Drobiowe wątróbki z kurkami plus czerwona Rioja

Tak jak obiecaliśmy Wam w zeszłym tygodniu, będą pojawiać się przepisy z grzybami. Dziś mamy dla Was coś nowego – wątróbki drobiowe z kurkami. Pomysł inspirowany jest baskijską recepturą szefa Jose Pizarro. To połączenie idealnie sprawdza się kiedy to pokrywają się dwa sezony, na grzyby i na kaczki, bo wtedy możecie skorzystać z kaczych wątróbek i efekt będzie jeszcze lepszy. Pisząc ten tekst jeszcze nie byłem w stanie ich dostać, więc kupiłem kurze, ale teraz te kacze już powinny być w sprzedaży.

Przepis – wątróbki drobiowe z kurkami
Wątróbki oczyszczamy z błon, doprawiamy solą i pieprzem. Na patelni rozgrzewamy oliwę z oliwek i smażymy krótko wątróbki, przewracając je też na drugą stronę. Po chwili dodajemy szałwię, czosnek i smażymy jeszcze minutę. Na patelnię wlewamy ocet sherry i smażymy jeszcze chwilkę. Następnie przekładamy same wątróbki na ogrzany talerz i przykrywamy drugim – muszą być ciągle różowe w środku. Na patelni do czosnku i szałwii dodajemy masło. Roztapiamy i podsmażamy na nim oczyszczone kurki. Gdy po kilku minutach będą gotowe, podajemy je z wątróbkami i przyprawiamy wiórkami (lub pokruszonymi kawałeczkami) sera Manchego. Nasze danie możemy podać z bułką lub ziemniakami.
Jakie wino do wątróbek z kurkami?
Zastanawiałem się jakie wino otworzyć do naszego dania i zacząłem myśleć regionalnie. Po pierwsze Rioja graniczy bezpośrednio z Krajem Basków. Po drugie czerwone wina z tej częsci Hiszpanii są owocowe (co pasuje do podrobów), ale też przyprawowo-ziemiste (co pomaga im się dopasować do grzybów). Podjąłem decyzję – sprawdzę 2 butelki z kategorii Rioja Crianza w cenie do 50 PLN.
Rioja – podstawowe informacje
Rioja to chyba najbardziej rozpoznawalny hiszpański region winiarski. Jesteśmy na północy kraju, nad rzeką Ebro. Od północy winnice chronione są od zimnego, atlantyckiego klimatu przez góry Sierra Cantabria, a znów od południa region zabezpieczony jest przed kontynentalnym gorącem przez pasmo Sierra de la Demanda. Winnice położone są na poziomie 500-1000 m.n.p.m. Jakby nie patrzeć – to idealne miejsce dla produkcji jakościowych, czerwonych win.

Źródło: winetourismspain.com
Tempranillo
Jest to najpopularniejsza odmiana uprawiana w Hiszpani – odpowiada za 88% zbiorów czerwonych winogron. Więcej jest tylko białego airen, ale ono trafia głownie do brandy. Szczep świetnie sobie radzi w wyższych i chłodniejszych partiach apelacji, daje winom z Rioja truskawkowo-malinowo-śliwkowy owoc. Ma dobry, zwykle średni (+) kwas i niezłą taninę. Czasem wspierany jest w blendzie przez garnache czy manzuelo i graciano. Poza samą Hiszpanią ciężko o wina z tej odmiany.
Kategorie
W Rioja ciągle królują, lekko już zmurszałe, kategorie win oparte na długości starzenia wina w beczkach (zawsze w 225-litrowych barriques) oraz w butelkach. Dziś część producentów ucieka od tych schematów, jednak ponieważ są one bardzo czytelne dla konsumenta, to bardzo wielu winiarzy ciągle je stosuje. Dziś Crianza w Rioja to ca najmniej 12 miesiecy w leżakowania dębie i w sumie 24 miesiące przed wypuszczeniem na rynek.
Pomimo, że nie wiadomo jaki dąb został użyty (amerykański czy francuski), a także ile procent było nowej beczki, to jako konsumenci jesteśmy w stanie, w stosunku do innych apelacji, dużo bardziej ogarnąć styl wina. Dodatkowo producenci bardzo często blendują wina z różnych działek w całej Rioja, co pozwala im uzyskać mniejsze zróżnicowanie pomiędzy rocznikami i sprawia, że ich wina są w pewnym sensie bardziej jednolite i rozpoznawalne.
Zdegustowane wina
Mamy dziś dwie butelki. Jedną od ogromnego producenta, którego wina spotkacie w każdym markecie w Hiszpanii i w dużej ilości sklepów w Polsce (np. Carrefour) – Marques de Caceres. Druga to inna marka pochodząca od Bodegas LAN.

Crainza Rioja DOC 2018, Marques de Caceres (supermarkety, ok. 50 PLN)
Wino dojrzewa 12 miesięcy w beczkach (60% z francuskiego i 40% z amerykańskiego dębu), z tego 25% z nich jest nowych, 25% trzeciego użycia i 50% starszych. Później leżakuje jeszcze minimum rok w butelce przed wypuszczeniem na rynek.

Bardzo ciemno rubinowy kolor, przezroczysty i ładny. W nosie atakuje nas miks owocowy – od ciemnych po czerwone – jagody, jeżyny, czerwone porzeczki, wiśnie, truskawki. Do tego trochę nut poszycia leśnego, a na końcu pojawia się delikatny aromat wanilii i cynamonu. W ustach wita nas średnia (+) kwasowość i niestety kredowa w fakturze, muląca tanina. Z owoców mamy znowu jeżyny, jagody, czarne porzeczki, a ponad to nuty wanilii, kawy i czekolady w średniej (+) końcówce. Wino jest mainstreamowe, ale całkiem świeże i beczka aż tak bardzo nie wystaje. Myślę, że będzie się wielu osobom podobać, ale po prawdzie nie jest to jednak nic wielkiego. 86/100

Marques de Ulia Crainza Rioja DOC 2019, Bodegas Senorio de Ulia (Mielżyński, 43 PLN)
To marka znanej i lubianej w Polsce, dzięki Mielżyńskiemu, Bodegas LAN. Wino produkowane jest ze skupowanych winogron. Nie można znaleźć niestety żadnej informacji w jakich beczkach jest ono starzone.

Wino jest gęste i ma ciemno rubinowy, przezroczysty, błyszczący, bardzo ładny kolor. Aromat jest intensywny, dobry i elegancki, pełen dojrzałych owoców: są tu truskawki i czereśnie. Raczej czysty z leciutką nutą ziemistości aromatami cynamonu i innych słodkawych przypraw, z tylko przelotnym dotykiem wanilii. W ustach średnia kwasowość i średniego rozmiaru, miła tanina. Całkiem zrównoważony miks smaków owocowych (wiśnie, czereśnie, dojrzałe śliwki), tytoniu i lekkich przypraw. Końcówka jest całkiem długa, z nutami kawy i gorzkiej czekolady. Bardzo udane, takie po prostu dobrze ułożone i za dobre pieniądze. 88/100

Wino od Marques de Caceres jest takim typowym przykładem owocowo, przyprawowej, beczkowej i owocowej Crianzy. Wszystkiego jest dużo, jest smaczne, ale oprócz wyrazistości nie oferuje jakiś większych, subtelniejszych doznań. Marques de Ulia nie jest efekciarski, ale wino jest świeże i z dobrym balansem, fajnie zintegrowaną beczką, owocem, nie zapominające jednak o hiszpańskim temperamencie. Fajnie też idzie wątróbkami drobiowymi z kurkami, jest bardziej plastyczne i mniej nachalne w połączeniu z daniem. Jestem za.
Lećcie do lasu bo po takich temperaturach i wcześniejszych opadach będzie kolejny wysp grzybów!
Do następnego!
W

