Franciacorta – włoska Szampania…

Udostępnij ten post

17.06.2010, Winecorner, Warszawa

Degustacja: Franciacorta – La Montina

I znowu spotkaliśmy się w Winecorner. Tym razem w celach promocyjnych importer Vini e Affini zaprosił właścicieli winnicy La Montina – rodzinę Bozzi, aby opowiedzieli o regionie i swoich winach. Ich winnica zajmuje około 50 ha, a produkcja sięga 450 000 butelek rocznie.

Michele Bozzi z małżonką

Franciacorta jest najbardziej znaną apelacją Lombardii. Rozciąga się od Brescii po brzegi jeziora d’Iseo. Nie jest duża – dziś produkuje tu wina musujące około 80 winogrodników, ale gros produkcji skupione jest w 3-4 rękach. Nazywana jest włoską Szampanią, gdyż produkowane tu wina musujące są wytwarzane dokładnie w ten sam sposób, czyli z wtórną fermentacją w butelce. Jest jednak o wiele mniejsza – roczna produkcja to zaledwie kilka milionów butelek, w odróżnieniu od Szampanii, która dobija do 300. Podobnie jak we Francji – podstawowymi szczepami są Pinot Nero, Chardonnay, a dodatkowo Pinot Blanco i Pinot Gris (maksymalnie 15 % w kupażach). Produkuje się głownie butelki nierocznikowe, lecz w odróżnieniu od szampanów są to zazwyczaj wina ze zbiorów w tym samym roku. Z uwagi na młodość tej apelacji i wielkość producentów, nie stać ich na magazynowanie win podstawowych z poprzednich lat i kupażowanie. W przedstawianej La Montninie dopiero butelki podstawowych win N.V. wypuszczone w zeszłym roku zawierały w sobie wino z 2 roczników.

Rozpoczęliśmy degustację od najbardziej wytrawnego wina czyli

Źródło: http://www.lamontina.it

Franciacorta Extra Brut DOCG, La Montina – dosyć jasne, z dużymi, rzadkimi bąbelkami, o zapachu białych owoców (niedojrzałej gruszki i dojrzałego jabłka). Usta kwasowe – zielone (niedojrzała cytryna), lekko gorzki finisz – proste, świeże. Bardzo dobre wino musujące – świetne do ostryg! Ocena: 89/10

Extra Brut to kupaż 95% Chardonnay i 5% Pinot Nero (niekiedy do 10%). Degustowane przez nas wino składa się w 35% z rocznika 2006 i w 65% z 2007. Owoce zbierane są dość wcześnie, aby wino miało odpowiednią kwasowość. A dojrzewanie nad osadem trwa (tak jak w przypadku wszystkich degustowanych win tego producenta) co najmniej 24 miesiące. Lubimy wytrawne wina musujące i to przypadło nam do gustu – jest proste, ale świetnie zrobione i swoja dobrą kwasowością bardzo pasuje do owoców morza czy też prostej ryby z rusztu.

Następnie przeszliśmy do wina mniej wytrawnego czyli Brut o dwukrotnie zwiększonej zawartości cukru, czyli 9 g/l.

Źródło: http://www.lamontina.it

Franciacorta Brut DOCG, LA Montina: kolor białego złota z małymi bąbelkami. Nos słodszy niż Extra Brut – dojrzale gruszki i suszone jabłka. Usta bardzo zbalansowane, lekka słodycz z kwasowym kręgosłupem. Pełne. 88/100

To dokładnie taki sam kupaż jak w przypadku Extra Brut. Jednak wino trochę poważniejsze z większą ilością ciała. Pasowałoby do szynki Parmeńskiej. Generalnie, wolimy wytrawniejszego brata, ale to jest również wino warte spróbowania.

Kolejną degustowaną butelką była specjalność apelacji Franciacorta czyli Saten. To w większości przypadków 100 % Chardonnay (tak tez było w przypadku La Montiny), ale apelacja dopuszcza stosowanie do 15 % Pinot Blanco. Zazwyczaj wina te dłużej dojrzewają w butelkach. Charakterystyczne jest też dużo mniejsze wysycenie dwutlenkiem węgla.

Źródło: http://www.lamontina.it

Franciacorta Argens Saten Brut, DOCG La Montina: Oko bardzo błyszczące – prawie bez bąbelków. W nosie nuty tropikalne – mango, ananas. Dojrzałe, ale świeże, tylko lekko musujące pod językiem, wyraźne akcenty jabłkowe z lekko kwaśno-gorzkim finiszem. Wiele typowych nut dla chardonnay. Ciekawe. 88/100

Ostatnim zaprezentowaną nam butelką było Rose. Najsłodsze z proponowanych tego wieczoru – zawartość cukru 34g/l. To blend 60 % Pinot Nero i 40 % Chardonnay. Dwu godzinny udział skórek Pinota daje jasno różowy kolor. Urzekające i proste wino musujące – do otwarcia w słoneczny w/end w ogrodzie wczesnym południem…

Źródło: http://www.lamontina.it

Franciacorta Rose Demi Sec DOCG, LA Montina: kolor jasno różowy – jakby płócienny, błyszczący z małymi bąbelkami. W nosie delikatna poziomka – dosyć prosty, ale bardzo wciągający…. Smak z nutami słodkimi – truskawki ze śmietaną. Lekko mdłe, ale nie nudne! 87/100

Wina zaprezentowane przez La Montine to porządne wina musujące, robione metodą szampańską. Nie spowodowały trzęsienia ziemi, ale pokazały możliwości apelacji i producenta. Niestety, Franciacorta do tanich nie należy – generalnie za porządne butelki należy zapłacić we Włoszech około 20 EUR i tu nie ma wyjątku. Degustowane przez nas butelki kosztują w przedziale 120-150 PLN. Jednak jeszcze rok temu Extra Brut można było kupić za 90!!! Naszym zdaniem ta ostatnia cena jest jak najbardziej do przyjęcia, jednak po podwyżce i przy dostępności win z Szamapanii w podobnych cenach jest to dosyć słaba promocja regionu. Dla osób nie wprawionych w temacie 100 PLN za wino musujące, nie będące Champagne’m, będzie granicą nie do przejścia. Może warto promocję marki zaczynać nie tylko od przemiłej wizyty producenta, ale także od ceny, która będzie konkurencyjna w stosunku do innych, podobnych win dostępnych na naszym rynku.

La Montina obchodzi swoje 20ste urodziny. Chciałaby je zapewne uczcić wzrostem sprzedaży w krajach, w których systematycznie rośnie konsumpcja wina – takich jak nasz. Mimo dobrej jakości i naprawdę niezłych not degustacyjnych nie widzimy możliwości osiągnięcia sukcesu w Polsce przy tych poziomach cenowych.

Życzymy sukcesów regionowi, który pokazuje swój bardzo wyraźny potencjał i czekamy na bardziej przyjazne możliwości zapoznania się z nim w Polsce. Na razie jest to promocja bardziej werbalna. Czekamy na większą otwartość!