Dwie europejskie biele i grillowany kurczak z bulgurem

Ferie się skończyły, a przynajmniej te nasze mazowieckie… Powrót do rzeczywistości bywa trudny. Wtłaczamy się w klasyczną rutynę – praca, dom, szkoła. W takich okolicznościach szukam wytchnienia w fajnych, prostych obiadach.
Dziś zgrillujemy pierś kurczaka i podamy ja z bulgurem i warzywami oraz ostrą papryką, a wszystko zajmie nam jedynie 20 minut. Jeśli chcecie jeść danie na ciepło podajecie od razu, ale możecie pozostawić je do ostygnięcia i mieć je w temperaturze pokojowej. Ja wolę to drugie rozwiązanie. Otworzę do kurczaka dwie białe butelki – neutralnego alzackiego pinot blanc oraz aromatycznego i świeżego Gemischter Satza z Austrii. Co ważne, oba wina dostaniecie w całkiem atrakcyjnych cenach.


Pairing wina z daniem
Jeśli chodzi o dopasowanie wina, to od początku miałem pomysł na coś zupełnie neutralnego ale wypełnionego jakimś ciałem. Mój wzrok skierował się w stronę alzackiego pinot blanc. Później jednak pomyślałem o ostrości papryczki i to już nie było takie oczywiste. Jako drugi wybór wziąłem więc pod lupę zwykle eklektyczny, ale świeży i kwaskowo-kwiatowy Gemischter Satz (austriacką mieszankę różnych odmian winorośli, które są winifikowane wspólnie). Tym razem nie z Wiednia, który słynie z tego rodzaju win, a ze znanego z rieslingów i grünerow Kremstal. Oba wina są od dobrych producentów i w dobrych cenach.
Zdegustowane wina

Passion de Vignerons Pinot Blanc Alsace 2021, Bestheim (Leclerc, 35 PLN)
O alzackiej kooperatywie Bestheim pisaliśmy przy okazji udanego pairingu jej pinot gris z zupą cebulową. Duża firma, ale też niezłe wina. Głównym importerem jest Winkolekcja, ale nasze wino z niespotykanej wcześniej na polskim rynku linii Passion de Vignerons nabyłem w Leclercu, za jedyne 35 PLN.

Jasno cytrynowy, błyszczący kolor. Bardzo ładny. Nos jest delikatny, owocowy, przyjemny, całkiem elegancki. Są jabłka, gruszki, cytryny podbite lekką wapienną mineralnością. Na podniebieniu czujemy średnią (+) kwasowość, która fajnie ożywia wino i kontrastuje z leciutką słodyczą dojrzałego owocu – gruszek, jabłek, moreli i melona. Średniej (+) długości, czyściutka końcówka. Ładne, zrównoważone. 88/100

Fünfrel Gemischter Satz Ostrreich 2022, Salmon Undhof (Mielżyński, 48 PLN)
Fieldblend z Kremstal (bardzo dobrych siedlisk w Dolnej Austrii) od znanego producenta znakomitych rieslingów z naddunajskich tarasów. Degustujemy mieszankę weissburgundera, neuburgera i grüner veltlinera. Tradycyjnie takie kupaże kojarzone są winnicami z okolic Wiednia, a tu mamy regionalną niespodziankę.

Jaśniutki, platynowy kolor, czysty, błyszczący. Nos jest bardzo ziołowy – mięta, szałwia, geranium, piołun. Dopełniają go chrupkie jabłka (papierówki), świeże limonki i cytryny. Jest całkiem intensywny i przyjemny. W ustach mamy wysoką kwasowość i sporo lekkiego owocu (świeże soczyste jabłka mieszają się z tymi obitymi, bardziej dojrzałymi i niezbyt dojrzałymi gruszkami). Jest też nuta cytrusowa – cytryny i grejpfruty, a wszystko dopełnia pigwa. Średnia (+) końcówka – mocno cytrusowa, przyjemna, super świeża. Po prostu smaczne i fajne. 89/100

Jaki jest wynik pojedynku: wino kontra jedzenie? Na pierwszy rzut oka wydawało mi się, że Alzacja rozstrzygnie walkę szybko i w podskokach, a stało się inaczej. Było słodkawo, okrągło i wino nie postawiło kontry pikantności. Za to Gemischter Satz fantastycznie ogarnął ostrość dania i także ziołowo wsparł kurczaka. A wszystko przy 11.5% alkoholu.
Do następnego!
W.