretta Vigna Vecchia 2018 (125 zł)

Przesmaczne, dłużej macerowane (takie półpomarańczowe) wino z Trebbiano z Umbrii. Uwielbiamy takie pozycje. Pachnie jak babciny kompot z gruszek, a na języku eksploduje soczystością owoców. Znajdziemy ich tu wspaniały miks – brzoskwinie, jabłka, cytryny, mirabelki. Finisz jest za to ziołowy i kwiatowy. Radosne, zwiewne, funky. Znakomite (93/100).

Château Canadel Bandol 2017 (119 zł)

Z okolic Bandol pochodzą jedne z najwspanialszych różowych win Francji. Tutaj mamy wiśnie, odrobinę czerwonych porzeczek, kwiatów, ale i jabłek oraz gruszek. Niby zwiewne, ale tak naprawdę oparte na solidnych, stalowych filarach. Pięknie wykonane. Znakomite (93/100).

Antoine Sanzay Saumur Champigny 2018 (95 zł)

Klasyczny Cabernet Franc znad Loary, pachnący grafitem, porzeczkami, żwirem i ziemią. Przywodzące na myśl leśną polanę jesienią, za snującymi się na wysokości kolan pasami mgły. Nienachalne, ale mocne, nieprzesadzone ale też nie kościście jak czasem bywają te wina. Bardzo dobre+ (91/100).

Le Due Terre Sacrisassi Friuli Colli Orienatli 2016 (205 zł)

Pochodzący z Friuli kupaż Schioppettino i Refosco dojrzewający niemal dwa lata w używanych beczkach. Pachnie wołowym rosołem, natką pietruszki, umami, sosem sojowym, ale i mnogością owoców – wiśniami (oraz ich pestkami), truskawkami, dojrzałymi malinami. Jakość owocu jest fenomenalna, ale mamy tutaj też tak lubianą przez nas we włoskich winach delikatną nutę lotnej kwasowości. Duża klasa. Znakomite (93/100).


Chcemy Was bardzo zachęcić do tego miejsca – bo warto wyzbyć się uprzedzeń, że gdzieś „nie pasujemy”. Co tu dużo mówić, po dobre wino warto zaglądać wszędzie, nawet do Hotelu Europejskiego. Kasia zawsze służy dobrą radą i uśmiechem. Znamy ją zresztą od lat i  jak zwykle kibicujemy, bo pasję do wina ma we krwi.

Możemy też już zdradzić, że dodatkowo wkrótce na Poznańskiej ma się otworzyć stacjonarny sklep z winami z tej oferty.