Gdy utlenienie bierze górę – Chianti Classico Pruneto 2009

Po”trudnych” butelkach, przy których degustacja czasami była swoistą walką, przyszedł czas na sprawdzoną pozycje. Sięgnęliśmy po wino z regionu, do których zawsze wracamy z sentymentem. Wiemy czego się po nim spodziewać i o ile nie trafimy na ja jakąś niespodziankę, stanowi dla nas nie tylko bezpieczny ale i bardzo przyjemny wybór. Dodatkowo zauważyliśmy że inaczej odbiera się wina z miejsca, które się odwiedziło. Nam udało się przejść pomiędzy rzędami winorośli, podziwiać okoliczne krajobrazy, przejechać się po lokalnych drogach i spróbować miejscowej kuchni. Oczywiście na myśli mamy ukochaną Toskanię. Skoro więc na obiad było zaplanowane pappardelle z ragout z sarny, a że toskańska kuchnia słynie z dań z dziczyzny, wybór wydał się nam tym bardziej oczywisty.
W tym zestawieniu towarzyszyło nam Chianti Classico Pruneto 2009, które zakupiliśmy w Radda in Chianti, w cenie ok. 8 euro. Wino pochodzi z okolic winnicy Azienda Agricola Pruneto Giuseppe e Ricardo Lanza.
Ma piękny truskawkowy kolor, z delikatnie ceglanym połyskiem. W nosie jest sporo wiśniowo-czereśniowego owocu, który mimo że ociera się delikatnie o konfiturowy charakter, to nadal pozostaje świeży. Do tego aromaty ogniska i skóry. Mamy również nuty lekkiego utlenienia, ale przy Chianti czasem się one pojawiają i w tym przypadku pozostają nawet jego interesującą cechą. W smaku trochę uboższe niż w nosie. Co prawda poziom kwasowość jest dobrze zachowany, ale wino jest krótkie, a po epizodzie z ziemistymi nutami pozostają nam jedynie wyraźne taniny. Niestety wydaje się, że tutaj utlenienie nieco przygasiło owocowość.
Robert: Kontrowersyjne. W nosie nuty utlenienia były na akceptowalnym dla mnie poziomie i co więcej dawały ciekawe tło owocowym aromatom. Niestety smak rozczarował. Pytanie, czy właśnie przez to utlenienie, czy po prostu z tej butelki więcej wycisnąć się nie dało. Ale w sumie wino przez tą swoją nieoczywistość ciekawe.
Marta: Delikatne utlenienie przyjemnie towarzyszy wiśniowym aromatom. Niestety jeśli chodzi o Chianti to jestem wybredna i usta nie zachwyciły. Kwasowość w połączeniu z taninami stworzyła dominujący duet i totalnie ukryła owoc. Bardzo surowe, ściągające trochę pretensjonalne.
Podsumowanie:
Za – Bardzo ładny nos z ciekawymi nutami utlenienia.
Przeciw – Mało ciekawe usta.
Ocena – dobre-.