Czas na portugalską Biedronkę – F’OZ Dão DOC 2012

Dão to portugalska apelacja, nie tak dobrze znana jak Douro, ale mająca podobnie długą historię, sięgającą aż 1908r. Winorośl nie ma tutaj lekkiego życia. Dominują bardzo ubogie gleby złożone z granitów, gliny i piasku. Od Atlantyku region oddzielony jest górskimi pasmami, co sprawia że występują tam duże wahania temperatur między latem a zimą. W winiarstwie dominowały wielkie spółdzielnie, które produkowały duże ilości tanich i kiepskich win. Dopiero od niedawna reputacja regionu zaczęła rosnąć głównie dzięki wysiłkom samych winiarzy.
Zgodnie z opisem na etykiecie „f’oz” oznacza „ujście” i nazwa ta nawiązuje to rzek przepływających przez Portugalię. F’OZ Dão DOC 2012 to butelka z najnowszej oferty Biedronki, dostępna w cenie 17,99 zł. Wino pochodzi od znanego już biedronkowym bywalcom producenta Falua Sociedade de Vinhos i uzyskało dobre oceny wśród blogerów. Jest to kupaż trzech szczepów – Touriga Nacional (którego Dão jest ojczyzną), Alfrocheiro (w kupażach pełni zwykle rolę zmiękczającą wino) oraz Jaen (według ostatnich badań odmiana tożsama z Mencía, czyli w założeniu dająca wina lekkie i owocowe).
Wino o eleganckim czereśniowym kolorze, z ładnym połyskiem i pojedynczymi łzami. Wina z Portugalii często przytłaczają wysokim alkoholem, tutaj mamy go jedynie w 13%. W nosie początkowo dominują nuty liściaste i drzewne – nie każdemu może się to spodobać. Gdy wino pooddycha, zaczynają dochodzić do głosu aromaty wiśni. Ciągle pozostaje też nieco bardziej roślinny, ziemisty zapach, który dodaje winu ciekawszej barwy. W ustach średnio skoncentrowane z ładną kwasowością. Taniny wtopione w finisz. Wychwytujemy ponownie nuty ciemnych owoców, ale też odrobinę korzeni i dymu.
Robert: W winach z Portugalii przeszkadzają mi najczęściej trzy rzeczy: wysoki alkohol, powidłowatość i nadużywanie beczki. W tej butelce na szczęście tego nie ma. Wino jest stosunkowo lekkie, co prawda mało złożone, ale stosunek ceny do jakości jest bardzo dobry.
Marta: Ostatnio staram się unikać oceny stosunku jakości do ceny, bo chyba go nadużywałam jako usprawiedliwienia na to co w winie mi nie odpowiadało. Dziś mam prostą portugalską butelkę, nie zachwyciła mnie klimatem, ale zostawiła przyjemne doznania. W nosie jest pociągająco owocowa, w ustach bardziej surowa, postawna a jej kwasowość zarysowana przez niedojrzałe jeszcze owoce – wiśni.
Podsumowanie:
Za – Uczciwa cena.
Przeciw – Mało wyrazista wersja Portugalii.
Ocena – dobre.