Degustacja hiszpańskich win z Almudeną Alberca MW

Winiarstwo jest w ciągłym ruchu. Zmieniają się trendy, gusta konsumentów, ewoluuje technika winiarska. My zaś zmieniamy się razem z nim. Tym bardziej lubimy słuchać o zmianach, perspektywach, podsumowaniach od kogoś, kto jest w środku tej machiny i trzyma rękę na pulsie. Dlatego z taką przyjemnością wzięliśmy udział w degustacji, którą zorganizowała Degusta España, a poprowadziła ją prosto z Hiszpanii Almudena Alberca MW.

O tym, że hiszpańskie winiarstwo ciągle się zmienia nie trzeba nas przekonywać, gdyż dostrzegamy to od dawna. Te obserwacje przekładają się też na to, że po wina z Półwyspu Iberyjskiego sięgamy znaczenie częściej, niż jeszcze 5-6 lat temu. Bez wątpienia duży udział w tym procesie odgrywa spora różnorodność, którą kształtuje w hiszpańskim winiarstwie m.in. klimat.

Klimat Półwyspu Iberyjskiego

Wysunięty na zachodnim krańcu Europy Półwysep Iberyjski otoczony jest z trzech stron morzem (Oceanem Atlantyckim i Morzem Śródziemnym), więc w oczywisty sposób wpływa to na miejscowy terroir. O ile jednak krainy leżące na północy (Galicja czy Kraj Basków) narażone są na chłodniejsze masy powietrza znad Atlantyku, to Katalonia i wybrzeże Lewantu korzystają z cieplejszego, śródziemnomorskiego klimatu.

Na północny jest chłodniej i bardziej wilgotno, a głównym problemem winiarzy jest walka z chorobami grzybicznymi. Na południu i wschodzie, na wybrzeżu Morza Śródziemnego klimat jest bardzo łagodny, z niewielkimi różnicami temperatur w ciągu roku, ale im dalej na południe tym staje się bardziej suchy i upalny.

Wnętrze Hiszpanii to wyjątkowo pofałdowany, górzysty teren. Panuje tu klimat kontynentalny, z upalnymi latami, ale i mroźnymi zimami. Kluczem do produkcji świeżych win jest więc odpowiednie usytuowanie winnic, albo w dolinach rzek (jak na przykład Ebro czy Duero), które wpływają łagodząco na winnice w cieplejszych dniach, albo na odpowiedniej wysokości.
Degustacja
Torelló Brut Nature Corpinnat 2014 (importer Vinissimo)
Zaczęliśmy od Katalonii, od producenta należącego do stowarzyszenia Corpinnat, które wystąpiło z apelacji Cava – w celu produkcji win pod swoją własną marką. W składzie znajdziemy typowy dla hiszpańskich win musujących kupaż Macabeo, Parellady i Xarel-lo, ale całość dojrzała na osadzie ponad 50 miesięcy. Dodatkowo producent stosuje ciekawy zabieg zwany poingnettage, polegający na ponowny wzburzaniu zalegającego w butelce drożdżowego osadu, aby oddał on winu jeszcze więcej nut autolitycznych (powstających w wyniku rozkładu drożdży).


Jest mocno drożdżowa, ale ma też fajną owocową podbudowę – wiśnie i podsuszane śliwki. Do tego oczywiście znajdziemy mnóstwo chlebowej skórki, zeschniętej chałki. Ładnie kwaskowa, choć słodkawy owoc sprawia, że wydaje się odrobinę słodsza niż Brut Nature. Kończy się apetycznym, gorzkawym finiszem. Bardzo dobre+ (91/100).
Katxiña Txakoli 2019 (Zacne Wina)
Cieszy nas, że wina z Kraju Basków powoli zdobywają popularność w Polsce. Ten region leżący na północnym-wschodzie Hiszpanii jest wystawiony na chłodne masy powietrza znad Atlantyku, stąd klimat jest wyraźnie morski, wilgotny i stosunkowo chłodny. W Kraju Basków królują odmiany Hondarrabi Zuri (biała) oraz Hondarrabi Beltza (mniej znana czerwona).


Txakoli to zwykle wina z niskim alkoholem, o mocnej, wyrazistej kwasowości, idealne na lato, będące w pewnym sensie bliźniakiem portugalskich Vinho Verde (z którym Kraj Basków dzieli uwarunkowania klimatyczne). Tutaj mamy wino świetnie wpisujące się w ten trend. Cytrynowo-limonkowy owoc, do tego nieco zielonych jabłek i agrestu. Wino jest bardzo delikatnie musujące, perliste, świetnie orzeźwiające, mineralne, z długim nieco słonawym posmakiem. Nieskomplikowane, ale bardzo ożywcze. Bardzo dobre+ (91/100).
Gordonzello Gurdos Prieto Picudo 2019 (Wineoline)
Tym razem przechodzimy do apelacji León, a więc północno-zachodniej części kraju. Prieto Picudo to autochtoniczna dla regionu odmiana, dająca zwykle owocowe, dość lekkie wina, często używana również do produkcji rose. Powstają one zwykle (podobnie jak nasza butelka) przy wykorzystaniu tzw. metody madreo, gdzie do wina dodano pełne kiście owoców, w celu wywołania ponownej fermentacji metodą karboniczną – fermentacja zaczyna się wewnątrz owoców, które następnie pękają uwalniając sok.


Wino jest intensywnie perfumowane i wiśniowe, czujemy też odległe echa fermentacji karbonicznej w postaci nut banana, truskawek w śmietanie. Na podniebieniu z nutami czerwonych porzeczek, strukturalne, przypominające mocne róże w stylu Cerasuolo d’Abruzzo. Z ładną kremowością, a paradoksalnie 5 gram cukru resztkowego wzmacnia jeszcze faktor pijaności tego wina. Bardzo dobre (90/100).
Losada Vinos de Finca Crianza Bierzo 2017 (Dekanter)
Zlokalizowany na zachód od apelacji León region Bierzo leży nieco bliżej Atlantyku, ale od bezpośrednich wpływów morskich chroni go łańcuch górski. Króluje tu odmiana Mencia, przez wielu uznawana za jedną z najciekawszych czerwonych odmian Hiszpanii.


Spróbowane wino przez 12 miesięcy dojrzewało w beczkach, z tego 25% stanowią nowe baryłki. Mencia to szczep bardzo dobrze znoszący dojrzewanie w dębie, w tym przypadku również ciemne owoce (lukrecja, aronia, jeżyna, czeremcha) świetnie komponują się akcenty ziołowe, waniliowe, kawowe ale i pieprzne. Do tego mamy ładną kwasowość, całość jest żywa, ale i przyjemnie nasycona. Bardzo dobre+ (91/100).
Ochoa Navarra Reserva 2012 (Vinobar)
Navarra to leżącym nieopodal Pirenejów region, który słynie głównie z produkcji win z odmiany Garnacha. Od lat 90-tych popularność zyskuje również Tempranillo, które również dominuje w spróbowanej przez nas butelce (uzupełnione o 30% Merlota i 10% Caberneta Sauvignon). Co ciekawe, producent zdecydował się na długie dojrzewanie wina przed wypuszczeniem na rynek. Po 18 miesiącach we francuskich i amerykańskich beczkach, dojrzewa ono jeszcze 5 miesięcy w butelkach.


Jednak to odmiany międzynarodowe dominują w kupażu, stąd sporo tutaj nut czarnych porzeczek, do których dochodzą suszone śliwki, mleczna czekolada, liść laurowy i wołowy bulion. Na podniebieniu podobne jak w nosie, już całkiem ewoluowane, z akcentami umami i drewnianymi taninami. Nie w naszym stylu, choć poprawnie wykonane. Dobre+ (88/100).
Alvear Pedro Ximénez Montilla-Moriles 1927 (Winkolekcja)
Położony w Andaluzji (na południe od Kordoby) region Montilla-Moriles słynie z produkcji win wzmacnianych, zbliżonych w stylu do położonego dalej na południowy-zachód Jerez. W Montilla-Moriles króluje jednak nie odmiana Palomiano, a Pedro Ximénez. Co więcej Pedro Ximénez, które w tutejszym ekstremalnym klimacie (temperatury latem regularnie przekraczają 45 °C ) osiąga niesamowitą koncentrację cukru, świetnie sprawdza się również w winach słodkich.


Alkohol w winie osiągnął 16% (jest to wino wzmacniane), przy cukrze zachowanych na poziomie 405 gram cukru (!). Jest ekstremalnie gęste, oleiste, półpłynne, gęste jak miód. Króluje karmel, drewno, czekolada, kakao, orzechy, suszone figi. Kwasowość jest dość niska (4 gramy), przez co trudno jest wypić tego wina więcej niż jeden mały kieliszek, ale i ten pojedynczy jest wart spróbowania. Świetne jako dodatek do kawy, idealnie zastępuje deser. Bardzo dobre+ (91/100).
Fantastycznie, że Hiszpania potrafi nas tak zaskakiwać. Zarówno mięsista Mecia jak i kwaskowa Txakoli to wina w stylu, który doceniamy. Hiszpania ma jednak do zaoferowania znacznie więcej, niż można by się spodziewać, będąc przywiązanym jedynie do podstawowych, marketowych win – co na szczęście dostrzegli nasi importerzy. Brawa!

Degustacja została zorganizowana w ramach cyklu Degusta España pod patronatem Ambasady Hiszpanii. Wina do degustacji otrzymaliśmy od organizatora i bardzo dziękujemy za możliwość tej edukacji.